ezpłatny e-book 5 dylematów prawnika in-house: interpretacje, ryzyka, wątpliwości Sprawdź analizy prawne ekspertów i odpowiedzi LEX Expert AI
Włącz wersję kontrastową
Zmień język strony
Włącz wersję kontrastową
Zmień język strony
Prawo.pl

SN oceni, czy państwo musi zwrócić archiwum hetmana Wielkiego Koronnego

Spór dotyczy rodziny Branickich z Wilanowa i archiwów państwowych o zwrot dokumentów historycznych. Sąd Najwyższy 31 stycznia orzeknie, czy zachodziła przesłanka zawieszenia wymiaru sprawiedliwości w okresie PRL i czy dokumenty należą do państwa.

Sprawa jest nietypowa i ciągnie się od grudnia 1999 r., gdy spadkobiercy hetmana Jana Branickiego złożyli pozew w sądzie o wydanie im archiwum należącego do Anny Potockiej Ksawerowej Branickiej.
Jan Ksawery Branicki został w 1735 r. hetmanem polnym, a w 1752 r. objął funkcję hetmana wielkiego koronnego. Dokumenty związane z majątkiem Wilanów, odebrane rodzinie na podstawie reformy rolnej i dekretu PKWN w 1945 r., znajdują się Archiwum Głównym Akt Dawnych. Archiwalia nie zostały ujęte w protokole przejęcia.

Zawieszenie wymiaru sprawiedliwości
Sąd I instancji w tej sprawie orzekał kilka razy. W 2008 r. sąd po raz pierwszy oddalił powództwo. Sąd Apelacyjny w Warszawie uchylił ten wyrok, gdyż nie doszło do przedawnienia roszczenia. Dlatego, że zachodziła przesłanka zawieszenia wymiaru sprawiedliwości i wskazał, że to zawieszenie trwało do 31 grudnia 1989 r.. Wtedy zmieniono postanowienie Konstytucji z 1952 r. w art. 1 zapisano, że Polska jest demokratycznym państwem prawnym, urzeczywistniającym zasady sprawiedliwości społecznej. Wskazał też sąd na domniemania wynikające z posiadania z art. 341 kc.

Czytaj te: Nie będzie odszkodowania za utracone rękopisy z Wilanowa>>

Po ponownym rozpoznaniu Sąd Okręgowy w Warszawie wydał wyrok częściowy 1 lipca 2015 r. i stwierdził, że jest związany orzeczeniem sądu II instancji, zaś wnioski dowodowe oddalił. Zmierzały one do wykazania, że nie doszło do zawiedzenia wymiaru sprawiedliwości i przedawnienia nie było.
W toku postępowania pojawił się problem, czy dokumenty mają charakter prywatny, czy publiczny. W tym zakresie przeprowadzono dowód z opinii biegłego, który uznał, że w zdecydowanej części są to są dokumenty prywatne.
Sąd stwierdził, że dokumenty zwiazane z działalnościa publiczną są prywatną własnością. W dacie przejmowania majątku, ich właścicielem był Adam Branicki.

Nie można było odebrać archiwów
Sąd I instancji stwierdził, że rozporządzenie z 1952 r. w sprawie zasobów państwowych narruszało art. 99 konstytucji marcowej, do którego odwoływał się dekret PKWN. A zatem nie można było znieść wasności lub jej ograniczyć bez regulacji ustawowej.
Z tym orzeczeniem nie zgadzał się prokurator Prokuratury Apelacyjnej jak i skarb państwa. Wniesiono apleację. Sąd II instancji 15 listopada 2016 r. ją oddalił. Podzielił stanowisko, że podstawą do nabycia archiwaliów przez SP nie moze być dekret z 7 lutego 1919 r. o organizacji archowów państowych i opiece nad archiwaliami.
Sąd uznał, że zbiór datowany na 1528 r. obejmujacy około 2 tys. dokumentów musi zostać wydany rodzinie spadkodawcy.

Skarga kasacyjna skarbu państwa
W imieniu skarbu państwa skargę do SN wniosła Prokuratoria Generalna RP, twierdząc, ze nie doszło do zawieszenia wymiaru sprawiedliwości. A także, że archiwum nie nalezy do osób prywatnych, tylko do państwa.
- Dokumenty wytworzono w zwiazku z pełnieniem funkcji publicznych, gdyż hetman Wielki Koronny był funkcją państwową - przekonywała Sąd Najwyższy radca Justyna Majewska.
Pełnomocnik rodziny Branickich, adwokat Andrzej Wąsowski państwo powinno wydać majątek ruchomy, który nacjonalizacji nie podlegał. - Niektóre dokumenty były kupowane przez Branickich, i nawet Traktat Ryski ( pokojowy między Polską a Rosją i Ukrainą, podpisany 18 marca 1921 r. ) zwrócił rodzinie zarekwirowane dokumenty - mówił adw. Wąsowski.
SN odroczył ogłoszenie wyroku na 31 stycznia br.

Sygnatura akt I CSK 195/17

Polecamy książki prawnicze