Chodzi jedynie o rozwody, nie separacje i sytuacje, w których nie ma przesłanek do zwolnienia z kosztów postępowania w części lub całości. Zgodnie z obecnie obowiązującymi przepisami może tak się zdarzyć, w sytuacji gdy powoda nie stać na uiszczenie opłaty - 600 zł. 

W lipcu resort sprawiedliwości upublicznił projekt nowelizacji kodeksu rodzinnego i opiekuńczego. Zakłada on m.in., że rozwód małżonków posiadających małoletnie dzieci rozpocznie postępowanie informacyjne i nieobowiązkowe mediacje rodzinne. Wprowadza też alimenty natychmiastowe oraz kary grzywny i ograniczenia wolności za utrudniania kontaktów z dzieckiem.

Czytaj też>>

Opłata za rozwód nie wzrośnie, ale nie będzie zwrotu

Ministerstwo chce, by projekt w najbliższym czasie - nawet jeszcze w październiku - trafił na Komitet Stały Rady Ministrów, czyli jeszcze w tym roku do parlamentu. Jak mówi portalowi Prawo.pl dyrektor Departamentu Spraw Rodzinnych i Nieletnich Mikołaj Pawlak, podczas konsultacji wprowadzono jedynie techniczne lub doprecyzowujące poprawki.  Nie zrezygnowano z wykreślenia możliwości zwrotu opłaty, jeśli sąd orzekł rozwód na zgodny wniosek stron i bez orzekania o winie. 

Pawlak zastrzegł równocześnie, że nie oznacza to wzrostu opłaty za rozwód. 

- Norma wyższa to jest norma konstytucyjna, a nigdzie nie ma w Konstytucji - na którą tak lubimy się powoływać - że państwo ma dotować rozwody. Państwo ma pomagać w mediacyjnym załatwianiu spraw. Ale gdy to zestawimy z normą rodzina, to przecież rodzina jest dobrem wyższym - dodał. 

Czytaj: Sędzia to nie terapeuta - skłóconym małżonkom nie pomoże>>

Oszczędności nawet 20 mln zł, cel - mediacje

Według szacunków resortu takie rozwiązanie może przynieść nawet 20 mln złotych oszczędności. 

 


Dyrektor Pawlak zapowiedział, że pieniądze te zostaną przeznaczone na bezpłatne mediacje, przed rozwodem, dla małżonków posiadających małoletnie dzieci. 

- Dzięki temu, że nie będzie zwrotu, nie będziemy musieli występować o dodatkowe pieniądze do ministra finansów. Musimy zapłacić za mediatrów. W każdym sądzie musi być ich 10, 12 na stałe, do tego typu spraw. Rocznie do kwoty rzędu 60 tys. na mediatora - zaznaczył. 

Dodał, że z samymi mediatorami nie będzie problemu. - Jest ich wielu, pozostaje kwestia przeszkolenia, przygotowania. Dlatego vacatio legis tej części kodeksu to trzy miesięce. Alimenty natychmiastowe wchodzą od razu, podobnie jak kary za utrudnianie kontaktów z dzieckiem - zaznaczył.

Czytaj: Rozwód to emocje, porozumienie w sprawie dzieci wymaga czasu>>

Propozycja od początku krytykowana - m.in. przez RPO

Propozycje dotyczącą rezygnacji ze zwrotu opłaty od początku krytykował m.in. Rzecznik Praw Obywatelskich. Jego zastępca Stanisław Trociuk podkreślał, że takie rozwiązanie będzie promować separację. 

W swojej opinii do projektu podniósł, że nie ma oparcia ani w statystykach, ani w analizach uzasadnienie resortu, iż zwrot ten nie jest bodźcem do szukania porozumienia. Rzecznik zauważył jednocześnie, że w projekcie pozostawia się możliwość zwrotu połowy opłaty sądowej od pozwu o separację, co wydaje mu się "nieuzasadnionym promowaniem separacji w miejsce rozwodu".