- To tak naprawdę koniec społecznej kontroli nad działalnością prokuratury. Media, organizacje społeczne oraz obywatele zostaną pozbawieni podstawowego narzędzia w sprawdzeniu tego, jak działa prokuratura. Oznacza to, że w kluczowych postępowaniach nie będą pewnie mogli porównać uzasadnienia wydanej decyzji z treścią zgromadzonych materiałów dowodowych – wskazuje Marcin Wolny, prawnik HFPC.

Mowa o projekcie posłów PiS zmieniającym kodeks karny i kodeks postępowania karnego, który formalnie miałby dostosowywać polskie przepisy do dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2017/541 z 15 marca 2017 r. w sprawie zwalczania terroryzmu. Prawnicy podkreślają, że pod takim szyldem próbuje się wprowadzić dodatkowo kilka istotnych z punktu widzenia gwarancji procesowych zmian, w tym "wycina" się ważną część poświęconą udostępnianiu materiałów dowodowych na końcu toczącego się postępowania przygotowawczego i de facto wyłącza dostęp do nich w trybie dostępu do informacji publicznej. - Jeżeli ktoś będzie chciał zajrzeć do akt jakiegokolwiek postępowania, które zostało zakończone - np. dziennikarz - to będzie to uzależnione od arbitralnych decyzji organów ścigania - mówiła 15 stycznia, w rozmowie z Prawo.pl adwokat Anna Kątnik-Mania, wiceprezes Stowarzyszenia Adwokackiego Defensor Iuris.

Czytaj: Akta spraw pod specjalną ochroną - dziennikarz raczej do nich nie zajrzy>>

Akta pod "specjalną" ochroną

Helsińska Fundacja Prawa Człowieka przypomina, że projekt zakłada zmiany w obszarze art. 156 Kodeksu postępowania karnego poprzez dodanie par. 5b przewidującego odpowiednie stosowanie przepisów o udostępnianiu akt trwającego postępowania przygotowawczego do przypadków udostępniania akt z zakończonych postępowań przygotowawczych. 

- Zmiana ta spowoduje utworzenie odrębnej procedury udostępniania takich akt, a przez to nie będą do niej miały zastosowania regulacje ustawy o dostępie do informacji publicznej. W rezultacie dokumenty znajdujące się w aktach prawomocnie zakończonego postępowania (zeznania świadków, protokoły oględzin, opinie biegłych i inne) nie będą objęte podstawową ścieżką dostępu do informacji publicznej - pisze.

Zobacz linię orzeczniczą w LEX: Żądanie udostępnienia przez prokuratora akt sprawy zakończonego postępowania przygotowawczego jako wniosek o udostępnienie informacji publicznej >

Co to oznacza w praktyce? Nie będzie się do nich stosowało dwutygodniowych terminów udostępnienia. Ich nieudostępnienie nie będzie zaś zagrożone odpowiedzialnością karną. - Zmiany te bezpośrednio wpłyną na sposób pracy mediów oraz organizacji społecznych, utrudniając im możliwość pozyskiwania źródeł informacji, a przez to kontrolę sprawowania władzy. W przeszłości regulacje u.d.i.p. wielokrotnie wykorzystywane były do ujawnienia kulis budzących publiczne wątpliwości śledztw i dochodzeń, w tym tych odnoszących się chociażby do nieopublikowania wyroków Trybunału Konstytucyjnego w Dzienniku Ustaw - wskazuje. 

Czytaj w LEX: Udostępnianie akt postępowania przygotowawczego >

 


Opinia publiczna dowie się tyle ile prokuratura chce

Kwestia ograniczenia kontroli pracy prokuratury, zdaniem HFPC, jest prawdziwym uzasadnieniem wprowadzanych zmian. 

