Jak usprawnić zarządzanie kancelarią prawną w kilku krokach?
Włącz wersję kontrastową
Zmień język strony
Prawo.pl

Ponad 200 aktów mianowania asesorów z kontrasygnatą premiera

Premier Donald Tusk podpisał akty mianowania asesorów sądów powszechnych, powołanych przez prezydenta Karola Nawrockiego 28 lipca br. – poinformował o tym minister sprawiedliwości Waldemar Żurek za pośrednictwem portalu społecznościowego. Dodał, że akty zostaną przekazane prezesom sądów, tak aby nowi asesorzy mogli rozpocząć orzekanie. Wcześniej zarówno Ministerstwo Sprawiedliwości, jak i Krajowa Rada Sądownictwa w specjalnej uchwale wskazywały, że bez dopełnienia tej formalności nie jest to możliwe.

temida mlotek
Źródło: iStock

Chodzi o asesorów, którzy 28 lipca br. odebrali od prezydenta Karola Nawrockiego nominacje. W sumie 211, w tym 209 tegorocznych absolwentów KSSiP, a także 18 asesorów wojewódzkich sądów administracyjnych. I właśnie od tych ostatnich zaczęło się zarzewie tegorocznego sporu i opóźnień związanych z mianowaniem na stanowisko asesora. Premier Donald Tusk wcześniej wstrzymał się z kontrasygnatą pod nominacjami dla asesorów wojewódzkich sądów administracyjnych, czego skutkiem były skargi kandydatów na bezczynność. Następnie, w czerwcu br., Trybunał Konstytucyjny orzekł, że taka kontrasygnata premiera przy mianowaniu asesorów w sądach powszechnych czy wojewódzkich sądach administracyjnych nie jest prezydentowi potrzebna. Wyrok ten, podobnie jak inne wyroki TK wydane od grudnia 2024 r., nie został przez rząd opublikowany. Ostatecznie na aktach mianowania na stanowiska asesorskie nie ma kontrasygnaty premiera. Nie wiadomo też, czy premier podpisze akty mianowania 18 asesorów sądów administracyjnych. 

Czytaj: KRS zgodnie z MS: Asesorowi do orzekania brakuje kontrasygnaty premiera>>

Nie ma kontrasygnaty premiera, nie ma asesora. MS wyjaśnia sytuację absolwentów KSSiP>>

Absolwenci KSSiP już po mianowaniu na asesorów, ale bez kontrasygnaty premiera>>

28 lipca prezydent wręczy nominacje na stanowiska asesorskie, na które czekają absolwenci KSSiP>>

Z asesorami nawiązano stosunki służbowe, ale nie orzekali

Sędzia Marta Kożuchowska-Warywoda, dyrektor Departamentu Kadr i Organizacji Sądów Powszechnych i Wojskowych w Ministerstwie Sprawiedliwości, wyjaśniała nam 1 sierpnia br., że z asesorami nawiązano stosunki służbowe w celu m.in. objęcia ich ubezpieczeniem.

Przygotowywaliśmy się do tego od początku, kiedy jeszcze nie było terminu nominacji, obawiając się, że cały proces będzie się przedłużał i że może nie być kontrasygnaty premiera. Po ogłoszeniu terminu nominacji mieliśmy kolejne spotkanie, nawet na żywo, z prezesami sądów i ustalono, że od asesorów będą przyjmowane akty mianowania, nawet jeśli nie będzie kontrasygnaty, i będą nawiązywane stosunki służbowe związane z tymi nominacjami. Natomiast zupełnie inną kwestią jest orzekanie. Do czasu uzyskania kontrasygnaty premiera asesorzy nie mogą orzekać. To wynika z Konstytucji i m.in. z uchwały Krajowej Rady Sądownictwa – mówiła dyrektor.

Jak zapewniała, wbrew sygnałom płynącym m.in. od asesorów, w tym zakresie każdy prezes apelacyjny przyjął identyczne zasady działania.

 Zresztą nie mogło być inaczej, zobowiązuje do tego Konstytucja. Czym innym jest objęcie ubezpieczeniem, czym innym kwestia orzekania. Zresztą proces zbierania aktów mianowania już się zakończył. Mamy nadzieję, że wkrótce uda się uzyskać kontrasygnatę premiera i asesorzy będą mogli zacząć orzekać – mówi Kożuchowska-Warywoda.

Zapewniała również, że MS nie kwestionowało i nie kwestionuje nominacji absolwentów KSSiP na asesorów.

