LEX EXPERT AI  Jedyny czat AI bazujący na zasobach LEX
Włącz wersję kontrastową
Zmień język strony
Włącz wersję kontrastową
Zmień język strony
Prawo.pl

Sędzia Morawiec nie stawi się przed Izbą Dyscyplinarną SN, bo jej nie uznaje 

Nie stawię się na rozprawie przed Izbą Dyscyplinarną, gdzie rozpoznany ma zostać wniosek o uchylenie mi immunitetu - ogłosiła sędzia Beata Morawiec. - Wynika to z mojego głębokiego przekonania, co do charakteru organu prowadzącego postępowanie, który nie spełnia wymogów "sądu" - napisała. - Zarzuty sędzi Beaty Morawiec wobec Izby Dyscyplinarnej SN są zupełnie gołosłowne - ocenił rzecznik tej Izby Piotr Falkowski.

beata morawiec 0001

W oświadczeniu, zamieszczonym w czwartek na stronie internetowej Stowarzyszenia Sędziów Themis, sędzia Sądu Okręgowego Beata Morawiec przypomniała, że termin rozpoznania wniosku prokuratora o uchylenie jej immunitetu wyznaczono na najbliższy poniedziałek. Dodała, że w Sądzie Najwyższym jej dobrego imienia bronić będą jej pełnomocnicy. - W tym czasie, zgodnie z wcześniejszymi zarządzeniami, będę w Sądzie Okręgowym w Krakowie wykonywała na rozprawach moje obowiązki, dając obywatelom możliwość realizacji prawa do niezależnego i bezstronnego sądu, którego sama jestem pozbawiona - napisała sędzia.  - Jestem przekonana, że uczciwość i prawda zwyciężą - podsumowała Morawiec.

Czytaj: Prokuratura chce oskarżyć prezes stowarzyszenia Themis>>
 

Prokuratura stawia zarzuty korupcyjne

Sprawa sędzi ma związek z postępowaniem prowadzonym m.in. w sprawie korupcji. W połowie września Prokuratura Krajowa poinformowała o skierowaniu do Izby Dyscyplinarnej SN wniosku o odebranie immunitetu Morawiec. Prokuratura chce postawić jej zarzuty przywłaszczenia środków publicznych, działania na szkodę interesu publicznego w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, nadużycia uprawnień i przyjęcia korzyści majątkowej. Czyny te są zagrożone karą do 10 lat pozbawienia wolności.

Politycznie motywowane zarzuty?

Morawiec jednoznacznie odpiera te zarzuty i zwraca uwagę na fakt, że w podobnej sytuacji jest wielu innych sędziów w Polsce. - Stawia się zarzuty z wnioskami o uchylenie immunitetu sędziom w ogóle z nimi nie rozmawiając, nie przesłuchując ich nawet w charakterze świadka – wskazała. - Nie mam sobie nic do zarzucenia i uważam, że te ataki są elementem gry politycznej – podkreśliła. Jej zdaniem w całej operacji chodzi o to, żeby sprawić, by "środowisko było cicho", ponieważ – jak powiedziała – "zbliżamy się do kolejnego etapu zmian w wymiarze sprawiedliwości, zapowiadanego przez ministerstwo".

 

Działania podjęte wobec krakowskiej sędzi skomentował w czwartek Rzecznik Praw Obywatelskich Adam Bodnar, który zwrócił uwagę, że zajmuje się nią Izba, co do działalności której istnieje mnóstwo wątpliwości prawnych, potwierdzonych chociażby postanowieniem TSUE. - Wszystkie okoliczności wskazują na to, że zarówno sędzia (Igor) Tuleya, jak i pani sędzia Beata Morawiec, szefowa stowarzyszenia sędziów Themis, ale także osoba, która wygrała w procesie cywilnym z ministrem sprawiedliwości, to są osoby, które mogą być szykanowane z powodów politycznych - mówił RPO w TVN24.

Rzecznik Izby: Sprawę rozpatrzy niezawisły sąd

Rzecznik Izby Dyscyplinarnej SN zapewnił, że sprawa tej sędzi zostanie rozpatrzona przez niezawisły i niezależny sąd z wszelkimi gwarancjami wynikającymi z norm polskich i europejskich. Powiedział, że nie ma ona obowiązku stawiennictwa przed tą Izbą. - Sędzia może, ale nie musi uczestniczyć osobiście w tym posiedzeniu. Jednak poprzez sędzia ustanowienie swojego pełnomocnika, co, podkreślam, zrobiła, będzie uczestniczyć w sprawie - wskazał rzecznik.

- Pani sędzia w swoim oświadczeniu nie przytoczyła żadnych argumentów na rzecz pozbawienia jej w jakikolwiek sposób prawa do bezstronnego sądu, a twierdzenie, że jej sprawa nie będzie rozpatrzona przez sąd w rozumieniu polskim i europejskim jest zupełnie gołosłowne - podkreślił rzecznik.
 

Polecamy książki prawnicze