ezpłatny e-book 5 dylematów prawnika in-house: interpretacje, ryzyka, wątpliwości Sprawdź analizy prawne ekspertów i odpowiedzi LEX Expert AI
Włącz wersję kontrastową
Zmień język strony
Włącz wersję kontrastową
Zmień język strony
Prawo.pl

SN: "Wprost" dopisywał fakty do przypuszczeń

Sąd Najwyższy stwierdził, że autor oszczerczego tekstu o roli Waldemara Chrostowskiego w zabójstwie księdza Popiełuszki bronił uzasadnionego interesu społecznego. Sędzia SN zaznaczała, że zdarzenie to jest istotne w powojennej historii Polski. Zdaniem SN, redaktor Wojciech Sumliński podjął ten temat nie w pogoni za sensacją, ale z chęci wyjaśnienia historycznego faktu. Jednak dziennikarz, redaktor naczelny i wydawca muszą przeprosić Chrostowskiego za uwłaczające czci informacje opublikowane w tygodniku "Wprost".

[if gte mso 9]><xml><w:WordDocument><w:View>Normal</w:View><w:Zoom>0</w:Zoom><w:HyphenationZone>21</w:HyphenationZone><w:PunctuationKerning /><w:ValidateAgainstSchemas /><w:SaveIfXMLInvalid>false</w:SaveIfXMLInvalid><w:IgnoreMixedContent>false</w:IgnoreMixedContent><w:AlwaysShowPlaceholderText>false</w:AlwaysShowPlaceholderText><w:Compatibility><w:BreakWrappedTables /><w:SnapToGridInCell /><w:WrapTextWithPunct /><w:UseAsianBreakRules /><w:DontGrowAutofit /></w:Compatibility><w:BrowserLevel>MicrosoftInternetExplorer4</w:BrowserLevel></w:WordDocument></xml><![endif][if gte mso 9]><xml><w:LatentStyles DefLockedState="false" LatentStyleCount="156"></w:LatentStyles></xml><![endif][if gte mso 10]><style>/* Style Definitions */table.MsoNormalTable{mso-style-name:Standardowy;mso-tstyle-rowband-size:0;mso-tstyle-colband-size:0;mso-style-noshow:yes;mso-style-parent:"";mso-padding-alt:0cm 5.4pt 0cm 5.4pt;mso-para-margin:0cm;mso-para-margin-bottom:.0001pt;mso-pagination:widow-orphan;font-size:10.0pt;font-family:"Times New Roman";mso-ansi-language:#0400;mso-fareast-language:#0400;mso-bidi-language:#0400;}</style><![endif]

Spór powstał w związku z artykułem, który ukazał się w październiku 2005 roku w tygodniku "Wprost" pt. „Zbrodnia państwowa”. Autor Wojciech Sumliński sugerowwał w nim, że kierowca księdza Jerzego Popiełuszki, Waldemar Chrostowski był na służbie SB. A ponadto zawarł ugodę z MSW, na mocy której otrzymał pewną sumę pieniędzy. Waldemar Chrostowski wystąpił na drogę sądową żądając przeproszenia za publikację naruszającą jego dobra osobiste i wpłacenia 10 tys. zł. na cel społeczny.

Interes społeczny czy komercyjny

Sąd pierwszej i drugiej instancji stwierdził, że nastąpiło naruszenie dóbr osobistych powoda przez wypowiedzi prasowe niezgodne z prawdą.
Kasację od wyroku II instancji złożyły obie strony.
Adwokat Jacek Trela, przedstawiciel powoda twierdził, że autor tekstu nie dochował zasad szczególnej staranności, a ponadto stwierdził, że wolność wypowiedzi nie jest wartością samą w sobie. Nie może naruszać dóbr osobistych. - Wojciech Sumliński nie działał w uzasadnionym interesie społecznym – mówił Jacek Trela. – Działał w interesie komercyjnym, gdyż jego tygodnik coraz gorzej się sprzedawał.
Natomiast adwokat pozwanych Maciej Łuczak dowodził, że jego klientowi trudno było dojść do prawdy, choć działał należytą starannością. - IPN odmówił nawet sędziom sądu udostępnienia akt, więc i dziennikarz napotkał trudności w zdobyciu kompletnego materiału – mówił adwokat Maciej Łuczak. Mówił nawet, ze dążenie do prawdy jest ważniejsze niż ochrona dobrego imienia i innych dóbr osobistych.

Przepraszają wszyscy
Sąd Najwyższy 11 lutego 2011 roku uchylił zaskarżony wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie i nakazał Wojciechowi Sumlińskiemu autorowi artykułu w tygodniu "Wprost "przeprosić. Treść przeproszenia została zmieniona w stosunku do oświadczenia, które sformułował sąd II instancji. Treść oświadczenia nakazana przez SN musi zawierać przeprosiny za „uwłaczające czci i nie znajdujące należytych podstaw informacje, stwierdzenia i sugestie o współpracy Waldemara Chrostowskiego ze służbą bezpieczeństwa PRL oraz jego udział w sprawie zabójstwa księdza Jerzego Popiełuszki”. Podobne przeprosiny musi zamieścić redaktor naczelny Marek Król i zarząd Agencji , wydającej Wprost.
- Jeśli idzie o treść artykułu, to autorzy nie sugerowali rzekomej współpracy, tylko sugerowali wprost współpracę z SB Waldemara Chrostowskiego – wyjaśniała sędzia sprawozdawca Marta Romańska.
SN stwierdził, że pozwani bronili uzasadnionego interesu społecznego. A postępowanie prokuratorskie zmierzające do wyjaśnienia okoliczności tego zdarzenia ciągle trwa. Sędzia Romańska zaznaczała, że zdarzenie to jest istotne w powojennej historii Polski. Zdaniem SN redaktor Sumliński podjął ten temat nie w pogoni za sensacją, aby uczynić medialny spektakl, ale z chęci wyjaśnienia historycznego faktu.
Jeśli idzie o poszukiwanie materiałów, to redaktor poszukiwał tak jak najlepiej potrafił i możliwie rzetelnie. Jednak podjęcie tak obszernego tematu i poruszenie w nim wielu wątków wymagało zapewnienie sobie miejsca w tygodniku na rzetelne przedstawienie sytuacji.

Autor artykułu budował domniemania faktyczne. To znaczy napisał początek informacji np. o dokumencie ugody w aktach IPN. Miał informacje, że to jest ugoda zawierana w związku z roszczeniami Waldemara Chrostowskiego. Jednak jeśli ten ostatni zaprzeczał, to można było wyciągnąć inny wniosek niż to napisał w artykule. W materiale prasowym autor kreuje niesprawdzone fakty. I tym samym narusza dobra osobiste powoda – uznał Sąd Najwyższy. Uchylił zatem wyrok II instancji i zmienił treść przeprosin. Nie zasądził jednak od pozwanych wypłacenia zadośćuczynienia na cele społeczne.

Sygnatura akt I CSK 334/10

Polecamy książki prawnicze