– To się dokonało, natomiast, powtórzę, akty mianowania uzyskają swoją moc w momencie kontrasygnaty premiera – podsumowuje. – Dodam jeszcze, że propozycja zatrudnienia absolwentów KSSiP w charakterze asystentów sędziów dotyczyła okresu, kiedy nie był jeszcze wyznaczony przez prezydenta termin nominacji – podsumowała.

Czytaj też w LEX: Kształtowanie się relacji pomiędzy Prezydentem a Radą Ministrów pod rządami Konstytucji RP z 1997 r. >

 

Pierwszy akt podpisany. Premier: dzięki prezesom sądów

Premier Donald Tusk podczas konferencji 5 sierpnia publicznie podpisał z kolei pierwszy z przekazanych mu przez Krajową Radę Sądownictwa aktów mianowania asesorów. 

Pan prezydent Nawrocki wręczył nominacje, ale wcześniej nie wypełnił konstytucyjnego obowiązku, jakim jest kontrasygnata premiera, w tym przypadku moja. To wynika jednoznacznie z Konstytucji. Sprawa może się wydawać skomplikowaną procedurą legalistyczną, a tak naprawdę dotyczy nie tylko grupy asesorów, młodych, ambitnych ludzi, którzy ukończyli odpowiednią szkołę publiczną, Krajową Szkołę Sądownictwa i Prokuratury, aby stać się asesorami, a w przyszłości sędziami. Ta grupa 200 asesorów, gdyby została legalnie mianowana, mogłaby rozpatrywać miesięcznie od 10 tys. do 11 tys. spraw, ponieważ asesorzy mogą także orzekać, zanim staną się, w pełnym tego słowa znaczeniu, sędziami. To orzekanie ma sens tylko wtedy, kiedy jest legalne – mówił wówczas.

Dodał, że „dramat tej sytuacji polega na tym, że dwie instytucje odpowiedzialne za ochronę i respektowanie Konstytucji zawiązały coś na kształt politycznego spisku, aby tę Konstytucję złamać”.

Trybunał Konstytucyjny, ten w składzie nieprawidłowym, postanowił odpowiedzieć pozytywnie na zamówienie pana prezydenta Nawrockiego, stwierdzając, że tego typu dokumenty nie wymagają kontrasygnaty premiera – podsumował.

Premier zapewnił, że nie chodzi o jego satysfakcję, lecz o fakt, że ktoś mógłby kwestionować orzeczenia wydawane przez tak powołanego asesora.

Na szczęście prezesi sądów, do których dotarły wadliwe akty mianowania bez kontrasygnaty premiera, zgodnie z uchwałą KRS odesłali wszystkie dokumenty do KRS z intencją, by trafiły na moje biurko i by ta kontrasygnata znalazła się na tych dokumentach – podsumował.

Czytaj też w LEX: Przewodnik po zmianach w doręczeniach pism (PISP, e-Doręczenia, doręczenia tradycyjne) dla profesjonalnych pełnomocników >

Asesor bez kontrasygnaty nie może orzekać?

Przypomnijmy, że jeszcze przed uroczystością nominacji przez prezydenta płynęły do nas sygnały, że część sądów nie dopuści asesorów do orzekania bez kontrasygnaty. Do sądów rejonowych, w których mieli oni orzekać, trafiło nawet pismo w tej sprawie. Wynikało z niego, że sądy mają odbierać oryginały aktów powołania od nowo mianowanych asesorów sądowych, jak wskazano, „z uwagi na obowiązek przedstawienia tych dokumentów Prezesowi Rady Ministrów”.

Według pisma, do którego dotarł serwis Prawo.pl, zaplanowano nawet, że oryginały aktów powołania zostaną odebrane z sądów rejonowych podległych danej apelacji przez kierowców właściwych sądów okręgowych i to w określonym terminie, tj. do 30 lipca. Wszystko po to, by „usprawnić obieg dokumentów”. Stanowisko w tej sprawie ma też zająć KRS.

Czytaj też w LEX: Wpływ Krajowej Rady Sądownictwa na status prawny asesorów sądowych i nowo powoływanych sędziów >

Tuż po uroczystości Ministerstwo Sprawiedliwości przesłało do prezesów sądów apelacyjnych informację „dotyczącą sytuacji absolwentów Krajowej Szkoły Sądownictwa i Prokuratury, którzy 28 lipca otrzymali od prezydenta nominacje na stanowiska asesorskie”. Wynika z niej, że skoro na aktach mianowania nie ma kontrasygnaty premiera, to nadal mowa o „egzaminowanych aplikantach KSSiP”, a nie o asesorach.

