ezpłatny e-book 5 dylematów prawnika in-house: interpretacje, ryzyka, wątpliwości Sprawdź analizy prawne ekspertów i odpowiedzi LEX Expert AI
Włącz wersję kontrastową
Zmień język strony
Włącz wersję kontrastową
Zmień język strony
Prawo.pl

Wraca sprawa ITI przeciwko Macierewiczowi

Na wokandę wraca sprawa wytoczona Antoniemu Macierewiczowi przez ITI za jego słowa o związkach tej spółki z wojskowymi służbami specjalnymi PRL i finansowaniu jej z FOZZ - orzekł Sąd Najwyższy. SN uwzględnił kasację ITI, która wcześniej w dwóch instancjach przegrała cywilny proces wytoczony posłowi PiS.

Teraz sprawą ponownie zajmie się Sąd Apelacyjny w Warszawie. Według wyroku SN, to na pozwanym spoczywa ciężar wykazania, że jego działanie nie było bezprawne. Oddalając pozew, sądy wcześniej uznały, że Macierewicz działał w granicach prawa i nie jako osoba prywatna, ale urzędnik państwowy - szef komisji weryfikacyjnej - mówił o urzędowym dokumencie opublikowanym przez prezydenta, czyli raporcie z weryfikacji WSI - podało ITI w komunikacie.

Według portalu Wirtualne Media, po ujawnieniu raportu w 2007 r. Macierewicz w mediach, pytany o dowody na tezę, że ITI powstał dzięki wojskowym służbom specjalnym, zapewnił, że już je przedstawił i odesłał do zeznań szefa FOZZ Grzegorza Żemka (skazanego za aferę FOZZ; przyznał on, że był współpracownikiem wojskowych służb specjalnych). Na pytanie "gdzie papiery" na poparcie zeznań Żemka, Macierewicz odparł: "Dlaczego zeznania Żemka złożone pod przysięgą przed komisją nie są dla pani wiarygodne? Przypominam: gdyby kłamał, groziłoby mu osiem lat więzienia. A on mówi wyraźnie: były dwie dziedziny wykorzystywane przez wywiad do lokowania agentury na Zachodzie - międzynarodowy obrót produktami rolnymi i media. W związku z tym - zeznaje Żemek - polecono mu znaleźć ludzi, z pomocą których można było stworzyć koncern medialny. Znał Wejcherta, zwrócił się do niego. Zapytał centralę, czy Wejchert może być. Powiedziano mu, że już z nimi współpracuje i jest dobry. Zaczęli tworzyć koncern medialny. To jest nieinteresujące?" - cytuje portal Wirtualne Media. Te słowa spowodowały pozwy ITI oraz założycieli polskiej filii tego luksemburskiego koncernu - nieżyjącego już Jana Wejcherta i Mariusza Waltera. Pozwy żądały od Macierewicza przeprosin i wpłaty po 100 tys. zł na cel charytatywny. Zarzucały mu nadszarpnięcie reputacji spółki przez podanie nieprawdziwych informacji o niej i jej założycielach.
Autor:

Polecamy książki prawnicze