Szef urzędu odniósł się w ten sposób zarzutów dotyczących jego postępowania w sprawie upublicznienia list poparcia kandydatów do KRS. Postanowił przedstawić swoje wyjaśnienia, w związku z "nadal pojawiającymi się wątpliwościami odnośnie zaangażowania Prezesa UODO w sprawę upublicznienia przez Kancelarię Sejmu RP list poparcia kandydatów do KRS na skutek wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 28 czerwca 2019 r., utrzymującego w mocy wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z 29 sierpnia 2018 r., a zwłaszcza w związku z obecnymi w mediach stanowiskami ekspertów z dziedziny ochrony danych osobowych jakoby zaangażowanie to było wynikiem podejmowania przez organ nadzorczy działań niezgodnych z zasadą jego niezależności".

Czytaj:
WSA: Prezes UODO nie może blokować ujawnienia list poparcia do KRS>>

NSA: Listy sędziów popierających kandydatów do nowej KRS do ujawnienia>>

Prezes wkroczył na wniosek sędziego

Prezes podkreśla, że zainteresował się sprawą na skutek indywidualnej skargi sędziego, która wpłynęła do urzędu, a którego dane osobowe są zawarte w wykazach sędziów popierających zgłoszenia kandydatów do KRS.  Wskazywał on na możliwość naruszenia jego prawa do ochrony danych osobowych w wyniku ewentualnego udostępnienia jego danych przez Kancelarię Sejmu RP w związku z ww. wyrokami. Prezes UODO twierdzi, że samo złożenie skargi spowodowało wszczęcie postępowania administracyjnego w indywidualnej sprawie.

Czytaj: Teraz UODO blokuje ujawnienie danych osób popierających kandydatów do KRS>>

- Nie ulega wątpliwości, iż każda osoba, której dane dotyczą, ma prawo wnieść skargę do organu nadzorczego, jeżeli sądzi, że przetwarzanie danych osobowych jej dotyczące narusza RODO, a organ nadzorczy ma obowiązek taką skargę rozpatrzyć, w tym informować skarżącego o postępach i efektach rozpatrywania skargi - czytamy w oświadczeniu. I jego autor dodaje, że organ nadzorczy, z mocy przepisów ustawy Kodeks postępowania administracyjnego, ma prawo wszczynać w sprawach z zakresu ochrony danych osobowych postępowania z urzędu, jeżeli uzna, że określone przetwarzanie danych osobowych może naruszać RODO.

 


Prezes chronił prywatność kandydatów 

Jak pisze szef UODO, z uwagi na to, iż zasygnalizowana sprawa dotyczyła przetwarzania danych osobowych wielu sędziów zawartych w tych wykazach, wszczął z urzędu postępowanie wobec Kancelarii Sejmu RP, mając na względzie ochronę prawa do prywatności tych osób. - Prawo to  mogło bowiem zostać naruszone na skutek kolizji prawa do dostępu do informacji publicznej z RODO.  Powodem tej kolizji jest fakt, że podczas prac legislacyjnych nad dostosowaniem ustaw krajowych do ogólnego rozporządzenia, ustawa o dostępie do informacji publicznej nie została dostosowana. Tymczasem dane osobowe, które miały zostać przez Kancelarię Sejmu udostępnione stanowiły jednocześnie informację publiczną - czytamy w oświadczeniu.

Prezes przypomina, że w związku z wejściem w życie RODO nastąpiła zmiana stanu prawnego. Udostępnianie danych osobowych będących informacją publiczną jest objęte RODO, co potwierdza jego art. 2 i art. 86. - Powyższe oznacza, że dane takie mogą być udostępniane przy uwzględnieniu zasad przetwarzania danych osobowych określonych w art. 5 RODO, w tym zasady rzetelności przetwarzania danych osobowych. Zasada ta oznacza, że dane osobowe muszą być przetwarzane w sposób uczciwy i sprawiedliwy - wyjaśnia szef Urzędu.

Sędziowie nie liczyli się z ujawnieniem ich nazwisk?

Zdaniem prezesa UODO w okolicznościach tej sprawy zasada rzetelności przetwarzania danych osobowych ma szczególne znaczenie w kontekście art. 11 c ustawy o KRS, z którego wynika, iż załączniki obejmujące wykazy sędziów popierających kandydatów na członków KRS nie będą udostępniane, a które w realiach tej sprawy, na skutek wyroku WSA i NSA, uznane zostały za informację publiczną podlegającą udostępnieniu. - Sędziowie, którzy złożyli podpisy pod listami poparcia, wobec brzmienia art. 11c ustawy o KRS, mogli być przekonani, iż ich dane osobowe nie będą upubliczniane. Ponadto po wejściu w życie RODO gwarantowała to zasada rzetelności i przejrzystości przetwarzania danych osobowych wyrażona w art. 5 RODO, stanowiąca o zachowaniu uczciwości i sprawiedliwości przy przetwarzaniu danych. 

