TK oceni, czy pozbawienie adwokata - kłamcy lustracyjnego pracy jest zgodne z konstytucją
Trybunał Konstytucyjny jeszcze raz oceni ustawę, która nadaje sądom dyscyplinarnym samorządów prawniczych uprawnienie do pozbawienia kłamcy lustracyjnego prawa wykonywania zawodu, a także nałożony na nie obowiązek orzekania w takich przypadkach tylko tej jednej kary. Wniosek o rozpatrzenie tej sprawy wniósł wcześniej do TK rzecznik praw obywatelskich, a tuż przed świętami przyłączyła się do niego Helsińska Fundacja Praw Człowieka.
Obecna regulacja prawna jest konsekwencją wykonania przez ustawodawcę wyroku Trybunału Konstytucyjnego z 11 maja 2007 r., sygn. akt K 2/07. W wyroku tym za niezgodny z Konstytucją Trybunał uznał z jednej strony brak kompetencji sądów dyscyplinarnych do orzekania o konsekwencjach „kłamstwa lustracyjnego” pozostałych poza sędziami osób wykonujących zawody prawnicze. Z drugiej natomiast strony, nałożenie na sąd dyscyplinarny obowiązku pozbawienia prawa wykonywania zawodu. TK wskazał na konieczność przyznania sądom dyscyplinarnym pewnego luzu decyzyjnego, tj. przyznania im realnej kognicji, a nie ograniczenie ich jedynie do roli notyfikacyjnej i przyznanie jedynie pozoru kognicji poprzez nałożenie obowiązku orzeczenia jednej możliwej sankcji.
Ustawodawca wykonując wyrok Trybunału Konstytucyjnego, w ustawie z 7 września 2007 r., powrócił jednak do konstrukcji uznanej za niekonstytucyjną. Pomimo tego, że przewidział kompetencję sądów dyscyplinarnych do orzekania o konsekwencjach „kłamstwa lustracyjnego” w stosunku do wszystkich osób wykonujących zawody prawnicze, ponownie związał on te sądy obowiązkiem orzeczenia kary dyscyplinarnej skutkującej pozbawieniem pełnionej funkcji, np. złożenia z urzędu, bądź skreślenia ze stosownej listy.
W ocenie Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka sytuacja ponownego przyjęcia przez ustawodawcę rozwiązań ustawowych uznanych za niekonstytucyjne wymaga szczególnego potępienia. Sytuacja taka jest niedopuszczalna w demokratycznym państwie prawa. Jednocześnie Fundacja wskazała na, nie podnoszone wcześniej, naruszenia procedury ustawodawczej przy uchwalaniu ustawy wprowadzającej zmiany do ustawy lustracyjnej, które już same z siebie mogą stanowić podstawę stwierdzenia niekonstytucyjności zaskarżonego przepisu.
Wniosek RPO dotyczy również ustawy lustracyjnej z 1997 r., która do katalogu funkcji publicznych zaliczała sędziego, prokuratora oraz adwokata. Również stara ustawa lustracyjna przewidywała kognicję sądów dyscyplinarnych jedynie w stosunku do sędziów, a ponadto nakazywała sądom dyscyplinarnym orzeczenie pozbawienia sprawowanej funkcji w następstwie stwierdzenia złożenia niezgodnego z prawdą oświadczenia, a zatem również wiązała im ręce.
W ocenie Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka uznanie określonego rozwiązania prawnego za niezgodne z Konstytucją na gruncie ustawy lustracyjnej z 2006 r. winno przekładać się na orzeczenie o niekonstytucyjności analogicznego rozwiązania na gruncie wcześniej obowiązującej ustawy lustracyjnej z 1997 r. Wymaga tego zasada równości wobec prawa, nakazująca takie samo traktowanie osób znajdujących się w takiej samej sytuacji prawnej.
Z tych względów Helsińska Fundacja Praw Człowieka podzieliła stanowisko Rzecznika Praw Obywatelskich, iż kwestionowane przepisy zarówno ustawy lustracyjnej z 1997 r., jak i ustawy lustracyjnej z 2006 r. są niezgodne z art. 2 Konstytucji, z którego wynika zasada rzetelnej legislacji, jak i z art. 65 ust. 1 w związku z art. 31 ust. 3 Konstytucji, jako naruszające w sposób nieproporcjonalny wolność wykonywania zawodu.







