SN: Sprawa dyscyplinarna sędziego Ferka zakończona po 5 latach
Sędzia powołujący się na orzecznictwo Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej był zawieszony z tego powodu w czynnościach 522 dni. Jego sprawa dyscyplinarna toczyła się 5 lat. Po zmianie władzy rzecznik dyscyplinarny i KRS wycofały zarzuty. Do przewlekłości sprawy przyczyniły się m.in. wnioski o wyłączenie sędziów powołanych po 2018 roku przez Krajową Radę Sądownictwa – stwierdziła 2 lata temu Izba Odpowiedzialności Zawodowej, odnosząc się do wniosków obrony sędziego Macieja Ferka. Od tej pory nic się nie zmieniło, oprócz tego, że przeciwko byłej szefowej KRS wszczęto postepowanie za niesłuszne oskarżanie sędziego Ferka.

Sprawa ta nie powinna w ogóle mieć miejsca - zaznacza rzecznik dyscyplinarny powołany ad hoc przez ministra sprawiedliwości sędzia Włodzimierz Brazewicz. Rację przyznaje mu teraz pośrednio Izba Odpowiedzialności Zawodowej SN, pozostawiając bez rozpoznania odwołania Krajowej Rady Sądownictwa kierowanej poprzednio przez Dagmarę Pawełczyk-Woicką. Właśnie w zeszłym tygodniu Zastępca Rzecznika Dyscyplinarnego przy Sądzie Apelacyjnym w Krakowie wszczął postępowanie dyscyplinarne wobec sędzi Pawełczyk-Woickiej. Postępowanie dotyczy zarzutu, że 22 października 2021 r. zarządziła przerwę w czynnościach służbowych sędziego Macieja Ferka bez podstawy faktycznej z naruszeniem przepisu ustawy Prawo o ustroju sądów powszechnych, regulującego natychmiastową przerwę w czynnościach służbowych sędziego. - W ocenie zastępcy rzecznika działanie to stanowiło oczywistą i rażącą obrazę przepisów prawa - napisał minister Waldemar Żurek na platformie X. Zaznaczył przy tym, że odpowiedzialność dyscyplinarna zostanie rozstrzygnięta w toku postępowania.
Odpowiedzialność dyscyplinarna sędziego sądu powszechnego w świetle konstytucyjnej zasady prawa do sądu - czytaj w LEX >
Prezes SO Dagmara Pawełczyk-Woicka zawiesiła w czynnościach służbowych sędziego Ferka "z uwagi na dobro wymiaru sprawiedliwości". Wydała "zarządzenie o natychmiastowej przerwie w czynnościach służbowych jednego z sędziów Sądu Okręgowego w Krakowie". W jej ocenie zachowanie sędziego "naruszało powagę sądu, a także godziło w dobro obywateli i porządek prawny obowiązujący w Rzeczypospolitej Polskiej".
Czytaj też w LEX: Zarządzenie natychmiastowej przerwy w czynnościach służbowych sędziego >
Izba Odpowiedzialności Zawodowej SN 28 marca br. uchyliła zarówno uchwałę Izby Dyscyplinarnej SN, jak i zarządzenie prezes Sądu Okręgowego w Krakowie o zawieszeniu w czynnościach sędziego Ferka, jak również o zmniejszeniu jego wynagrodzenia.
Przypomnijmy, że w 2021 r. rzecznik dyscyplinarny powołany za czasów ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobro postawił sędziemu Maciejowi Ferkowi z Sądu Okręgowego w Krakowie zarzut kwestionowania statusu innego sędziego, co miało być naruszeniem godności sędziego.
Sędzia Maciej Ferek był zawieszony 522 dni w czynnościach służbowych. Przy czym Izba Dyscyplinarna zredukowała sędziemu wynagrodzenie do 50 procent. To jeden z kilkunastu krakowskich sędziów, którzy w drugiej połowie września 2021 r. odmówili orzekania w składach wraz z sędziami wybranymi przez nową KRS w obecnym składzie.
Wycofanie wniosku o ukaranie
W uzasadnieniu 24 kwietnia 2024 r. SN stwierdził, że zawieszenie sędziego ustało i może on wrócić do orzekania. Wszystkie zaś organy muszą honorować tę prawomocną uchwałę. Jednakże zarzuty rzecznika wobec sędziego Macieja Ferka zostały wycofane w 16 marca 2024 roku przez rzecznika ad hoc sędziego Włodzimierza Brazewicza. Stwierdził on wówczas, że w działaniach sędziego Ferka nie dopatrzył się żadnego przewinienia dyscyplinarnego.