 

Sprawdź również książkę: MERITUM Ochrona danych osobowych ebook >>


Tylko prawo, nie interes partyjny 

Prezes podkreśla, jego decyzjami w tym zakresie kierował wyłącznie obowiązek przestrzegania prawa. - Jakiekolwiek zatem sugestie dotyczące podejmowania przez Prezesa UODO decyzji odpowiadających w określonych sprawach stanowiskom partii rządzącej i obawy o zależność polityczną urzędu są całkowicie nieuzasadnione i budzą poważne zaniepokojenie Prezesa UODO - czytamy w oświadczeniu. Jego autor "stanowczo sprzeciwia się próbom podważania jego niezależności jako organu nadzorczego". Organ ochrony danych osobowych jest bowiem niezależny i apolityczny. Zawsze działa na podstawie i w granicach prawa - podkreśla.

Nie chodziło o wstrzymanie wyroku NSA

Prezes UODo twierdzi, że nie jest prawdą jakoby intencją wszczętego przez niego postępowania w sprawie list poparcia do KRS i wydanego w nim postanowienia z 29 lipca 2019 r. było powstrzymanie wykonania wyroku sądu. - Celem było zabezpieczenie danych osób widniejących na listach poparcia do KRS. - Tymczasem po jego wydaniu pojawiły się bezpodstawne zarzuty kierowane wobec Prezes UODO dotyczące niewykonywania wyroku sądu. Podkreślenia natomiast wymaga, iż wyrok miała wykonać Kancelaria Sejmu RP, a nie Prezes UODO. Przy czym nie był to wyrok, który nakazywałby Kancelarii Sejmu ujawnienie danych osobowych sędziów. Naczelny Sąd Administracyjny wydał wyrok prawomocnie uchylający decyzję Kancelarii Sejmu odmawiającą udostępnienia informacji publicznej, co oznaczało konieczność powtórnego rozpatrzenia przez Kancelarię Sejmu sprawy z wniosku o udostępnienie informacji publicznej. Natomiast do urzędu wpłynęły skargi z zakresu ochrony danych osobowych, które należało rozpatrzyć - czytamy w oświadczeniu UODO.

Nie byłem związany wyrokiem NSA

Prezes UODO polemizuje też ze stanowiskiem, że nie powinien wydać wspomnianego postanowienia gdy był już wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego. - Argumenty jakoby Prezes UODO był związany tym wyrokiem i wobec tego nie mógł wydać postanowienia ograniczającego przetwarzanie danych, są wadliwe - stwierdza.
Jego zdaniem, związanie organów i sądów ustaleniami wyrażonymi w prawomocnych orzeczeniach nie tylko w stosunku do organów i sądów w konkretnej sprawie, ale również w innych sprawach, ma miejsce wówczas, gdy przedmiotem tych innych prowadzonych postępowań są te same lub analogiczne fakty oraz te same przepisy prawne stanowią podstawę rozstrzygania, jak również uczestniczą w nich te same podmioty. - W sprawie prowadzonej przez Prezesa UODO warunki związania wyrokiem sądu nie zostały spełnione. W szczególności przedmiotem badania przez ww. sądy była kwestia oceny na gruncie przepisów ustawy o dostępie do informacji publicznej legalności odmowy udostępnienia przez Kancelarię informacji publicznej na wniosek. Natomiast przedmiotem postępowania prowadzonego przez Prezesa UODO w niniejszej sprawie jest ocena zgodności udostępnienia przez Kancelarię danych osobowych sędziów zawartych w wykazach sędziów popierających zgłoszenia kandydatów do KRS, będących jednocześnie informacją publiczną, z przepisami o ochronie danych osobowych - pisze prezes UODO. 

 


Twierdzi też, że przez WSA i NSA nie była oceniana kwestia udostępnienia danych osobowych pod kątem zgodności z RODO, bowiem decyzja Kancelarii Sejmu w przedmiocie informacji publicznej, której legalność oceniał WSA, została wydana przed wejściem w życie RODO. 
- Wyrok WSA, utrzymany wyrokiem NSA z 28 czerwca 2019 r., uchyla decyzję Szefa Kancelarii Sejmu RP odmawiającą udostępnienia informacji publicznej w zakresie załączników kandydatów na członków KRS obejmujących wykazy sędziów popierających zgłoszenia, zaś wydane w niniejszej sprawie postanowienie Prezesa UODO zobowiązuje Kancelarię Sejmu RP do ograniczenia przetwarzania danych osobowych zawartych w wykazie sędziów. Zatem są to zapadłe przed różnymi organami rozstrzygnięcia wynikające z odmiennego zakresu podmiotowego i przedmiotowego spraw, w których zostały wydane. Co więcej, w związku z wejściem w życie RODO nastąpiła zmiana stanu prawnego - czytamy w wyjasnieniu prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych.

Postanowienie uchylone, listy ogłoszone

Dla porządku prezesa UODO przypomina, że jego postanowienie ograniczające przetwarzanie danych osobowych zostało uchylone przez Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie wyrokiem z  24 stycznia 2020 r., natomiast na skutek tego wyroku, listy poparcia zostały upublicznione przez Kancelarię Sejmu na stronie internetowej w Biuletynie Informacji Publicznej. Zostały ujawnione dane osobowe ponad 260 sędziów.

Czytaj: WSA ponownie uchyla postanowienie zakazujące udostępniania list poparcia do KRS>>

Jednak prezes UODO podkreśla, że nie zgadza się z powyższym rozstrzygnięciem sądu i dlatego złożył od niego skargę kasacyjną do Naczelnego Sądu Administracyjnego i teraz oczekuje na rozpatrzenie tej skargi kasacyjnej.