BEZPŁATNY E-BOOK Ryzyka AI i ochrona OC – praktyczny przewodnik dla prawników
Włącz wersję kontrastową
Zmień język strony
Włącz wersję kontrastową
Zmień język strony
Prawo.pl

Spółki nadal słabo zarządzają ryzykiem

Niemal co trzecia spółka publiczna nie posiada komitetu audytu, a prawie połowa nie utworzyła audytu wewnętrznego. W trudnym okresie spowolnienia spółki nadal nie przywiązują wagi do zarządzania ryzykiem i wciąż lekceważą rolę kontroli wewnętrznej - wynika z analizy firmy Ernst & Young. Jakie mogą być tego konsekwencje? Czego powinni wymagać od spółek inwestorzy?

Wychodząc z założenia, że zarządzanie ryzykiem i system kontroli wewnętrznej w organizacji ma kluczowe znaczenie dla ochrony interesów inwestorów, Ernst & Young sprawdził, na podstawie publicznie dostępnych informacji, czy spółki giełdowe z grupy WIG 20 i WIG 40 podejmują odpowiednie działania w tych obszarach, przynajmniej w minimalnym zakresie wymaganym prawem. Firma zbadała spółki publiczne pod kątem zgodności z nowymi regulacjami. Doradcy zainspirowali się skandalem opcyjnym, z jakim mieliśmy do czynienia w pierwszym kwartale 2009 r.

Zgodnie z nowymi regulacjami rada nadzorcza ponosi odpowiedzialność za sprawozdania finansowe na równi z zarządem oraz zatwierdza oświadczenie o stosowaniu zasad ładu korporacyjnego, które dla spółek giełdowych musi zawierać opis systemu kontroli wewnętrznej i zarządzania ryzykiem w procesie sprawozdawczości finansowej. Ponadto, rada (lub komitet audytu) ma ustawowy obowiązek monitorowania procesu sprawozdawczości finansowej, skuteczności systemów kontroli wewnętrznej, audytu wewnętrznego oraz zarządzania ryzykiem, wykonywania czynności audytu finansowego i niezależności biegłego rewidenta.

Badanie przeprowadzone przez Ernst & Young pokazuje, iż Komitet Audytu nie istnieje w prawie jednej trzeciej badanych spółek. W większości spółek zakres obowiązków Komitetu Audytu nie jest zgodny z ustawowo wymaganym zakresem i nie uwzględnia obowiązku monitorowania systemu kontroli wewnętrznej nad sprawozdawczością finansową, zarządzania ryzykiem i monitorowania funkcji audytu wewnętrznego. Część spółek publicznie deklaruje, iż Rada Nadzorcza nie będzie dokonywać oceny systemu kontroli wewnętrznej i systemu zarządzania ryzykiem, ponieważ takie systemy nie zostały w spółkach ustanowione. Tylko jedna ze spółek w oświadczeniu o stosowaniu ładu korporacyjnego zadeklarowała, że funkcjonują w niej formalne kanały zgłaszania nieprawidłowości i naruszeń obowiązujących zasad.

31 proc. badanych spółek obu indeksów nie zamieściło wymaganych prawem oświadczeń dotyczących zasad ładu korporacyjnego. 10% spółek, zamieściło oświadczenia, ale zakres informacji w nich zawartych nie spełniał minimalnych wymagań. Spośród 38 spółek giełdowych WIG 20 i WIG 40 z badanych 52, w których Komitet Audytu funkcjonuje jako wyodrębniony organ lub rada nadzorcza w całości pełni jego funkcję, 39% spółek nie spełnia wymogu minimalnej ilości członków Komitetu Audytu, 45% nie wymaga, aby jeden członek Komitetu Audytu był niezależny, a 84% nie wymaga, aby członek niezależny posiadał jednocześnie kwalifikacje w dziedzinie finansów i rachunkowości. Co więcej spółki publicznie oświadczają, że nie są przekonane o konieczności zapewnienia niezależności w przypadku minimum jednego członka Komitetu Audytu, a nawet uważają to za nieuzasadnione ograniczanie praw akcjonariusza większościowego. Zdaniem ekspertów Ernst & Young, spółki nie do końca rozumieją rolę niezależnych członków Rady Nadzorczej – a ta jest nie do przecenienia dla inwestorów mniejszościowych i drobnych akcjonariuszy – czyli nas wszystkich, czy inwestujemy bezpośrednio na giełdzie czy poprzez fundusze emerytalne.

Audyt wewnętrzny funkcjonuje tylko w 54% spółek.

Ernst & Young zwraca uwagę, że audytor zewnętrzny w swojej opinii nie odnosi się do jakości ww. elementów ładu korporacyjnego. „Czysta” opinia audytora, jak mylnie mniema wielu analityków rynku i inwestorów, nie oznacza, iż systemy te działają prawidłowo. KNF nie stworzył do tej pory mechanizmów kontroli spółek w zakresie przestrzegania zasad ładu korporacyjnego. Oznacza to, że inwestorzy muszą polegać na rzetelności zawodowej zarządów i członków rad nadzorczych w zakresie wdrożenia skutecznego zarządzania ryzykiem i kontroli wewnętrznej. Wyniki przeprowadzonego badania nie napawają optymizmem. Mimo, iż straty poniesione przez spółki w związku z transakcjami opcyjnymi unaoczniły wszystkim, jak realne jest ryzyko inwestora w przypadku niewłaściwego działania systemu kontroli wewnętrznej i zarządzania ryzykiem,wydaje się, że spółki niewyciągnęły właściwych wniosków z tej lekcji.

Warto wspomnieć iż, członkowie rady nadzorczej, na równi z zarządem, ponoszą odpowiedzialność cywilną w przypadku poniesienia przez spółkę szkody, na przykładgdy KNF nałoży na spółkę karę administracyjną (a ta może wynosić nawet do 1 mln złotych) za niedopełnienie przez spółkę obowiązku publikacji oświadczenia o ładzie korporacyjnym,oraz odpowiedzialność karną (Ustawa o rachunkowości).Należałoby się spodziewać, iż świadomość tych konsekwencji skłoni zarządy i rady nadzorcze spółek do działania – badanie Ernst & Young wskazuje jednak, iż w praktyce w spółkach nowe regulacje zmieniły niewiele.

Polecamy książki prawnicze