Następnie obrońca sędziego Ferka, prezes Izby Pracy SN dr hab. Piotr Prusinowski wyjaśniał, że obwiniony nie wnosi o wyłączenie ze składu sędziego wadliwie powołanego, gdyż nie uznaje tego składu za sąd. Obrońca zaznaczył, że zdaniem jego mandanta, Izba Odpowiedzialności Zawodowej nie jest sądem ustanowionym ustawą. Tak jak zlikwidowana Izba Dyscyplinarna SN. W orzeczeniu tej Izby w sprawie obwinionego potraktowano sędziego Ferka jak chuligana.
Wykorzystanie narzędzi opartych o sztuczną inteligencję w pracy sędziego, asystenta sędziego i referendarza sądowego - czytaj w LEX >
Mogą być kary TSUE
Wcześniej, 16 listopada 2021 r., sprawozdawca Ryszard Witkowski orzekający w Izbie Dyscyplinarnej tak w uzasadnieniu zawieszenia scharakteryzował sędziego Ferka: „Obwiniony nie sprostał wymogom lojalności, neutralności i apolityczności. Wydając bez podstawy prawnej trzy rozstrzygnięcia w krótkich odstępach czasu z tożsamą tendencyjną argumentacją, świadczy bowiem, iż działanie obwinionego znamionuje premedytacja oraz lekceważący stosunek nie tylko do porządku prawnego, ale również, co szczególnie naganne, interesu prawnego strony pokrzywdzonej, która wiele lat oczekuje na zadośćuczynienie sprawiedliwości. Taki sposób sprawowania urzędu uwidacznia, iż dla sędziego M. F. nie jest najważniejszy interes obywateli i Rzeczypospolitej Polskiej, lecz partykularny interes części środowiska sędziowskiego w postaci ochrony jego przywilejów i wpływów” (uchwała sygn. akt I DO 13/21).
Prezes Prusinowski powołał się przy tym na orzeczenie TSUE z 21 grudnia 2023 r., w którym Trybunał stwierdził, ze skład orzekający Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych Sądu Najwyższego nie ma statusu niezawisłego i bezstronnego sądu ustanowionego uprzednio na mocy ustawy.
Ponadto obrońca sędziego Ferka poinformował, że ze względu na wielomiesięczne bezprawne zawieszenie sędzia ten wystąpi do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka o zadośćuczynienie i odszkodowanie. Zapowiada się więc kolejna kara dla Polski – wypłacenie sędziemu Ferkowi 15 tys. euro.
SN umarza postępowanie
W tej sytuacji prezes Wiesław Kozielewicz ogłosił postanowienie o umorzeniu postępowania. Jego zdaniem, oskarżenie o działanie na szkodę wymiaru sprawiedliwości nie może być rozpoznane z braku wniosku o ukaranie. Cofnięcie wniosku, podobnie jak w postępowaniu karnym – aktu oskarżenia, przed jego odczytaniem, oznacza, że sąd umarza postępowanie. Po rozpoczęciu przewodu postępowanie umarza się za zgodą obwinionego. W tej sprawie nie odczytano jednak wniosku o ukaranie.
Z tym orzeczeniem nie zgodziła się ówczesna Krajowa Rada Sądownictwa, która złożyła odwołanie od postanowienia umarzającego. I dopiero po ponad dwóch latach od tego orzeczenia Izba Odpowiedzialności Zawodowej zajęła się odwołaniem, gdy już sędzia Ferek dawno powrócił do orzekania. Jak orzekła przewodnicząca składu i prezes Izby Maria Szczepaniec, z uwagi na wycofanie odwołania przez nową KRS sprawa stała się bezprzedmiotowa. Dlatego Sąd Najwyższy odwołanie pozostawił bez rozpoznania.
Postanowienie Izby Odpowiedzialności Zawodowej z 20 października 2026 r., sygnatura akt II ZOW 26/24.
Czytaj też w LEX: Przesłanka nieskazitelności charakteru na przykładzie zawodów adwokata, radcy prawnego i sędziego – analiza konstytucyjnoprawna >
Linki w tekście artykułu mogą odsyłać bezpośrednio do odpowiednich dokumentów w programie LEX. Aby móc przeglądać te dokumenty, konieczne jest zalogowanie się do programu. Dostęp do treści dokumentów LEX jest zależny od posiadanych licencji.








