ezpłatny e-book 5 dylematów prawnika in-house: interpretacje, ryzyka, wątpliwości Sprawdź analizy prawne ekspertów i odpowiedzi LEX Expert AI
Włącz wersję kontrastową
Zmień język strony
Włącz wersję kontrastową
Zmień język strony
Prawo.pl

Trudno będzie ściągnąć podejrzanego z RPA

Polska prokuratura skierowała do Republiki Południowej Afryki wniosek o ekstradycję finansisty Janusza Lazarowicza, podejrzanego o podżeganie do zabójstwa. - Procedura badania tego wniosku może być bardzo długotrwała - twierdzi adwokat Łukasz Chojniak, wyładowca z Uniwersytetu Warszawskiego.

Sprawa dotyczy dokonanego w 2004 r. zabójstwa inwestora giełdowego Piotra Głowali. Lazarowicz - który ma także obywatelstwo brytyjskie oraz RPA - jest podejrzany o podżeganie gangstera Janusza G. ps. Graf do tego zabójstwa. Głowala - według mediów - miał być wspólnikiem b. prezesa PZU Grzegorza Wieczerzaka (mieli się poznać w areszcie). Media pisały, że po wyjściu z więzienia usiłowali wymusić na Lazarowiczu (b. szefie XIV NFI) zwrot udziałów w kilku firmach. Wieczerzak zaprzeczał, by Głowala był jego pełnomocnikiem.
Jak powiedział PAP rzecznik Prokuratury Generalnej, prok. Mateusz Martyniuk, strona polska jeszcze w ubiegłym roku skierowała do Republiki Południowej Afryki, gdzie przebywa Lazarowicz, dwa wnioski w sprawie jego ekstradycji - jeden dotyczący prowadzonej przez prokuraturę apelacyjną sprawy podżegania do zabójstwa i drugi, odnoszący się do sprawy gospodarczej prowadzonej w prokuraturze okręgowej.
"Z polskiej ambasady w Pretorii otrzymaliśmy informację, że procedura została wszczęta, Prokuratura Generalna monitoruje jej przebieg, jesteśmy w kontakcie z ambasadą" - powiedział Martyniuk. Podstawą prawną skierowanych wniosków jest ratyfikowana przez RPA konwencja Rady Europy dotycząca ekstradycji.
W poniedziałek "Rzeczpospolita" podała, że w początkach lipca Lazarowicz został zatrzymany w RPA, po kilku dniach tamtejszy sąd zwolnił go jednak za poręczeniem majątkowym. Martyniuk powiedział, że zwolnienie z aresztu nie wstrzymuje procedury rozpatrywania polskich wniosków.

Dodatkowym utrudnieniem dla strony polskiej, zdaniem prawnika, jest fakt posiadania przez podejrzanego obywatelstwa RPA. "Generalnie przyjętą regułą jest to, że własnych obywateli zwykle się nie wydaje" - powiedział PAP Łukasz Chojniak. Wskazał on natomiast, że procedura w takich przypadkach jest długotrwała, nawet w przypadku bardzo poważnych zarzutów wobec podejrzanego. Dodał, że sąd w RPA będzie musiał zbadać podstawy dowodowe polskiego wniosku i zadecydować, czy są wystarczająco uprawdopodobnione przesłanki dokonania przez podejrzanego przestępstwa.
"Jest to inna sytuacja, niż w przypadku obowiązującego w UE Europejskiego Nakazu Aresztowania, gdy sąd bada jedynie stronę formalną wniosku; to, czy jest on prawidłowo sformułowany i czy zarzut mieści się w procedurze ENA" - dodał.
Oskarżony o kierowanie zabójstwem Głowali Janusz G. ps. Graf przebywa w areszcie od 2005 r. - jest podejrzany m.in. o kierowanie gangiem, handel paliwami oraz korumpowanie urzędników Ministerstwa Finansów.(PAP)

Autor:

Polecamy książki prawnicze