Trybunał w pięcioosobowym składzie badał skargę Roberta B. na artykuł 263 par. 7 Kodeksu postępowania karnego, dotyczącą braku określenia maksymalnego okresu trwania aresztowania tymczasowego w postępowaniu karnym.

Jak wskazywał reprezentujący go mec. Jan Ozga, wobec mężczyzny zastosowano tymczasowe aresztowanie, którego okres był przedłużany kolejnymi postanowieniami. Wyrokiem sądu apelacyjnego skarżący został prawomocnie skazany na karę dożywotniego więzienia za zabójstwo. W wyniku skargi kasacyjnej Sąd Najwyższy uchylił ten wyrok i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania. Ponadto zastosował wobec skarżącego tymczasowe aresztowanie, przedłużane kolejnymi postanowieniami sądu okręgowego. Sąd apelacyjny utrzymał w mocy postanowienie o tymczasowym aresztowaniu. "W sumie B. przebywał, z przerwami, w tymczasowym areszcie ok. 12 lat" - powiedział Ozga.

Przekonywał, że brak ustawowego ograniczenia stosowania środka zapobiegawczego w postaci aresztowania tymczasowego w sytuacji, kiedy sprawa skarżącego ponownie rozpoznawana jest przed sądem I instancji, po wcześniejszym uchyleniu wyroku tego sądu, spowodowało, że Roberta B. pozbawiono prawa do tego, aby wiedział przez jaki łączny czas może być pozbawiony wolności w ramach stosowania środka zapobiegawczego.

Uzasadniając wyrok Trybunału, sędzia Piotr Tuleja wskazał, że na gruncie konstytucji nie ma podstaw do wprowadzenia górnej, sztywnej, granicy tymczasowego aresztowania, po przekroczeniu której należałoby w każdym przypadku osobę tymczasowo aresztowaną zwalniać. "Jednak kwestia maksymalnego okresu tymczasowego aresztowania na gruncie kpk, przez pryzmat przepisów konstytucji, może i powinna być rozumiana inaczej" - powiedział Tuleja.

Jak dodał, na gruncie artykułu 263 par. 7 i 258 par. 2 kpk "przepisy dają podstawę do wytwarzania pewnego automatyzmu w stosowaniu tymczasowego aresztowania". Polega to na tym, że jeżeli sąd stwierdzi, iż osoba została skazana przez sąd I instancji, to w zasadzie (...) może w stosunku do niego zostać orzeczony areszt sześciu miesięcy i ten areszt może być potem przedłużany. Miało to miejsce w przypadku skarżącego. Taki automatyzm nie przechodzi testu proporcjonalności" - powiedział Tuleja.

"Ten automatyzm powoduje, że zaskarżony przepis może być źródłem takiej sytuacji, w której z punktu widzenia tymczasowego aresztowania, konieczności zabezpieczenia postępowania karnego, nie jest już konieczne utrzymywanie takiego środka izolacyjnego, natomiast przepis kpk na takie orzekanie tymczasowego aresztowania w kolejnych etapach postępowania przygotowawczego zezwala. To jest sytuacja naruszająca konstytucję, a źródłem tej sytuacji nie jest wyłącznie nieprawidłowa praktyka sądów, tylko brzmienie tych przepisów" - powiedział Tuleja.

Jak dodał, wymagana będzie zmiana prawa w tym zakresie. "Interwencja prawodawcy może mieć różny charakter i zakres. Niekoniecznie musi się łączyć z tym przepisem, który TK wskazał jako niekonstytucyjny. Uzupełnienie treści tak, żeby przepisy były zgodne z konstytucją, może dotyczyć również innych przepisów" powiedział Tuleja.

Wyrok Trybunału Konstytucyjnego jest ostateczny i nie podlega zaskarżeniu.