Umiarkowany optymizm na rynku usług prawnych
Większość polskich prawników optymistycznie ocenia sytuację gospodarczą oraz sytuację w branży usług prawniczych, a także spodziewa w najbliższym czasie jej poprawy. Aż 74 proc. partnerów w największych kancelariach i dwie trzeci ich kolegów z mniejszych, lokalnych kancelarii uważa, że sprawy w Polsce idą w dobrym kierunku. Z umiarkowanym optymizmem prawnicy oceniają też rozwój sytuacji na rynku usług prawnych. Takie informacje przynosi najnowszy WK Index, czyli przeprowadzane cyklicznie co pół roku na zlecenie wydawnictwa Wolters Kluwer Polska badanie opinii partnerów z kancelarii prawnych. W stosunku do poprzedniego sondażu liczba prawników - optymistów wzrosła o jedną czwartą, chociaż autorzy badania podkreślają, że jest to optymizm umiarkowany.
Z raportu wynika, że osłabieniu uległ w ostatnich dwóch latach bardzo popularny wśród dużych kancelarii rynek fuzji i przejęć. W kolejnym badaniu zdecydowana większość respondentów deklaruje, że wykonuje mniej takich operacji. O ile jednak pół roku temu o spadku takich zleceń mówiło 63 proc. badanych, to w ostatnim sondażu tylko 29 proc. Także w trzecim już z kolei badaniu rośnie odsetek prawników zauważających wyraźny wzrost w tej dziedzinie - półtora roku temu taką opinie wyrażało 7 proc. badanych, a obecnie 24 proc. Radca prawny Beata Gessel-Kalinowska vel Kalisz, której kancelaria specjalizuje się w takich sprawach uważa jednak, że maleje liczba transakcji z kategorii fuzje i przejęcia. - Mniej jest ostatnio szczególnie dużych akwizycji, a operacje rozpoczęte wcześniej przedłużają się - mówi. Mec. Gessel zauważa za to umiarkowany wzrost w dziedzinie pozyskiwania i obsługi kapitału. Tę opinię potwierdza Benedykt Fiutowski. Wprawdzie dla jego kancelarii fuzje i akwizycje nie są podstawową specjalnością, ale także miał przypadki wstrzymywania lub przeciągania trwających już operacji przez inwestorów przestraszonych światowym kryzysem.
W nieruchomościach stabilizacja, więcej sporów sądowych
Z badania wynika natomiast, że stabilizuje się sytuacja na rynku nieruchomości, gdzie 29 proc. badanych odpowiedziało, że realizuje więcej takich transakcji. Poprawia się też sytuacja na rynku zamówień publicznych. Podczas gdy w grudniu 2009 roku 68 proc. badanych mówiło, że ma mniej takich zleceń, to obecnie taką opinię wygłasza tylko 8 proc. z nich. Największy ruch jest jednak w dziedzinie sporów gospodarczych. Aż 69 proc. ankietowanych deklaruje, że prowadzi teraz więcej takich spraw, z tym że podobne, a nawet wyższe wskaźniki w tej dziedzinie wykazywały też dwa poprzednie badania. Jak twierdzi specjalizujący się w tego typu sprawach Marcin Radwan-Rohrenschef, spory sądowe są sferą dość odporną na wahania związane z ogólną koniunkturą gospodarczą, ale przyznaje, że ma ostatnio np. więcej zleceń dotyczących wykonywania umów deweloperskich. - Ostatnie 2 - 3 lata były bardzo trudne dla tego rynku, więcej jest więc przypadków niewywiązywania się partnerów z przyjętych zobowiązań. Zdaniem Krzysztofa Bramorskiego osłabienie gospodarcze bardzo odbiło się na inwestycjach. - Wiele wstrzymano, wiele planowanych nie rozpoczęto. A więc straciły też kancelarie, które przy nich pracowały lub mogłyby je obsługiwać - mówi. Teraz zaczynają się pojawiać warunki do ich odblokowywania, ale mec. Bramorski jeszcze nie widzi większego ruchu w tej dziedzinie.
Przybyło sporów o pieniądze
Więcej pracy mają za to ostatnio prawnicy specjalizujący się w windykacji i restrukturyzacji trudnych należności - 47 proc. badanych twierdzi, że ma więcej takich zleceń niż przed rokiem. Potwierdza to mec. Radwan-Rohrenschef, który prowadzi ostatnio kilka spraw dotyczących rozliczeń firm z bankami, opcji walutowych i kontraktów terminowych.
Jednak autorzy raportu z badania zauważają, że udział tej specjalizacji w rynku przestaje już rosnąć i generalnie ten rynek stabilizuje się. Dowodem na to może być to, że jeszcze pół roku temu aż cztery piąte badanych prawników mówiło o wzroście liczby zleceń dotyczących windykacji i restrukturyzacji trudnych należności. O większej liczbie sporów sądowych, szczególnie związanych z rynkiem finansowym, mówi również Benedykt Fiutowski. - W czasie kryzysu przybywa sytuacji, w których klienci banków mają problemy z wywiązywaniem się np. z umów kredytowych - stwierdza. Wprawdzie, jego zdaniem, banki wykazywały w takich przypadkach dość dużo wyrozumiałości, ale jednak potrzeba angażowania prawników do rozwiązywania sporów pojawiała się częściej niż kiedyś. Dlatego kancelaria mec. Fiutowskiego zanotowała w 2009 roku wzrost obrotów.





