Marian Radoła: Solidny samorząd wzmocni pozycję sędziów społecznych
Potrzebne jest wzmocnienie pozycji ławników sądowych, bo obecny stan w tym zakresie nie wypełnia konstytucyjnej dyrektywy o udziale obywateli w sprawowaniu wymiaru sprawiedliwości – twierdzi Marian Radoła, zastępca przewodniczącej Stowarzyszenia Ławników Polskich, członek Rady do spraw Ławników przy Ministrze Sprawiedliwości, ławnik w Sądzie Okręgowym we Wrocławiu w latach 2008-2023. Jego zdaniem dobrym kierunkiem są proponowane obecnie zmiany dotyczące wzmocnienia samorządu sędziów społecznych.

Krzysztof Sobczak: Jeśli na przestrzeni ostatnich kilkunastu lat parokrotnie zmniejszyła się liczba ławników w polskich sądach, to możemy jeszcze mówić o wypełnianiu wynikającej z Konstytucji dyrektywy o udziale obywateli w wymiarze sprawiedliwości?
Marian Radoła: Moim zdaniem skala ograniczenia udziału ławników sprawia, że konstytucyjna zasada udziału obywateli w sprawowaniu wymiaru sprawiedliwości jest dziś realizowana w bardzo ograniczonym zakresie. Art. 182 Konstytucji pozostawia ustawodawcy określenie form tego udziału, ale trudno uznać, że powinien on mieć charakter jedynie symboliczny. Spadek liczby ławników z kilkudziesięciu tysięcy na początku tego wieku do niewiele ponad 7 tysięcy obecnie dobrze pokazuje skalę tego procesu.
Za tym zjawiskiem stoją kolejne zmiany legislacyjne ograniczające udział ławników w rozpatrywaniu spraw, ale na obecną kadencję wybrano tylko około połowy potrzebnych sądom ławników. To też oznaka kryzysu, coraz mniej obywateli chce być ławnikami?
Wybrano dokładnie 50,3 procenta w stosunku do zapotrzebowania na ławników zgłoszonego przez sądy. To rzeczywiście niewielka liczba. Przez wiele lat kolejne zmiany ustawowe ograniczały rolę ławników, a równocześnie państwo nie prowadziło wystarczająco konsekwentnej polityki promowania tej funkcji i wspierania samorządów w procesie naboru. Także rady gmin, które wybierają ławników spośród zgłoszonych kandydatów, nie zawsze wykazują w tym zakresie dostateczną aktywność.
Czytaj: Po wzmocnieniu pozycji ławników przyjdzie czas na więcej zadań>>
Kiedy będą najbliższe wybory ławników? Czy projektowane zmiany w wyłanianiu kandydatów już mogą mieć wtedy zastosowanie?
Tego dziś nie da się jeszcze przesądzić. Według obecnie obowiązujących przepisów obecna kadencja upływa z końcem 2027 roku. Kandydaci powinni zostać zgłoszeni do końca czerwca 2027 roku, a wybory przez rady gmin powinny odbyć się najpóźniej w październiku. Projektowane przepisy przewidują natomiast system corocznych wyborów, pozwalający na bieżące uzupełnianie liczby sędziów społecznych zgodnie z potrzebami sądów.
Takie rotacyjne wybory będą lepsze niż dotychczasowe raz na cztery lata?
To będzie miało szereg zalet, począwszy od tego, że zaangażowanie zobowiązanych organów nie będzie miało charakteru akcji organizowanej raz na cztery lata, tylko raczej będzie stałym procesem. Łatwiej też wtedy będzie przypominać o znaczeniu ławników w sprawowaniu wymiaru sprawiedliwości i promować tę ideę wśród obywateli. Łatwiej też będzie redukować ewentualne niedobory w liczbie ławników w poszczególnych sądach. Coroczne wybory mają umożliwiać, płynne uzupełnianie składu stosownie do potrzeb sądów. Dokonanie tej zmiany nie będzie wymagało specjalnego działania, tylko będzie stałą procedurą, do której realizacji raz do roku będą zobowiązane rady miast i gmin. Owszem, będzie z tym trochę więcej pracy, ale uzasadnionej interesem publicznym.
Rząd w projektowanej nowelizacji ustawy Prawo o ustroju sądów powszechnych chce wzmocnić pozycję ławników, poczynając od zmiany nazwy na „sędzia społeczny”. To potrzebne?
Tak, ponieważ ta nazwa lepiej odpowiada rzeczywistej roli przedstawiciela społeczeństwa w wymiarze sprawiedliwości. W zakresie orzekania ławnik jest niezawisły, a przy rozstrzyganiu spraw ma równy głos z sędzią zawodowym. Określenie „sędzia społeczny” lepiej oddaje więc istotę tej funkcji niż historyczna nazwa „ławnik”. Oczywiście sama zmiana nazwy nie wystarczy – powinno za nią iść realne wzmocnienie statusu, warunków wykonywania funkcji i przygotowania do orzekania.
Czytaj: Prof. Juchacz: Najpierw wzmocnienie pozycji sędziów społecznych, potem więcej spraw do orzekania>>
Czy, idąc za sugestiami Rzecznika Praw Obywatelskich, zgłoszonymi w ramach konsultacji projektu, należałoby mocniej umocować ustawowo samorząd sędziów społecznych, tak aby zapewnić jego niezależność i rzeczywistą reprezentację środowiska?
