W stolicy nie podarują mandatów
Komornicy w imieniu stolicy upominają się o pieniądze od 16 tys. kierowców, którzy zignorowali uliczne parkometry w latach 2003 - 2011. Próbują także egzekwować mandaty przedawnione.
Miasto boryka się z dziurą budżetową, więc machina egzekucji tzw. opłat dodatkowych pracuje pełną parą. Z puli niewyegzekwowanych opłat parkingowych Warszawa ma do wzięcia jeszcze grubo ponad 35 mln zł. Kara za zignorowanie parkometru wynosi 50 zł, a rekordziści mają "na koncie" wezwania do zapłaty kilku tysięcy złotych. Według ZDM, kara za brak kwitka z parkometru nie przedawnia się po pięciu latach.
Jak to możliwe? Prawnicy stołecznego ratusza zastosowali bowiem interpretację, według której sprawa przedawnia się dopiero po dziesięciu latach, co wywodzą z Kodeksu cywilnego. Czytaj także: Nadal ścigają kierowców za przedawnione parkowanie
Żródło: Życie Warszawy