Potwierdziła to zresztą w swojej uchwale Krajowa Rada Sądownictwa. Przywołała art. 144 ust. 3 Konstytucji RP, zgodnie z którym akty urzędowe prezydenta niewymienione w tym przepisie wymagają kontrasygnaty Prezesa Rady Ministrów.

Akty mianowania na stanowiska asesorów wręczone w dniu 28 lipca 2026 r. nie zawierają takiej kontrasygnaty. Rada podkreśla, że skuteczność aktów mianowania na stanowiska asesorów sądowych nie może budzić wątpliwości, zarówno w kontekście realizacji prawa obywateli do sądu, jak i praw osób, których te akty mianowania dotyczą. Wobec powyższego Krajowa Rada Sądownictwa uznaje, że udzielenie kontrasygnaty przesądzi o skuteczności tych aktów mianowania – dodano.

Czytaj też w LEX: Instytucja asesora sądowego w polskim systemie wymiaru sprawiedliwości – czy istnieje potrzeba reformy jej statusu ustrojowego? >

29 lipca, rozmówcy Prawo.pl, informowali, że w różnych apelacjach prezesi sądów różnie podeszli do tej sytuacji. Akty mianowania były zbierane, ale w części sądów asesorzy mieli zacząć pracę, w innych miano im przekazać, że muszą czekać na kontrasygnatę.

Zdarzyły się też przypadki, w których naszym kolegom zaproponowano tymczasowo pracę w charakterze asystentów – mówił jeden z asesorów.

Do 30 lipca - jak dowiedziało się Prawo.pl, akty mianowania asesorów zostały zebrane i następnie przekazane Krajowej Radzie Sądownictwa. To ona - według naszych rozmówców - przekazała je dalej do Kancelarii Prezydenta.

Polecamy w LEX: Wykorzystanie narzędzi opartych o sztuczną inteligencję w pracy sędziego, asystenta sędziego i referendarza sądowego >

 

Zagrożenie dla niezawisłości asesora?

 Maciej Świder, sędzia, członek zarządu Stowarzyszenia Absolwentów i Aplikantów Krajowej Szkoły Sądownictwa i Prokuratury Votum podkreślał, że w tej sprawie niepokojące jest również zagrożenie dla niezawisłości asesorskiej.

Czytaj też w LEX: Dylematy wokół konstytucyjnego statusu prawniczych zawodów zaufania publicznego. Prawnicze zawody zaufania publicznego w Konstytucji RP >

Zwracaliśmy na to uwagę już w naszym oficjalnym stanowisku. Asesorzy otrzymali akt mianowania od prezydenta, a teraz o tym, czy mogą orzekać, ma decydować polityk, czyli premier. Rozumiem wątpliwości wokół Trybunału Konstytucyjnego, ale gdyby czerwcowe orzeczenie wydał inny skład, nikt by go nie kwestionował. Dopiero co na kanwie sporu o KRS pojawiały się głosy o konieczności ścisłego oddzielenia władzy sądowniczej od wykonawczej. Czy ta zasada nie obowiązuje przy mianowaniu asesorów? Asesorzy nie mogą stawać się zakładnikami sporów politycznych i kryzysu w wymiarze sprawiedliwości – mówił Prawo.pl.

Jak dodał, dziwi też, że Krajowa Rada Sądownictwa nie stanęła w swoje uchwale w obronie asesorów.

Rozumiemy potrzebę zapewnienia, że akty mianowania nie będą kwestionowane, ale nie może to sprowadzać się do odmowy dopuszczenia asesorów do orzekania, dopóki premier nie podejmie decyzji. Być może to właśnie ten moment, w którym trzeba rozważyć wpisanie asesury wprost do Konstytucji. Proponowaliśmy to już wcześniej. Asesorzy byliby wówczas chronieni tak samo jak sędziowie, a prawo do ich powoływania stałoby się prerogatywą prezydenta. To istotne również z punktu widzenia ich kompetencji. Dziś mamy bowiem wyraźny rozdźwięk: z jednej strony asesorzy mają być niezawiśli, z drugiej zaś w ich powołaniu uczestniczy czynnik polityczny – podsumował.

Promptowanie, czyli sztuka zadawania trafnych pytań przez prawników - zobacz w LEX >

 

Polecamy książki prawnicze