Nowość dla adwokatów Cyfrowa Kancelaria Aplikacja do zarządzania kancelarią od Naczelnej Rady Adwokackiej  i Wolters Kluwer
Włącz wersję kontrastową
Zmień język strony
Prawo.pl

SN: Sędzia Radzik poczeka na uchwałę do listopada

Dopiero 3 listopada br. Izba Odpowiedzialności Zawodowej Sądu Najwyższego podejmie uchwałę w sprawie immunitetu byłego zastępcy rzecznika dyscyplinarnego sędzió1) sądów powszechnych Przemysława Radzika. Prokuratura Krajowa postawiła mu zarzut ukrycia akt i nieprzekazanie ich rzecznikowi dyscyplinarnemu ad hoc ministra sprawiedliwości. To czwarty wniosek o uchylenie immunitetu temu sędziemu.

sad najwyzszy 2025
Źródło: Sąd Najwyższy

Były zastępca rzecznika dyscyplinarnego sędziów sądów powszechnych Przemysła Radzik odpowiadał dzisiaj, tj. 20 października na zarzuty postawione przez Prokuraturę Krajową, która dąży do uchylenia sędziemu immunitetu. Zarzuty dotyczą:

1.      Nadużycia uprawnień i niedopełnienia obowiązków przez sędziego ( art. 231par.1 kk)

2.      Ukrywania akt spraw dyscyplinarnych i nie wydania ich na żądanie rzecznika ministra sprawiedliwości powołanego ad hoc, sędziego Grzegorza Kasickiego -  art. 276 kk. Zaniechanie to miało miejsce od 17 lutego do 3 lipca 2024 r., gdy prokurator wraz z policjantami wszedł do siedziby rzeczników i otworzył szafy z dokumentami. A także dokonał przeszukania.

 

Status rzecznika ad hoc

Gdy funkcję ministra sprawiedliwości objął prof. Adam Bodnar, rzecznicy dyscyplinarni powołani przez Zbigniewa Ziobrę - sędzia Radzik, jak również sędziowie Piotr Schab i Michał Lasota zostali zastąpieni w konkretnych sprawach rzeczników dyscyplinarnych tzw. rzecznikami „ad hoc”. Proces ten zaczął się już w styczniu i lutym 2024 r.

Z takim obrotem spraw nie mogli się pogodzić i na wezwanie rzecznika ad hoc Kasickiego odmawiali wydania akt. W tej sytuacji rzecznicy „ad hoc” nie mogli uzyskać akt postępowań, do których prowadzenia zostali powołani, złożyli do prokuratury zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa, a Wydział Spraw Wewnętrznych Prokuratury Krajowej wszczął śledztwo.

Problem polegał na tym, że akt powołania rzecznika ad hoc był podpisany przez podsekretarza stanu w Ministerstwie Sprawiedliwości – Arkadiusza Myrchę podpisem elektronicznym i dlatego sędzia Przemysław Radzik nie wydał akt. Uznał bowiem, że to powierzenie funkcji jest nieważne, bo wymagany jest podpis odręczny.

Według prokuratury wiceszef MS Arkadiusz Myrcha miał uprawnienie do podjęcia decyzji o powołaniu rzecznika dyscyplinarnego, co – jak wskazano – „wynika wprost z obowiązujących przepisów”. W komunikacie podkreślono, że powołanie rzecznika jest w gestii szefa MS, ten z kolei „wykonuje swoje zadania przy pomocy sekretarzy i podsekretarzy stanu”.

Podważanie legalności prokuratora

Na posiedzeniu Izby Odpowiedzialności Zawodowej w Sądzie Najwyższym 20 października sędzia Przemysław Radzik wyjaśniał:

- Nie popełniłem żadnego przestępstwa. Nie mogłem bez zgody sędziego Piotra Schaba, głównego rzecznika dyscyplinarnego wydać akt – mówił. - Nikt niczego nie utrudniał, ani nie ukrywał. Spotkaliśmy się z nielegalnymi działaniami prokuratora, który siłowo przejął pełną zawartość szaf – dodał i powołał się na uchwałę podjętą przez tę Izbę 10 września br. Wtedy to Sąd Najwyższy odmówił uchylenia immunitetu Jakubowi Iwańcowi, sędziemu Sądu Rejonowego dla Warszawy – Mokotowa w identycznej sprawie - dotyczącej „ukrywania akt postępowań dyscyplinarnych”. Wówczas sędzia Paweł Wojciechowski orzekł, że sędzia Iwaniec mógł mieć uzasadnione wątpliwości, co do przejęcia spraw dyscyplinarnych przez rzecznika powołanego ad hoc przez sekretarza stanu Arkadiusza Myrchę. Sędzia nie opowiada za błąd w wykładni prawa, bo w tym czasie nie było orzeczeń SN stwierdzających, kto jest aktualnym rzecznikiem dyscyplinarnym - dodał. 

Czytaj więcej na Prawo.pl: Immunitet sędziego Iwańca zachowany 

Obrońcy sędziego, w tym – sędzia Adam Jaworski przekonywał SN, że Radzik nie miał zamiaru przekraczać swoich uprawnień, naruszenie w postaci ukrywania akt nie może być popełnione z zamiarem ewentualnym. Sędzia akt nie ukrywał, bo dokumenty znajdowały się tam, gdzie powinny.

Prokurator PK Katarzyna Całów-Jaszewska przekonywała, że zarzuty dotyczące nielegalnych działań prokuratury są bezpodstawne. A ponadto, co do meritum - dotychczasowi rzecznicy mieli obowiązek przekazania akt postępowań nowo powołanym rzecznikom dyscyplinarnym MS i powstrzymania się od wykonywania dalszych czynności w sprawach.

Przewodniczący i sprawozdawca sędzia Marek Siwek po wysłuchaniu stron zarządził ogłoszenie orzeczenia na 3 listopada br.

Postanowienie Izby Odpowiedzialności Zawodowej SN z 20 października 2026, sygnatura I ZI 44/24

Polecamy książki prawnicze

Przejdź do: Due diligence nieruchomości, Maciej Boryczko - otwiera się w nowym oknie
Nowość
Due diligence BORYCZKO RGB
8% Rabatu
Sprawdź
Cena promocyjna: 275,08 zł | Cena regularna: 299,00 zł
Najniższa cena w ostatnich 30 dniach: 215,28 zł