Prezes zarządu wyrejestrował pracowników z ubezpieczeń społecznych, jednocześnie ogłaszając upadłość firmy. ZUS w czasie kontroli ustalił, że firma musi zapłacić zaległe składki także za 2002 rok. Organ rentowy, wydając pierwszą decyzję dotyczącą zaległości, nie wziął pod uwagę tego, że pracownicy tej firmy w tym czasie nie podlegali już ubezpieczeniu społecznemu. Prezes zarządu zakwestionował wyliczenia ZUS.
ZUS wydał więc drugą decyzję, w której obniżył wysokość składek oraz ograniczył okres zalegania z ich opłaceniem. Dopiero po otrzymaniu tej drugiej decyzji prezes spółki zakwestionował swoją odpowiedzialność z tytułu nieopłaconych składek. Sprawa trafiła do sądu I instancji, który przyznał rację skarżącemu. Sędziowie uznali, że skoro firma ogłosiła upadłość, to prezes zarządu spółki nie ponosi odpowiedzialności za zaległości. Także sąd apelacyjny uznał, że prezes spółki nie powinien odpowiadać za zaległe składki. W efekcie ZUS złożył skargę do Sądu Najwyższego. Ten uznał, że skarga jest zasadna. Prezes zarządu odpowiada bowiem za niezapłacone składki, a sędziowie wcześniej nie mogli zwolnić go z odpowiedzialności. Sędziowie uznali, że zaskarżony wyrok wykracza poza treść decyzji. Druga decyzja dotyczyła bowiem wyłącznie okresów, kiedy powstały zaległości, oraz wysokości należnych składek.
Sygn. akt I UK 357/10

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna