Sądom potrzebne są reformy, nie tylko podwyżki
Reforma sądownictwa nie może sprowadzać się do podwyżek. Wydatki budżetowe na sądownictwo podwyższano w wielu krajach. Takie ruchy nie przekładały się jednak na lepszą pracę sądów. Natomiast przemyślana zmiana organizacji pracy sędziów zawsze zwiększała efektywność sądownictwa - twierdzi Jarosław Bełdowski, współautor raportu Stan wymiaru sprawiedliwości w Polsce 2010 w świetle międzynarodowych badań porównawczych, prezes Fundacji FOR.
Czy w polskich sądach jest coś, co można poprawić bez interwencji ustawowych?
Wsparcie wynikające ze zmian ustawowych jest potrzebne, ale lepsze zarządzanie sądami nie zawsze wymaga zmian ustawowych. Przykładem może być funkcja dyrektora administracyjno-finansowego w sądach, która nie powinna wynikać z ustawy, lecz ze zdrowego rozsądku i z chęci lepszego zarządzania finansami. Obecnie rola takiego dyrektora zależy od prezesa danego sądu. Dlatego w jednym sądzie jest on po prostu księgowym, a w innym kompetentnym menedżerem odciążającym prezesa od czynności administracyjnych. Kolejnym problemem, który można rozwiązać bez zmiany ustawy, jest rozsądna współpraca z mediami. Pozwoliłaby ona pokazać, jak ciężko pracuje się w sądach. Warto też byłoby zająć się ulepszeniem obsługi. Najlepszą wizytówką sądu jest przecież to, w jaki sposób udziela się informacji telefonicznie, jak szybko odpowiada się na e-mail lub pomaga w wybraniu odpowiednich formularzy.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna





