Taką opinię Rzecznik Praw Obywatelskich przedstawił prokuratorowi krajowemu Bogdanowi Święczkowskiemu w sprawie działań wobec sędzi Beaty Morawiec. Nabrał bowiem, jak twierdzi, poważnych wątpliwości co do postępowania prokuratury, zmierzającego do postawienia jej zarzutów rzekomej korupcji oraz wystąpienie do Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego o uchylenie jej immunitetu.

Czytaj: Prokuratura chce oskarżyć prezes stowarzyszenia Themis>>
 

Według RPO jest obawa, że postępowanie prokuratury może:

  •     prowadzić do ograniczania wolności słowa sędzi, zapewnionej w art. 54 ust. 1 Konstytucji oraz art. 10 ust. 1 Europejskiej Konwencji Praw Człowieka;
  •     naruszać jej dobre imię chronione na mocy art. 47 Konstytucji;
  •     w sposób niedopuszczalny ingerować w sferę jej niezawisłości gwarantowanej przez art. 45 ust. 1 Konstytucji, art. 6 ust. 1 EKPC, art. 47 Karty Praw Podstawowych UE i art. 19 ust. 1 akapit 2 Traktatu o Unii Europejskiej;
  •     naruszać jej prawo do rzetelnego procesu przed niezawisłym i bezstronnym sądem ustanowionym zgodnie z prawem;
  •     naruszać immunitet sędziego ustanowiony w art. 181 Konstytucji;
  •     prowadzić do naruszenia tajemnicy narady sędziowskiej.

Zarzut przywłaszczenia i korupcji

Chodzi o to, że Wydział Spraw Wewnętrznych Prokuratury Krajowej chce zgody SN na pociągnięcie do odpowiedzialności karnej sędzi Sądu Okręgowego w Krakowie Beaty Morawiec. Prokuratura zamierza postawić jej zarzuty m.in. przywłaszczenia środków publicznych i przyjęcia korzyści majątkowej. - Nie mam sobie nic do zarzucenia i uważam, że te ataki są elementem gry politycznej – skomentowała to sędzia. Sędzia Beata Morawiec stała się przedmiotem ataku za jej wystąpienie w obronie niezależności sądów - oświadczyło Stowarzyszenie Sędziów Themis, którego Morawiec jest prezesem.

W tle spór o zmiany w sądach

Rzecznik przypomina w swoim wystąpieniu, że sędzia Morawiec wielokrotnie publicznie wyrażała krytyczne opinie o zmianach wprowadzanych w ostatnich latach w polskim systemie prawnym i sądowym. Jest ona prezesem Stowarzyszenia Sędziów „Themis”, konsekwentnie dopominającego się o pełne poszanowanie niezawisłości sędziowskiej w Polsce. - Powstaje wrażenie, że wszczęcie postępowania wobec niej i wniosek o uchylenie immunitetu jest formą represji za jej oceny - stwierdza RPO. I zauważa, że wskutek ewentualnego uchylenia immunitetu sędzia może zostać odsunięta od orzekania. - Rodzi się obawa, że działania prokuratury mogą być motywowane chęcią pozbawienia jej możliwości orzekania przez długi czas. 

 


- Działania prokuratury mogą wywoływać także wrażenie, że zostały podjęte w zamiarze wywarcia wpływu na  środowiska sędziowskie i obywatelskie w celu zaprzestania krytyki i dążą do wywołania tzw. efektu mrożącego. Stają się również pożywką do medialnej kampanii zniesławiającej sędziów, obniżającej autorytet sądownictwa, a w efekcie - osłabiającej nie tylko trzecią władzę, ale całość struktur państwa - pisze RPO.

Spór przed sądem, prokuratura robi swoje

RPO przypomina też, że sędzia Beata Morawiec pozostaje w sporze sądowym z Ministrem Sprawiedliwości-Prokuratorem Generalnym. - Powstaje zatem obawa nadużywania pozycji ministra oraz pośredniego lub bezpośredniego wpływu na podległych mu prokuratorów w celu dyskredytacji przeciwnika procesowego - czytamy w wystąpieniu.

Sędzia wygrała w I instancji sprawę przeciwko Ministrowi Sprawiedliwości o naruszenie jej dóbr osobistych. Sąd zobowiązał pozwanego do przeproszenia, zamieszczenia oświadczenia na stronie internetowej MS oraz zapłaty zadośćuczynienia. - W tych okolicznościach powstaje zatem obawa o nadużywanie pozycji ministra oraz pośredni lub bezpośredni wpływ na podległych mu prokuratorów, w celu dyskredytacji przeciwnika procesowego Prokuratora Generalnego - stwierdza Rzecznik.

Ta izba nie może decydować o sędziach

Rzecznik nawiązuje też do miejsca, do którego został skierowany wniosek prokuratury. Wniosek o wyrażenie zgody na pociągnięcie sędzi Beaty Morawiec do odpowiedzialności karnej został (lub też zostanie) skierowany do Izby Dyscyplinarnej z naruszeniem prawa. - Na mocy postanowienia Trybunału Sprawiedliwości z 8 kwietnia 2020 r. Izba Dyscyplinarna została zawieszona  (sprawa C-791/19 R Komisja przeciwko Polsce) do ogłoszenia ostatecznego wyroku TS - przypomina RPO. I podkreśla, że postanowienie to wiąże wszystkie organy krajowe w zakresie ich kompetencji, w tym prokuraturę.