Projekt - jak ustalił serwis Prawo.pl, przygotowało czterech adwokatów: Przemysław Rosati członek Naczelnej Rady Adwokackiej, Witold Kabański prezes Sądu Dyscyplinarnego Izby Adwokackiej w Warszawie, Michał Szpakowski i dr Michał Bieniak, członkowie Okręgowej Rady Adwokackiej w Warszawie. Uzasadniają, że wprowadzone w związku z zagrożeniem koronawirusem zmiany nie objęły swym zakresem sytuacji stron postępowań karnych, karno-skarbowych, cywilnych, administracyjnych, podatkowych, sądowo-administracyjnych, dyscyplinarnych. Nie uregulowały też sytuacji prawnej terminów przedawnienia.

Czytaj w LEX: Prawa i obowiązki pełnomocników procesowych w praktyce w związku z koronawirusem >

Propozycja regulacji zostało złożona do Senatu, tuż przed wprowadzeniem stanu zagrożenia epidemicznego. 

Czytaj: Wirus zrzuca sprawy z wokandy - jest rekomendacja dla sądów>>

- Zaprzestanie działalności przez instytucje stanowiące tkankę społeczną - sądy, prokuratury, organy - stanowi istotne zagrożenie z punktu widzenia ciągłości obrotu prawnego, procesów sądowych – cywilnych, karnych, administracyjnych – czy możliwości dochodzenia swoich praw przed upływem okresu przedawnienia - wskazali jej autorzy w liście skierowanym do marszałków Sejmu i Senatu.

Projekt>>

Po pierwsze - zawieszenie przedawnienia  

Zgodnie z projektem w przypadku ogłoszenia stanu zagrożenia epidemicznego lub stanu epidemii, które obowiązywałby na całym terytorium Polski ulegałby zawieszeniu bieg przedawnienia w sprawach karnych, karno-skarbowych, wykroczeniach, cywilnych, z zakresu prawa pracy i spraw dyscyplinarnych, określonych w przepisach szczególnych.

 


Zawieszenie biegu przedawnienia obowiązywałoby do chwili odwołania stanu zagrożenia epidemicznego lub stanu epidemii. Co istotne, w myśl proponowanej regulacji ogłoszenie stanu zagrożenia epidemicznego lub stanu epidemii związanych z COVID-19 oznaczałoby zawieszenie z mocy prawa postępowań - karnych, karno-skarbowych, karno-wykonawczych, cywilnych, w tym egzekucyjnych, administracyjnych, podatkowych, sądowo-administracyjnych i dyscyplinarnych.

Czytaj w LEX: Darmowa pomoc prawna i poradnictwo obywatelskie - komunikat w związku z zagrożeniem Covid-19 >

- Trudno powiedzieć jak rozwinie się sytuacja, może się zdarzyć tak, że będzie się przeciągać w czasie, a terminy przedawnienia będą biec. Nikt w tej sytuacji nie może być ani, ujmijmy to tak - na straconej pozycji, ani beneficjentem tego co się dzieje - mówi mec. Rosati. I dodaje, że takie "zamrożenie" ustabilizuje sytuacje.

Podobnego zdania jest prezes Witold Kabański, który 12 marca zdecydował o zdjęciu spraw z wokandy Sądu Dyscyplinarnego Izby Adwokackiej w Warszawie. Już wtedy sygnalizował, że konieczne jest uregulowanie kwestii przedawnienia tak, by w sytuacji, w której z powodu zagrożenia epidemiologicznego ograniczana jest praca sądów, nie dochodziło do przedawnień.

Czytaj: Sąd przed koronawirusem się nie ustrzegnie>>

- Rozwiązanie takie, z jednej strony, zabezpieczy interesy obywateli, które wskutek niedziałania sądów pozostaną narażone na przedawnienie (roszczenia na gruncie prawa cywilnego lub prawa pracy), jak też interesy obrotu prawnego. Z drugiej strony, rozwiązanie to zabezpiecza interesy państwa, które wobec sytuacji kryzysowej, nie mogłoby realizować swych obowiązków publicznoprawnych, w tym związanych ze ściganiem przestępstw, wykroczeń i przewinień dyscyplinarnych - wskazano w uzasadnieniu.

Czytaj w LEX: Zagrożenie koronawirusem a prawo do prywatności >   

Uśpienie terminów spraw - do odwołania stanu zagrożenia

Adwokaci proponują też by zawieszenie spraw obowiązywało od momentu ogłoszenia stanu zagrożenia epidemicznego lub stanu epidemii i na całym terytorium Polski. Równocześnie w  wypadkach niecierpiących zwłoki można by postanowić o dalszym prowadzeniu postępowania, pomimo stanu uzasadniającego jego zawieszenie.

Postępowania zawieszone podejmowane byłoby postanowieniem wydanym z urzędu, po odwołania stanu zagrożenia epidemicznego lub stanu epidemii na terytorium, gdzie siedzibę ma sąd lub organ prowadzący postępowanie.

W tym okresie - w myśl proponowanych zmian żadne terminy by nie biegły, zaczynałyby biec od początku dopiero z chwilą odwołania stanu zagrożenia. Terminy sądowe należałoby z kolei w miarę potrzeby wyznaczać na nowo.

Już teraz - jak mówi Prawo.pl mec. Rosati - takie rozwiązanie czyli zawieszenie postępowań, jest możliwe na podstawie art. 173 Kodeksu postępowania cywilnego "w razie zaprzestania czynności przez sąd, wskutek siły wyższej". Problem jednak w tym, że nie ma analogicznego rozwiązania w Kpk.

- Proponujemy by obowiązywało to we wszystkich sprawach. I dotyczyło wszelkich terminów procesowych, doręczeń. W takiej sytuacji po ustaniu zagrożenia doręczenie należałoby powtórzyć. Co ważne proponujemy też, by w przypadku postępowania karnego nie trzeba było prowadzić sprawy od początku - to ważne bo chodzi o sprawy, które czasem ciągną się latami - dodaje Rosati.

Czytaj w LEX: Stanowisko Prezydium KRRP z 16 marca 2020 r. dotyczące konieczności dokonania pilnych zmian legislacyjnych regulujących funkcjonowanie wymiaru sprawiedliwości po ogłoszeniu stanu zagrożenia epidemicznego >

Koronawirus? Brak zażalenia na zawieszenie

Autorzy projektu wyłączają też możliwość składania zażalenia na takie zawieszenie spraw, bo jak mówią - jeśli praca sądów będzie ograniczona, a wszystkie sprawy zawieszane, to nie będzie miał ich kto rozpatrywać, a po ustaniu zagrożenia - będą bezzasadne.

Kolejna propozycja jest taka, by w okresie trwania stanu zagrożenia epidemicznego lub stanu epidemii zawieszony był też bieg terminów na dokonanie czynności przez organy spółek handlowych, spółki europejskiej, spółdzielni, spółdzielni europejskiej, stowarzyszeń, fundacji, wspólnot mieszkaniowych i innych osób prawnych.

Czytaj: 
Sprawy dyscyplinarne warszawskich adwokatów zdjęte z wokandy - powód koronawirus>>

Sąd Najwyższy od 16 marca ogranicza rozprawy i wstęp?>>

- Rozwiązanie takie jest podyktowane koniecznością zwolnienia tych podmiotów od wykonywania ich powinności ustawowych, w sytuacji niedziałania organów państwowych - wskazują autorzy. I dodają, że obecnie nie dopełnienie takich obowiązków łączy się z sankcją karna, administracyjną lub cywilną (grzywna).

Zmiany konieczne, sytuacja bardzo trudna

Adwokaci i radcy prawni nie mają wątpliwości, że zmiany - i to pilne - są konieczne. Już teraz zaczynają się borykać z problemami, które - w ich ocenie - będą się nasilać z dnia na dzień.

- Są sądy, w których ograniczono wejścia nie tylko obywateli ale też adwokatów, radców i aplikantów. Wszyscy już mamy problem z dostępem do akt spraw, z różnych powodów, także higienicznych. Do tego dochodzą ograniczenia pracy choćby biur podawczych czy Biura Obsługi Interesantów - mówią. I dodają, że najgorsze nastąpi dopiero po okresie ograniczeniu pracy sądów - bo te zmagać się będą ze spiętrzeniem spraw.  

 


-  Problem w tym, że przedstawiciele doktryny wskazują obecnie, iż kwestia zawieszania postępowania z mocy prawa, w sytuacjach nadzwyczajnych (co reguluje Kpc) nie wymaga żadnego aktu ze strony sądu, czyli każdorazowo sąd ma następnie ocenić, czy były do tego podstawy, czy nie. Samo znoszenie terminów rozpraw nie jest natomiast przesłanką do takiego zawieszenia postępowania. Dlatego uważam, że trzeba podjąć działania już teraz, bo po okresie ograniczenia pracy sądów nastąpi chaos. Wówczas musimy funkcjonować w miarę normalnie, a nie „sprzątać” po koronawirusie – mówi Anna Kątnik-Mania, adwokat, wiceprezes Stowarzyszenia Adwokackiego "DEFENSOR IURIS".

Czytaj w LEX: Funkcjonowanie kancelarii prawnej i środki prawne w praktyce w sytuacji stanu zagrożenia epidemicznego koronawirusem >

Podaje praktyczne przykłady. - Sądy będą musiały np. oceniać czy dana osoba – pełnomocnik - jeśli nie poszła na pocztę złożyć apelacji w danym terminie lub zażalenia, to uchybiła terminowi czy nie. I czy nastąpiło to z jej winy, czy też nie. A przecież przeszkodą mogą być choćby zmienione godziny pracy poczty, kwarantanna, którą objęty jest adwokat – przypominam nie może wtedy składać żadnych pism, sam dostęp do akt jest ograniczony lub niemożliwy – dodaje adwokat.

Stowarzyszenie występowało w tej sprawie do prezesów sądów, jeszcze za nim wydali zarządzenia o ograniczeniu pracy i zdjęciu spraw z wokand.  Wystąpiło też prezydenta Andrzeja Dudy o rozważenie "zawieszenie biegu terminów ustawowych do czasu przywrócenia prawidłowego funkcjonowania wymiaru sprawiedliwości".