- De facto wyłączy się bowiem możliwość udostępnienia opinii publicznej materiałów zgromadzonych w toku postępowania przygotowawczego, a przez to ocenę decyzji procesowej podjętej przez organ postępowania przygotowawczego. Opinia publiczna pozbawiona zostanie więc narzędzia, aby zweryfikować to, czy końcowa decyzja prokuratury miała charakter merytoryczny, związany z tłem normatywnym oraz zgromadzonym materiałem dowodowym, czy też była skutkiem ustawowym zmian w ustroju prokuratury, efektu mrożącego wywieranego na prokuratorów czy po prostu błędu - wskazano. 

Czytaj w LEX: Udostępnianie akt sprawy sądowej, zawierającej informacje niejawne o klauzuli "tajne" i "ściśle tajne", do przejrzenia, sporządzenia odpisów i kserokopii >

Autorzy opinii przypominają, że wedle proponowanych zmian akta zakończonego postępowania przygotowawczego będą udostępniane w wyjątkowych okolicznościach za zgodą prokuratora.  - Jednocześnie kodeks postępowania karnego w żaden sposób nie będzie definiował tego, jak rozumieć to pojęcie. W rezultacie decyzja w tej mierze zapadać będzie w sposób całkowicie arbitralny, a jednostka pozbawiona zostanie realnej możliwości kontroli decyzji. Dodatkowo, biorąc pod uwagę obecny ustrój prokuratury, możliwe będzie ręczne sterowanie zakresem udostępnianej informacji przez Prokuratora Generalnego – Ministra Sprawiedliwości - wskazano. 

Czytaj: Jeszcze więcej władzy dla prokuratora - warunkiem listu żelaznego brak jego sprzeciwu>>

Więcej władzy w rękach prokuratorów

Zwracali na to zresztą uwagę rozmówcy Prawo.pl. Podkreślali, że w efekcie takich zmian prowadzący postępowanie przygotowawcze może arbitralnie powoływać się na fakt, że zachodzi potrzeba zabezpieczenia prawidłowego toku postępowania lub ochrony ważnego interesu państwa i odmawiać dostępu do akt. W efekcie uregulowanie, które w założeniu miałoby chronić przed "wyciekiem" wrażliwych informacji, stanie się narzędziem do tego by dostępu praktycznie w ogóle nie było. 

- I właściwie, jeżeli ktoś będzie chciał zajrzeć do akt jakiegokolwiek postępowania, które zostało zakończone - np. dziennikarz - to nie będzie mógł korzystać z tych instrumentów, które przewidują dostęp do informacji publicznej, tylko będzie to uzależnione od arbitralnych decyzji organów ścigania. Nie będzie możliwości, aby sąd to następnie skontrolował. W art. 159 k.p.k. na odmowę udostępnienia akt w postępowaniu przygotowawczym przysługuje zażalenie, ale... stronom. Można złożyć taki wniosek, ale prawdopodobieństwo, że taki dostęp będzie możliwy w sprawach, w których organy ścigania nie będą chciały przekazywać informacji nie jest duże - wskazywała mecenas Kątnik-Mania.

W jej ocenie, takie rozwiązanie służy doraźnym interesom osób, które nie są zainteresowane tym, by opinia publiczna ujrzała to co jest w aktach postępowania przygotowawczego. I to mimo, że w konsekwencji może to doprowadzić do poważnego nadużycia - i tak, szczątkowego już - zaufania względem organów ścigania.

- W uzasadnieniu wskazano na biegłych i ochronę ich danych. Jako biegły mogę powiedzieć, że takie tłumaczenie nie ma żadnego uzasadnienia. Bo te dane mogą być przecież choćby anonimizowane. Akta powinny być dostępne, nie mam co do tego żadnych wątpliwości. Ze względu na choćby rzetelność, transparentność postępowania karnego - mówił z kolei Jacek Kudła, biegły, ekspert z zakresu m.in. czynności operacyjnych policji.

Zobacz procedury w LEX:

Dostęp do akt postępowania przygotowawczego stron, obrońców, pełnomocników i przedstawicieli ustawowych >

Dostęp do akt postępowania przygotowawczego innych osób >