LEX Aplikant z Expert AI
Włącz wersję kontrastową
Zmień język strony
Prawo.pl

Prof. Tuleja: Zgromadzenie sędziów może przywrócić w TK stan zgodny z Konstytucją

Teoretycy prawa konstytucyjnego wyczerpali już swoje możliwości sugerowania zgodnych z konstytucją i powszechnie akceptowanych działań dla uzdrowienia Trybunału Konstytucyjnego – twierdzi prof. Piotr Tuleja z Uniwersytetu Jagiellońskiego, sędzia TK w stanie spoczynku, prezes Polskiego Towarzystwo Prawa Konstytucyjnego. Jego zdaniem już tylko działania faktyczne mogą przywrócić stan zgodny z Konstytucją, a decydującą rolę może w tym odegrać zgromadzenie ogólne sędziów TK.

piotr tuleja
Źródło: trybunal.gov.pl

Krzysztof Sobczak: Walne zgromadzenie Polskiego Towarzystwa Prawa Konstytucyjnego w opublikowanym 18 września stanowisku zwraca się o dopuszczenie wybranych przez Sejm nowych sędziów do orzekania w Trybunale Konstytucyjnym, a do sędziów sprawujących obecnie funkcje orzecznicze o podjęcie wszelkich działań niezbędnych dla przywrócenia legalności działania Trybunału. To apel do tej grupy sędziów powołanych podczas rządów Zjednoczonej Prawicy, by przyłączyli się do sędziów wybranych obecnie i działali wspólnie? To realne?

Piotr Tuleja: To jest przede wszystkim apel do Prezydenta i Prezesa TK. Skoro oni nie podejmą działań nakazanych przez Konstytucję to, apel również apel do wszystkich sędziów, którzy w Trybunale obecnie orzekają, zarówno tych wybranych wcześniej, jak i tych wybranych ostatnio, żeby odpowiedzieli sobie na jedno pytanie: w jaki sposób powinna być zrealizowana Konstytucja w tym zakresie, w jakim wybrano sędziów, gdy jedynym organem kompetentnym jest Sejm. Ci sędziowie powinni zacząć orzekać, bo nie ma w Konstytucji innego wymogu, poza wyborem przez Sejm. Są zapewne różne możliwości zrealizowania tego obowiązku, ale on ciąży na wszystkich sędziach Trybunału i w tym zakresie to jest do nich apel.

Czytaj: ETPCz oficjalnie zakomunikował rządowi sprawę czwórki sędziów TK>

Gdyby jakaś część „starych” sędziów posłuchała tego apelu, to co się może zdarzyć? Sędziowie zbierają się i ogłaszają to zebranie zgromadzeniem ogólnym sędziów TK? To możliwe, jeśli prezes Święczkowski nie zwoła zgromadzenia?

Nie chciałbym dla tych sędziów kreślić scenariuszy, ale to oczywiście jest jedna z możliwości w ramach szukania odpowiedzi na pytanie: co się dzieje, gdy konstytucyjne organy państwa odpowiedzialne za funkcjonowanie Trybunału Konstytucyjnego, naruszają Konstytucję. Czyli gdy prezydent wbrew jednoznacznemu obowiązkowi nie uczestniczy w ślubowaniu wybranych przez Sejm sędziów. A także gdy prezes Trybunału, który ma obowiązek czuwać nad tym, by ten organ funkcjonował zgodnie z Konstytucją, tego obowiązku nie wypełnia. Są w tej sytuacji różne scenariusze i dlatego ta uchwała nie zawiera konkretnych wytycznych. Sytuacja jest atypowa i my jako gremium naukowe nie mamy tytułu do tego, żeby w sposób jednoznaczny wskazywać sędziom, jak mają się zachować. Możemy co najwyżej pokazywać, do jakiego celu powinni dążyć.

Rozumiem jakie są w tym zakresie ograniczenia towarzystwa naukowego, ale w Trybunale jest konkretna sytuacja, i z różnych stron słyszymy, że coś z tym trzeba zrobić. Czy więc jednym z tych możliwych scenariuszy może być zwołane przez odpowiednią grupę sędziów zgromadzenie, które uchyla Bogdanowi Święczkowskiemu immunitet i wyznacza innego sędziego do pełnienia obowiązków prezesa? A ten dopuszcza nowych sędziów do pracy.