Jesteśmy zdecydowanymi zwolennikami zmian w tym kierunku. Nie przesądzałbym, że musi to być dokładne odwzorowanie samorządów zawodów zaufania publicznego, ale reprezentacja sędziów społecznych powinna mieć mocne umocowanie ustawowe i realne kompetencje. Stowarzyszenie Ławników Polskich jest gorącym zwolennikiem zmian w tym kierunku. Owszem, mamy obecnie pewne elementy samorządności w postaci rad ławniczych w sądach. Ale ich umocowanie prawne jest dość słabe no i działają one tylko w konkretnych sądach, bez szerszej reprezentacji. Ale nawet na poziomie sądów możliwości ich działania są ograniczone i w dużym stopniu zależne od woli prezesa lub dyrektora sądu. Gdy rada zgłasza jakieś uwagi dotyczące organizacji udziału ławników w orzekaniu, przydziału spraw czy warunków wykonywania funkcji, to w jednym sądzie jest na to szybka reakcja, a w innym miesiącami trzeba czekać na zajęcie stanowiska lub jakąś decyzję. I trudno nawet na to narzekać, bo przepisy nie określają w jakim czasie i w jakiej formie kierownictwo sądu ma odpowiedzieć na postulaty ławników. A już zupełnie nie ma kanału komunikacji na wyższych poziomach, w tym z Ministerstwem Sprawiedliwości. A są sprawy, które na takim poziomie powinny być załatwiane. Tę rolę spełnia Stowarzyszenie, które często występuje do resortu w sprawach ławników, konsultuje też projekty aktów prawnych. Nie możemy narzekać, Ministerstwo traktuje nas całkiem poważnie, ale to jest tylko kwestia dobrej woli, bo żadne przepisy nie formułują takiego obowiązku.
Rzecznik mówi o samorządzie podobnym do tych, jakie mają samorządy zaufania publicznego, m.in. adwokaci i radcowie prawni, lekarze, pielęgniarki. To byłby dobry model?
Nie wiem, czy we wszystkich aspektach pozycja ławników jest porównywalna z tymi zawodami, ale na pewno dzięki posiadaniu tworzonych na podstawie ustaw samorządów mają one nieporównanie większe możliwości reprezentowania swoich interesów i potrzeb. Na przykład w relacjach z odpowiednimi ministerstwami i urzędami, czy innymi instytucjami mającymi znaczenie dla ich funkcjonowania, także przy tworzeniu prawa mającego wpływ na ich pracę. Nawet jeśli w przypadku ławników nie miałby to być model dokładnie wzorowany na tamtych samorządach, to umocowane ustawowo pewne elementy samorządności na pewno ułatwiłyby ławnikom pracę i służyłyby wzmocnieniu ich pozycji. Jestem przekonany, że byłoby to nie tylko w interesie ławników, ale też całego wymiaru sprawiedliwości.
Rzecznik Praw Obywatelskich podkreśla, że ta propozycja zmierza do wzmocnienia niezawisłości sędziów społecznych. Ustawa Prawo o ustroju sądów powszechnych stanowi w art. 169.1, że w zakresie orzekania ławnicy są niezawiśli i podlegają tylko Konstytucji oraz ustawom. To sformułowanie identyczne jak w art. 178.1. Konstytucji w odniesieniu do sędziów zawodowych. Jednak dla nich w Konstytucji jest dodatkowo art. 186.1, który mówi, że Krajowa Rada Sądownictwa stoi na straży niezależności sądów i niezawisłości sędziów. Nie precyzuje jednak, czy ten obowiązek rozciąga się także na sędziów społecznych.
Były jakieś przypadki zajmowania się przez KRS tym problemem?
Zgadzam się Rzecznikiem, że w odniesieniu do sędziów społecznych też należy mówić o gwarancjach niezawisłości. Także z tym, że solidniejszy i lepiej prawnie umocowany samorząd mógłby wspierać ławników w tym zakresie. Zgadzam się z opinią, że problem niezawisłości ławników oraz gwarancji dla nich w tym zakresie, nie jest tematem szerszej debaty w wymiarze sprawiedliwości. A jest taka potrzeba. Bywamy zapraszani na spotkania na ten temat, wyrażamy swoje opinie, ale nie widzimy takiego spojrzenia na problem niezawisłości z punktu widzenia pozycji ławników. Być może jedną z przyczyn jest to, że brakuje dziś jednoznacznego wskazania organu, który miałby systemowo czuwać nad gwarancjami niezawisłości sędziów społecznych.
Czy zakres orzekania ławników powinien być poszerzony?
Tak. Obecne ograniczenie kognicji ławników jest w znacznej części rezultatem dużo wcześniejszych zmian - m.in. bardzo istotnej nowelizacji z 2007 r. Jeżeli konstytucyjny udział obywateli w sprawowaniu wymiaru sprawiedliwości ma mieć charakter realny, a nie marginalny, zakres spraw rozpoznawanych z udziałem sędziów społecznych powinien zostać poszerzony. Przez kolejne lata udział ławników w sprawach karnych i cywilnych był sukcesywnie ograniczany. Warto ten proces odwrócić i przeanalizować, w jakich kategoriach spraw obecność czynnika społecznego jest szczególnie potrzebna. Nie chodzi o obecność ławnika dla samej obecności, lecz o rzeczywisty udział obywateli w sprawowaniu wymiaru sprawiedliwości.
Czytaj: Eksperci: aktywność obywateli gwarancją niezawisłości sądów>>








