Wprowadzenie nakazu stanowiło przekroczenie delegacji zawartej w ustawie o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi - stwierdził Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie (sygn. VIII SA/WA 491/20) i uchylił decyzję. Podobnie zrobił sąd w Opolu (sygn. akt.II SA/Op 219/20). Kolejny wyrok wydał WSA w Szczecinie (sygn. II SA/Sz 765/20), w którym również stwierdził, że rozporządzenie nie daje podstawy prawnej do ustanowienia obostrzeń, uchylił decyzję i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania.          

Według ekspertów, bardziej adekwatne i korzystne z punktu widzenia skarżących byłoby raczej stwierdzenie nieważności.

Kary za łamanie obostrzeń na bakier z prawem - sądy uchylają decyzje>
Rażące naruszenie prawa

- Dziwi mnie, że sąd administracyjny decyduje się na uchylenie decyzji, jednocześnie stwierdzając brak podstawy prawnej do jej wydania – mówi prof. Robert Suwaj z Politechniki Warszawskiej, adwokat w kancelarii Suwaj, Zachariasz Legal. -  W takim przypadku ustawa zobowiązuje go bowiem do stwierdzenia nieważności decyzji. Na miejscu skarżącego złożyłbym skargę kasacyjną, bo uchylenie zamiast stwierdzenia nieważności może mieć wpływ na ewentualne roszczenie odszkodowawcze – uważa.

Czytaj w LEX: Odpowiedzialność Skarbu Państwa za szkody w trakcie pandemii >

Adwokat Maciej Śledź tłumaczy, że z nieważnością decyzji administracyjnej mamy do czynienia w sytuacji rażących naruszeń przepisów prawa przez organ administracji, w tym między innymi wówczas, gdy decyzja została wydana bez podstawy prawnej lub z rażącym naruszeniem prawa (art. 156 § 1 pkt 2 KPA).

Zobacz procedurę w LEX: Uchylenie decyzji lub postanowienia z powodu naruszenia prawa materialnego, które miało wpływ na wynik sprawy lub naruszenia przepisów postępowania, które mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy  >

- Treść wyroku w sprawie powinna być logiczną konsekwencją stwierdzonych przez sąd administracyjny uchybień na etapie postępowania administracyjnego. Stąd też, jeżeli sąd administracyjny oceniając postępowanie przed inspekcją sanitarną, dopatrzył się wydania decyzji bez podstawy prawnej lub z rażącym naruszeniem prawa, powinien wydać wyrok, w którym stwierdza nieważność decyzji administracyjnej. W przypadku stwierdzenia innych uchybień, powinno dojść do uchylenia zaskarżonej decyzji – podkreśla.

Czytaj w LEX: Bieg terminu przedawnienia roszczeń w dobie epidemii >

 



Odszkodowanie pod znakiem zapytania

Jak podkreśla prof. Robert Suwaj, tylko stwierdzenie nieważności decyzji przez sąd stanowi o „rażącym naruszeniu prawa” w rozumieniu art. 6 ustawy o odpowiedzialności majątkowej funkcjonariuszy publicznych za rażące naruszenie prawa i może mieć wpływ na zakres przyszłego odszkodowania. - Pewną furtką jest tu wciąż aktualna w orzecznictwie Sądu Najwyższego koncepcja, która pozwala sądowi powszechnemu przyjąć, że nastąpiła tzw. „bezwzględna nieważność decyzji” a to w konsekwencji pozwala dochodzić odszkodowania w pełnym zakresie. Ale nie do końca wiadomo, jak w takiej sytuacji postąpi sąd, do którego trafi sprawa – uważa prof. Suwaj.

Zobacz procedurę w LEX: Przeprowadzenie postępowania w sprawie stwierdzenia nieważności decyzji >

Według mec. Macieja Śledzia rodzaj rozstrzygnięcia wydanego przez sąd administracyjny nie będzie miał tak dużego znaczenia dla przedsiębiorcy. Stwierdzenie nieważności otwiera takiemu przedsiębiorcy drogę do dochodzenia roszczenia odszkodowawczego w stosunku do Skarbu Państwa, gdyż art. 417 (1) § 2 KC stanowi, że jeżeli szkoda została wyrządzona przez wydanie ostatecznej decyzji, jej naprawienia można żądać po stwierdzeniu we właściwym postępowaniu ich niezgodności z prawem.

Zobacz procedurę w LEX: Stwierdzenie nieważności decyzji lub postanowienia >

- Mamy więc do czynienia z prejudykatem w rozumieniu tego przepisu. Należy jednak pamiętać, że pomiędzy taką decyzją administracyjną, której nieważność została stwierdzona, a szkodą musi istnieć adekwatny związek przyczynowy. Mówiąc jaśniej – jeśli przedsiębiorca na podstawie decyzji administracyjnej ma zapłacić 30.000,00 zł za naruszenie zakazu, ograniczenia lub nakazu określonego ustawą i rozporządzeniem, to stwierdzenie nieważności tej decyzji będzie powodowało jedynie tyle, że jeżeli zapłacił tę karę, to ją odzyska z powrotem – tłumaczy. Dodaje, że tak samo będzie przy uchyleniu decyzji.

Czytaj w LEX: „Pozwy zbiorowe” jako odpowiedź na czasy „niedyspozycji” wymiaru sprawiedliwości w czasach epidemii koronawirusa >

 

Odszkodowanie nie za niemożność prowadzenia działalności

Takie rozstrzygnięcie nie pomoże natomiast – zdaniem mec. Śledzia – w uzyskaniu odszkodowania za zaprzestanie prowadzenia działalności gospodarczej.
- Sytuacja byłaby oczywiście zupełnie inna, gdyby to organy administracji drogą decyzji administracyjnych zakazywały prowadzenia działalności gospodarczej – wówczas wyeliminowanie takiej decyzji administracyjnej poprzez stwierdzenie jej nieważności dawałoby „zielone światło” do dochodzenia odszkodowania, tak w zakresie szkody rzeczywistej, jak i utraconych korzyści. Tak jednak nie jest. Ewentualne odszkodowanie z tym związane jest zatem możliwe, ale na innej płaszczyźnie prawnej. Zresztą przedsiębiorcy już próbują kierować pozwy w tego rodzaju sprawach niezależnie od tego, czy zostali ukarani karą administracyjną za złamanie zakazów, czy też nie – zauważa prawnik.

Uchylenie decyzji może za to oznaczać więcej pracy dla Sanepidu  - o ile sąd administracyjny nie stwierdzi podstaw do umorzenia postępowania (a może to uczynić zgodnie z art. 145 § 3 Prawa o postępowaniu przed sądami administracyjnymi), sprawa trafi z powrotem do rozpoznania przez inspekcję sanitarną. Inspekcja jest jednak związana oceną prawną i wskazaniami, co do dalszego postępowania wyrażonymi w orzeczeniu sądu, więc nie może rozstrzygnąć sprawy odmiennie, niż ocenił do sąd administracyjny.

Czytaj w LEX: Zasądzenie odszkodowania – kwestia winy i wyrządzenie szkody przez więcej niż jednego funkcjonariusza >