Radca na etacie gorszy od adwokata na kontrakcie?
Niezrozumiały i niczym nieuzasadniony jest pogląd, że umożliwienie adwokatom pracy na etacie byłoby niezwykle korupcjogenne. A państwu chyba nie powinno zależeć na budowaniu prawniczej mafii. Taką opinię wyraził na łamach "Rzeczpospolitej" nowy prezes Naczelnej Rady Adwokackiej. Polemizuje z nim Zenon Klatka, były prezes Krajowej Rady Radców Prawnych, który pyta: a co adwokatami mającymi stałe kontrakty z klientami?
Zamieszczony w „Rzeczpospolitej” 29 listopada obszerny wywiad nowego prezesa Naczelnej Rady Adwokackiej Andrzeja Zwary należy z całym szacunkiem potraktować jako wypowiedź programową. Wymaga więc polemiki – pisze radca prawny Zenon Klatka z Kancelarii Radców Prawnych Klatka i Partnerzy.
Czy tego rodzaju wypowiedź oznacza kompletny brak zaufania do etosu adwokatury i moralnego zachowywania się jej członków? Czy też może jest sugestią, że tysiące radców prawnych wykonujących od dziesiątków lat zawód w stosunku pracy tworzy taką mafię? Czy powszechna w adwokaturze praktyka wykonywania stałej zewnętrznej obsługi prawnej przez duże kancelarie poprzez delegowanie jednego prawnika do codziennej, bieżącej obsługi klienta w jego siedzibie jest też korupcjogenna? - pyta były prezes KRRP w polemice opublikowanej w "Rz" z 10 grudnia br..