Problemem jest to, że obecne przepisy ustawy o Trybunale Konstytucyjnym nie przewidują innego sposobu zwołania zgromadzenia sędziów, poza decyzją prezesa. Także tylko prezes decyduje o dopuszczaniu sędziów do orzekania.

Czytaj: Nowi sędziowie TK zapewniają o niezawisłości i apelują o dopuszczenie do orzekania całej siódemki>

Jest na to jakiś sposób, żeby ci sędziowie mogli rozpocząć orzekanie?

Moim zdaniem, w tej sytuacji powinno to nastąpić bezpośrednio na podstawie Konstytucji, decyzją zgromadzenia sędziów. Sędziowie konstytucyjni są związani w pierwszej kolejności Konstytucją. Jeśli przepis niżej rangi, w tym przepis ustawy uniemożliwia im realizowanie konstytucyjnych obowiązków, to powinni taki przepis pomijać. Odnosi się to np. do sytuacji, w której Prezes TK nie dopuszcza do orzekania prawidłowo wybranych sędziów. 

Żeby zgromadzenie sędziów Trybunału Konstytucyjnego mogło o czymkolwiek decydować, musi wziąć w nim udział co najmniej 10 sędziów. Gdy Maciej Berek złoży już ślubowanie, to wystarczy, że do ósemki nowych sędziów dołączy dwóch „starych”. Czy to będzie zgromadzenie ogólne zdolne do podejmowania decyzji?

Trybunał jest teraz w takiej sytuacji, że specjaliści zajmujący się doktryną prawa nie są w stanie odpowiedzieć na to pytanie w sposób jednoznaczny, który nie pozostawiałby żadnych wątpliwości co do wykładni prawa. Nie można teraz podać takiego sposobu, który jednoznacznie rozstrzygając wszystkie wątpliwości mówiłby, co ma zrobić Trybunał. Jest tam pat, na który prawnicy nie są w stanie zareagować. Czyli jest oczywiste, że Trybunał nie wypełnia swojej konstytucyjnej roli, a w oparciu o wszystkie procedury zapisane w ustawie o Trybunale Konstytucyjnym nie jesteśmy w stanie tej sytuacji naprawić. No i w tej sytuacji oczekiwanie, że prawnicy zajmujący się prawem konstytucyjnym znajdą jednoznaczne rozwiązanie tego pata, jest oczekiwaniem daremnym. Bo takiego sposobu nie ma.

 

Nic więc nie można zrobić?

Aż tak beznadziejnie nie jest, bo może nastąpić jakieś działanie faktyczne w samym Trybunale, co chyba byłoby najbardziej pożądane. A kolejne apele do polityków o kompromis, o jakieś resety, już raczej nie mają sensu. Ale te ewentualne działania faktyczne muszą w możliwie największym stopniu szanować zasady konstytucyjne. Moim zdaniem takie warunki mogłyby spełnić działania zgromadzenia ogólnego sędziów Trybunału Konstytucyjnego.

Czytaj: Nowi sędziowie TK chcą pilnego zwołania Zgromadzenia Ogólnego – dla dobra TK>

To wyobraźmy sobie, że zbiera się co najmniej dziesięciu sędziów ogłaszając i to jest zgromadzenie ogólne. Następnie to gremium uchyla immunitet prezesowi Święczkowskiemu, zawiesza go w obowiązkach prezesa i wyznacza do ich pełnienia sędziego z najdłuższym stażem. A ten wyznacza składy z udziałem wszystkich sędziów itd. Możliwy scenariusz?

Na pewno taka sytuacja, w której zgromadzenie ogólne podjęłoby decyzję o dopuszczeniu legalnie wybranych sędziów do orzekania, byłaby rozwiązaniem najbardziej zbliżonym do zasad wynikających z Konstytucji. Argument, że trzeba stosować się do ustawy i nie można nic zrobić, jest sprzeczne z artykułem 8 ustęp 2 Konstytucji, który mówi o jej bezpośrednim stosowaniu i zakłada, że jest aktem nadrzędnym w stosunku do ustawy. Dlatego ja uważam, że takie rozwiązanie byłoby najbardziej zgodne z Konstytucją i najbardziej akceptowalne. Jednak mam świadomość, że nie będzie to rozwiązanie idealne, do którego nie będzie można zgłaszać wątpliwości, a to z kolei nie będzie ułatwiać pracy nad odbudową autorytetu i społecznego zaufania do Trybunału Konstytucyjnego.

Dalsze utrzymywanie obecnej sytuacji też nie będzie umacniać tego autorytetu i zaufania, więc może warto podjąć działania może nieidealne, ale jednak zmierzające we właściwym kierunku?

Też tak uważam, a pierwszym krokiem w tym kierunku powinno być dopuszczenie pięciu prawidłowo wybranych sędziów do orzekania. Bo bez tego nie da się zrobić nic w Trybunale, nawet nie da się prowadzić tych postępowań dyscyplinarnych wobec trójki sędziów, które zapowiedział prezes Święczkowski.

Ważnym elementem uchwały Polskiego Towarzystwo Prawa Konstytucyjnego jest apel do władz Rzeczypospolitej Polskiej o „podjęcie wszelkich działań leżących w ich kompetencji, które umożliwią przywrócenie prawidłowego funkcjonowania Trybunału Konstytucyjnego”. Co to miałoby oznaczać? Siłowe wprowadzenie legalnych sędziów do budynku i wyprowadzenie kogoś?

To jest przede wszystkim apel do naczelnych organów państwa, w tym do prezydenta, bo to on jest w tej sytuacji największym naruszycielem Konstytucji.

Autorzy apelu oczekują, że prezydent po jego lekturze przyjmie ślubowania sędziów i będzie podpisywał ustawy przywracające ład konstytucyjny?

Nie mamy złudzeń, ale chcieliśmy przypomnieć, że mamy do czynienia ze stanem permanentnego naruszania Konstytucji. Chcieliśmy tez pokazać, jakie są źródła tych naruszeń i gdzie one mają miejsce. Apel jest również wyrazem naszego poparcia dla wybranych ostatnio Sędziów TK.

Jeśli jednak problem ma być rozwiązany, to ktoś musi taki scenariusz przygotować i zrealizować. Kto?

Na pewno nie towarzystwo naukowe w uchwale. Mam wrażenie, że zbliżamy się do sytuacji, być może już w niej jesteśmy, gdy prawnicy, przedstawiciele i doktryny utracili możliwość przedstawiania klarownych rozwiązań, które byłby równocześnie rozwiązaniami efektywnymi. Widoczne jest to również w debacie publicznej. Ludzie oczekują efektywnego rozwiązania problemu TK i w coraz mniejszym stopniu zważają na prawniczej racje. Sam zresztą uważam, że niektóre spory prawnicze mają jałowy charakter, a formułowane oceny są nieadekwatne do istniejącej sytuacji. Przykładem ubiegłotygodniowy wywiad prof. Piotra Kardasa w Gazecie Wyborczej, w którym powołuje się on na wyroki TK z grudnia 2015 uzasadniając tezę, w myśl której warunkiem koniecznym objęcia urzędu przez sędziego TK jest złożenie ślubowania w obecności Prezydenta. To całkowicie nieuprawnione odczytanie tych judykatów. Trybunał wydał wtedy wyroki interpretacyjne odpowiadając na pytanie kiedy Prezydent ma obowiązek uczestniczyć w ślubowaniu sędziów. Nie rozstrzygał w ogóle o sytuacji, w której Prezydent zdecydowanie i w sposób arbitralny odmawia wykonania tego obowiązku. Właśnie ze względu na te wszystkie zawisłości uchwała Towarzystwa jest sformułowana ogólnie i wskazuje jedynie na kwestie kluczowe.

Wiemy już, że obecnie ustawodawca nie może naprawić Trybunału Konstytucyjnego. A więc politycy muszą to załatwić w innym trybie?

Moim zdaniem tak. Ale nie tylko politycy, bo jak już mówiliśmy, to sędziowie Trybunału, jako zgromadzenie ogólne, mogę zdecydować o dopuszczeniu wybranych przez Sejm sędziów do orzekania. To niewątpliwie pierwszy i konieczny krok w odbudowie Trybunału.

 

 

Polecamy książki prawnicze