LEX EXPERT AI  Jedyny czat AI bazujący na zasobach LEX
Włącz wersję kontrastową
Zmień język strony
Włącz wersję kontrastową
Zmień język strony
Prawo.pl

To nie wina Prezydenta, że nie ma jeszcze systemu bezpłatnej pomocy prawnej

Adwokat Łukasz Supera, który w formie listu otwartego do prezydenta RP wskazuje, dlaczego nie brał udziału w akcji bezpłatnych porad prawnych, przedstawia postulaty słuszne, ale ich adresat jest niewłaściwy - twierdzi adw. Andrzej Nogal.

W swoim liście adwokat Supera odniósł się do organizowanej przez Naczelną Radę Adwokacką w dn. 17 maja b.r. pod patronatem prezydenta RP akcji bezpłatnych porad prawnych.
Więcej: Adwokat: nie będę udzielał bezpłatnych porad, bo spawa niezałatwiona>>>
Zdaniem autora kolejne ekipy rządzące od wielu lat nie stworzyły w Polsce jakiegokolwiek systemu pomocy pozasądowej pomocy prawnej dla ubogich. Pomoc taka przysługuje dopiero na etapie sądowym, ale i tu przyjęte stawki wynagrodzenia adwokackiego są tak niskie, że zmuszają do niemal nieodpłatnej pracy adwokatów. W tej sytuacji akcja bezpłatnych porad prawnych stanowi wygodne alibi dla władzy aby dalej nic nie robić i przerzucić ciężar pomocy prawnej dla ubogich na barki adwokatury. W tej sytuacji pragnie on wyrazić protest przeciwko brakowi systemu pomocy dla ubogich, nie biorąc udziału w majowej akcji.
Artykuł ten wzbudził we mnie mieszane uczucia. Z jednej strony nie ulega jakiejkolwiek wątpliwości wyjątkowe skąpstwo państwa polskiego, jeżeli chodzi o wynagradzanie adwokatów z urzędu. Wszystkie duże kraje unijne wydają znacznie więcej niż Polska. Polska wydaje 0,33 ‰ budżetu państwa. Niemcy wydają 0,87 ‰ budżetu państwa (prawie 2 razy więcej niż Polska), Francja 1,00 ‰ budżetu państwa (ponad 2 razy więcej niż Polska), Anglia i Walia  4,51 ‰ budżetu państwa (11 razy więcej niż Polska). Norwegia wydawała nawet 1 % budżetu na pomoc prawną (25 razy więcej niż Polska). Oczywiście, w liczbach bezwzględnych kwoty przeznaczane na pomoc z urzędu w Europie są znacznie wyższe, niż wynikałoby z danych procentowych, z uwagi na znacznie większe niż polskie budżety tych państw. Ale wydają bez porównania więcej i na jednego mieszkańca. Anglia przeznacza na pomoc prawną 130 razy więcej niż Polska, Norwegia 100 razy więcej, Francja 10 razy, Niemcy 14 razy. 
Ale i w Polsce państwo nie skąpi pieniędzy na obronę własnych interesów. Prokuratoria Generalna Skarbu Państwa otrzymała w 2013r. 31,5 mln zł - czyli 1/3 tego, co Polska przeznacza na pomoc prawną z urzędu dla milionów obywateli. Za te pieniądze Prokuratoria zatrudnia 149 osób. Wg stanu na koniec 2012r. w toku było 6872 spraw sądowych, a wpływ w 2012r. wyniósł 4709 spraw sądowych. Zestawienie to pokazuje, jakie są realne koszty obsługi prawnej, i to bynajmniej nieobliczone na zysk, spraw sądowych. Prokuratoria jest przecież urzędem państwowym, a  mimo to prowadzenie jednej sprawy przez Prokuratorię kosztowało średnio 4583 zł. To jest realny koszt prowadzenia sprawy sądowej.  Dla porównania obrońcy w sprawach karnych mogą liczyć na 1/10 tej kwoty (stawka podstawowa 420 zł), a w sprawach cywilnych jest szeroka kategoria spraw, za prowadzenie których pełnomocnik z urzędu otrzymuje 60zł. Wyjątkowo zdarza się sytuacja, gdy adwokat otrzyma więcej niż 4500 zł. W pozostałych sprawach adwokat musi więc dokładać do ineresu!
Adwokaci mają więc uzasadnione powody do rozgoryczenia. Ale czy istotnie adresatem ich żali powinien być w czasie organizacji akcji bezpłatnych porad prezydent RP? Czy to on wpadł na pomysł i organizuje tą akcję? Nie, prezydent jedynie poparł inicjatywę władz adwokatury, i jak się można domyślać, objął patronat nad akcją na jej prośbę. To NRA i prezes Zwara powinni być adresatami listu. Co więcej, autorowi umknęło, że związek akcji bezpłatnych porad z osobami ubogimi jest iluzoryczny. Adwokaci biorący udział w akcji nie mają jakichkolwiek instrumentów kontroli, kto do nich przyjdzie po darmową poradę. Z doświadczeń poprzednich lat wynika, że są to osoby raczej sprytne, niż biedne.
No, ale akcja NRA organizowana jest raz do roku i stała się pewną tradycją. Tymczasem warszawska Okręgowa Rada Adwokacka postanowiła być świętsza od papieża i postanowiła organizować akcje bezpłatnych porad prawnych co miesiąc! Były już takie dwie akcje i zostały zbojkotowane przez ogół adwokatów: do pierwszej w Warszawie było dziesięciu chętnych, do drugiej w dn. 26 IV b.r. 4 (czterech!). Akcja była tak fatalnie rozpropagowana, że zgłosiło się tylko kilku chętnych na te bezpłatne porady. A adresowane były do wszystkich chętnych, bynajmniej nie tylko do biednych. Smaczku całej sprawie dodaje fakt, że organizatorzy tej akcji-warszawska ORA-bynajmniej nie pracują społecznie i pobierają z kasy bardzo wysokie pensje, np. prezydium ORA od przeszło 11.000 zł do prawie 15.000 zł miesięcznie. W tej sytuacji to nie sztuka nakłaniać szeregowych adwokatów do darmowej pracy na rzecz bliźnich ...

Autor: adwokat Andrzej Nogal, Warszawa

Polecamy książki prawnicze