Powstaje zatem pytanie o dalszy kierunek prac Naczelnej Rady Adwokackiej, nie można bowiem tracić z pola widzenia faktu, że w obu przypadkach, licząc łącznie z niezdecydowanymi, blisko 40-45 proc. delegatów popiera konkretne, odważne, acz rozsądne, zmiany. Nie jest zatem tak, jak twierdzą przeciwnicy umowy o pracę dla adwokatów, że jej brak to kwestia aksjologii zawodu adwokata, skoro 40 proc. delegatów z całej Polski z tą tezą w sposób oczywisty się nie zgadza. Moim zdaniem, o powszechności zasad i aksjologii można mówić wtedy kiedy zasady te są jasno wyrażane przez zdecydowaną większość, a głosy przeciwne byłyby całkowicie marginalne.

Czytaj: Rosati: NRA pracuje nad zmianami w etyce, w tym w zakresie reklamy>>

NRA musi znaleźć pole do kompromisu

Wydaje się zatem, że Prezydium NRA, pomimo wyników głosowania, musi znaleźć pole do kompromisu, zwłaszcza, że powody głosowania przeciw uchwałom bywały różne i niekoniecznie dotyczyły kierunku, a czasem kwestii redakcji uchwały czy też tego, że niektórzy delegaci twierdzą np., że zakaz reklamy po prostu nie obowiązuje, skoro jest sprzeczny z Dyrektywą usługową, zatem nie ma potrzeby jego uchylenia.

Wydaje się zatem, że status quo, który po ostatnim zjeździe wydaje się utrwalać, jest w dłuższej perspektywie nie do utrzymania. Rynek także będzie ewoluował, w kierunku rynku jeszcze bardziej konkurencyjnego, z coraz większą presją młodych adwokatów. Można nawet logicznie prognozować, że liczba zwolenników umowy o pracę raczej będzie przyrastać, niż odwrotnie. NRA nie może nie reagować na zachodzące na rynku zmiany i uzasadnione oczekiwania członków samorządu.

 

Kinga Flaga-Gieruszyńska, Jacek Gołaczyński

Sprawdź  
POLECAMY

Tryb „online” nie bez winy, potrzebny nadzwyczajny zjazd

Moim zdaniem formuła zjazdu (online) utrudniała – jeśli nie umożliwiała -poszukiwanie kompromisu pomiędzy obiema „grupami” zwolenników i przeciwników. Głosowano konkretne treści uchwał, które były ogólne i kierunkowe, niemniej delegaci – poza wypowiadającymi – w istocie nie znali swoich wzajemnych poglądów na te istotne kwestii. Inaczej rzecz ujmując była dyskusja, ale trudno było o „rozmowę”. Dominowały wystąpienia na zasadzie „za” albo „przeciw”. Niewątpliwie potrzebna jest rozmowa, wzajemne przekonywanie się na argumenty w formie bezpośredniej. Nie można przecenić argumentu o pracy w tzw. „kuluarach”. Z tego też względu, jakkolwiek nie byłem zwolennikiem „odraczania” Zjazdu, a posuwania spraw „do przodu”, to wydaje się, że koniecznym byłoby teraz zwołanie nadzwyczajnego zjazdu w formie stacjonarnej (o ile będą ku temu odpowiednie warunki epidemiczne). Na tak zwołanym zjeździe powinny być już przedstawione jakieś wyniki prac Naczelnej Rady Adwokackiej w oparciu o wykonanie przyjętej właśnie uchwały programowej.

Adwokacka umowa o współpracę sytuacji nie poprawi

Niemniej, osobiście nie jestem przekonany o tym, aby umowa o współpracę w wersji zaproponowanej w uchwale znacznie poprawiła sytuację, choć głosowałem także i za tym rozwiązaniem. W istocie każda bowiem uchwała nie nakładała konkretnego „gorsetu” na NRA, a zobowiązywała ją jedynie do przeprowadzenia odpowiedniej analizy czy badań.

Powodem jednak stawiania kwestii umowy o pracę jako postulatu jest najczęściej wola zatrudnienia poza spółką ściśle adwokacką czy adwokacko-radcowską. Należy jednak zachować otwartość i zobaczyć, czy to rozwiązanie (tj. zaproponowane przez Prezydium NRA) nie poprawi chociaż trochę sytuacji koleżanek i kolegów. W każdym razie brak umowy o współpracę nie jest powodem „przepisywania się” do radców prawnych.

Czytaj: Na reklamę za wcześnie, ale adwokaci szykują się do walki o rynek - przyjęli uchwały programowe>>

Oceny? Negatywne

Niestety, sygnały płynące ze środowiska (szczególnie warszawskiego) po nieprzyjętych kluczowych dla niego uchwałach są jednoznacznie negatywne, o czym świadczą bardzo liczne wypowiedzi. Obawiam się przyśpieszenia procesu przechodzenia koleżanek i kolegów do samorządów radców, dlatego też duża odpowiedzialność spoczywa obecnie na Prezydium NRA, aby ten proces ewentualnie powstrzymać.

Wydaje się, że potrzebna jest szersza kampania informacyjna dotycząca obu zagadnień, z przygotowaniem merytorycznych, prawno- porównawczych raportów włącznie. Trzeba zauważyć, że argumenty przeciwników umowy o pracę czy zniesienia zakazu reklamy nie są najczęściej merytoryczne, a odwołują się do emocji lub subiektywnych przekonań. Podkreślić jednak należy, że przecież takie rozwiązania istnieją w wielu porządkach europejskich, dlatego w pewnym sensie jako Adwokatura Polska stanowimy ewenement w tym zakresie. Trudno uznać, że np. barrister angielski miałby nie być niezależnym adwokatem, a przecież od 1999 dopuszczono zatrudnienie barrister’ów, i około 3 tysięcy w ten sposób tam wykonuje ten zawód (spośród 16 tysięcy). Mają oni nawet możliwość prowadzenia postępowań sądowych pomimo zatrudnienia.