O skierowaniu wniosku poinformowała w piątek Tatiana Paszkiewicz rzecznik prasowa Prokuratury Okręgowej w Gdańsku, która to jednostka prowadzi postępowanie w sprawie wypadku.

 

Paszkiewicz dodała, że ustawa o statusie sędziów TK mówi, iż sędzia TK nie może zostać pociągnięty do odpowiedzialności karnej bez zgody Zgromadzenia Ogólnego sędziów TK. Przepisy mówią, że wniosek o wyrażenie takiej zgody składa prezesowi Trybunału prokurator generalny.

 

W czerwcu 2015 r. na autostradzie A1 mercedes najechał na tył dostawczego peugeota. W zdarzeniu ucierpiał kierowca peugeota. Według mediów mercedesem kierował Lech Morawski, jeden z trzech sędziów wybranych w grudniu 2015 r. przez obecny Sejm do Trybunału Konstytucyjnego.

Czytaj: Sędzia TK: politycy i sędziowie w Polsce skorumpowani>>

 

Po wypadku ekspert z Laboratorium Kryminalistycznego KWP w Gdańsku sporządził opinię, która – jak donosiły media – wskazuje jednoznacznie, że to sędzia przyczynił się do wypadku. Pod koniec ubiegłego roku śledczy z Prokuratury Okręgowej w Gdańsku, zwrócili się do innych ekspertów – pracowników Instytutu Ekspertyz Sądowych w Krakowie (wchodzącego w skład Instytutu, mieszczącego się w Gdańsku Zakładu Badania Wypadków Drogowych - PAP) z prośbą wykonanie drugiej ekspertyzy. Opinię tą śledczy otrzymali wiosną tego roku. Nie chcieli ujawniać jej treści, ale Paszkiewicz informowała, że jej autor dokonał takich samych ustaleń dotyczących przebiegu zdarzenia, jak ekspert, który sporządził pierwszą opinię.

 

Anna Kisicka (PAP)

 

aks/ bos/