15 firm, czyli ponad 60 proc. wszystkich producentów wódek w naszym kraju, korzysta dziś z oznaczenia „polska wódka". W 2009 roku było ich o siedem więcej –  podaje Związek Pracodawców Polski Przemysł Spirytusowy (ZPPPS). W ciągu ostatnich czterech lat produkcja trunków z tym oznaczeniem zmalała o ponad jedną trzecią, do niecałych 50 mln l.
ZPPPS uważa, że jednym z powodów rezygnacji z oznaczenia jest nowelizacja ustawy o napojach spirytusowych, nad którą pracuje Sejm. Kluczowa jest w niej nowa definicja polskiej wódki, która nie podoba się wszystkim producentom.
Ministerstwo Rolnictwa zaproponowało, aby nazwa „polska wódka" przysługiwała wyłącznie alkoholom z krajowych ziemniaków oraz żyta, pszenicy, owsa i jęczmienia. Posłowie dodali do listy surowców pszenżyto. Według ZPPPS, które chciało utrzymania dotychczasowej definicji polskiej wódki (można ją wytwarzać ze zbóż i ziemniaków) nadal brakuje na niej kukurydzy. A jest ona najwydajniejszym krajowym surowcem, świetnie nadającym się do produkcji wódek, obecnie ok. 30 proc. trunków ze znakiem „polska wódka" produkowana jest właśnie z kukurydzy.

źródło: Rzeczpospolita