Do Trybunału Konstytucyjnego trafiło właśnie pytanie prawne V Wydziału Karnego Sądu Rejonowego dla m.st. Warszawy dotyczące przepisów, na podstawie których doszło do nałożenia na Brytyjczyka grzywny w wysokości 500 zł. Odmówił on jej zapłacenia. Z tego powodu sprawa trafiła do sądu rejonowego, a ten ma wątpliwości co do konstytucyjności art. 210 ust. 1 pkt 7 prawa lotniczego.
Na podstawie tego przepisu doszło do wymierzenia grzywny. Uregulowanie to mówi, że: "kto wbrew zakazom lub ostrzeżeniom podanym do powszechnej wiadomości przy pomocy tablic lub w inny sposób przez zarządzającego lotniskiem narusza postanowienia nakazów i zakazów ustanowionych przez zarządzającego, podlega karze grzywny". W tym wypadku jest to zarządzenie z 1 lipca 2010 r. naczelnego dyrektora Przedsiębiorstwa Państwowe Porty Lotnicze. Jeden z jego paragrafów stanowi, że na terenie portu lotniczego zabrania się zakłócania spokoju, porządku publicznego oraz utrudniania lub uniemożliwiania wykonania obowiązków personelowi lotniska i organom porządkowym.
Według sądu powstaje wątpliwość, czy można sprecyzować normy art. 210 ust. 1 pkt 7 w zarządzeniu dyrektora.

Źródło: Rzeczpospolita

Czytaj także: Sikh skarży Straż Graniczną w sprawie zdejmowania turbanu do ...