Prokuratura chce wyłączenia sędziego Łubowskiego od sprawy ENA wobec Ziobry
Prokuratura nie ma szczęścia do sędziego Dariusza Łubowskiego z SO w Warszawie, który w grudniu 2025 r. zdecydował o uchyleniu ENA wobec b. wiceministra sprawiedliwości Marcina Romanowskiego, wskazując w uzasadnieniu m.in. na „łamanie przez władzę wykonawczą praw człowieka i wolności obywatelskich”. To w jego referacie znalazła się sprawa ENA wobec ministra Zbigniewa Ziobry. Prokurator skierował więc wniosek o wyłączenie sędziego ze względu na wątpliwości co do jego bezstronności.

Sędzia 10 lutego 2026 r. został odwołany z funkcji Kierownika Sekcji Postępowania Międzynarodowego do spraw z zakresu prawa karnego. Od 11 lutego nie otrzymuje też dodatku funkcyjnego z tego tytułu. Przypomnijmy – 4 lutego br. odbyło się wysłuchanie sędziego Łubowskiego przed Krajową Radą Sądownictwa. Dotyczyło ono sprawy ENA wobec Romanowskiego. – Spotkała mnie taka sytuacja po raz pierwszy w mojej ponad 30-letniej karierze sędziowskiej, że w sierpniu 2025 r., o ile dobrze pamiętam – 12 sierpnia – zadzwonił do mnie na mój telefon służbowy jeden z referentów w sprawie, prok. Dariusz Ślepokura, który powiedział, że oni nie wiedzą, co z tym zrobić i że chcieliby razem z prok. Piotrem Woźniakiem do mnie przyjść i podyskutować, żeby było dobrze. To jest koniec cytatu – mówił sędzia Łubowski przed KRS. Jak dodał, uznał to „za próbę ustawiania tej sprawy”, odmówił prokuratorom i o zdarzeniu poinformował swoją bezpośrednią przełożoną. – Czy była to próba ustawiania, czy była to prośba o pomoc merytoryczną, trudno mi powiedzieć. Ja mówię tylko o swoich subiektywnych odczuciach – zaznaczył sędzia Łubowski. – Taka sytuacja, że prokuratorzy chcą się spotkać z sędzią prowadzącym sprawę, żeby uzgadniać, co dalej, jest w cywilizowanych państwach prawa nie do pomyślenia – ocenił.
Na platformie X do tej wypowiedzi odniósł się rzecznik Prokuratury Krajowej, Przemysław Nowak. Potwierdził, że prokurator z Zespołu Śledczego nr 2 PK, Dariusz Ślepokura, w marcu 2025 r. nawiązał kontakt telefoniczny z – jak zaznaczył – wyżej wymienionym sędzią. Jak poinformował, „kontakt dotyczył wyłącznie kwestii technicznej związanej z przekazaniem drugiego wniosku o Europejski Nakaz Aresztowania co do tej samej osoby w tej samej sprawie”. Sędzia 12 grudnia 2025 r., na wniosek prokuratury, został wyłączony od ponownego rozpoznania wniosku o Europejski Nakaz Aresztowania (ENA) w sprawie byłego wiceministra.
Czytaj: Sędzia Dariusz Łubowski odwołany z funkcji kierownika sekcji i bez dodatku>>
Prokuratura wystąpiła o wydanie ENA wobec b. ministra Zbigniewa Ziobry>>
Łamanie praw człowieka, obawy o kryptodyktaturę
Przypomnijmy, że sędzia Dariusz Łubowski w uzasadnieniu grudniowej decyzji dotyczącej ENA wobec Romanowskiego wskazał m.in. na „łamanie przez władzę wykonawczą praw człowieka i wolności obywatelskich” oraz „porządku konstytucyjnego Rzeczypospolitej Polskiej”. Dodał, że istnieją „poważne obawy, że sytuacja w Polsce może być kryptodyktaturą”. – Jest to postępowanie bezprawne, albowiem narusza najistotniejsze prawa człowieka wszystkich osób oskarżonych w postaci domniemania niewinności i prawa do poszanowania godności człowieka – powiedział. Dodał, że są to zachowania dewastujące wizerunek polskiego wymiaru sprawiedliwości w kraju i – co w sprawie niniejszej najistotniejsze – także na arenie międzynarodowej. Zaznaczył też, że „naruszenia praw człowieka i porządku konstytucyjnego mają miejsce przy całkowitym milczeniu wszystkich organów UE”.
Uchylając ENA, powołał się na przepis kodeksu postępowania karnego, zgodnie z którym wydanie tego nakazu „jest niedopuszczalne, jeżeli nie jest to konieczne ze względu na interes wymiaru sprawiedliwości”.
Prokuratura złożyła następnie wniosek o wyłączenie go od ponownego rozpatrzenia sprawy i został on uwzględniony.
Za decyzję sędziego – szykany i represje?
Przed KRS sędzia poinformował, że obecnie spotykają go sytuacje, które w 30-letnim okresie jego orzekania nigdy nie miały miejsca, a które odbiera „jako szykany i represje”. Wyjaśnił m.in., że 15 stycznia otrzymał decyzję podpisaną przez sędzię Beatę Najjar (prezes SO w Warszawie) o nowym podziale obowiązków, w którym zostało „mu dołożone 75 proc. obciążenia w sprawach K, czyli takich, jakie ma liniowy sędzia w SO w Warszawie”. Zakres obowiązków został tak zwiększony, że nie jestem w stanie tych spraw ocenić i w rozsądnym terminie rozpoznać. Jest to niewykonalne – mówił. I dodał, że dostał właśnie informację, iż w ramach SLPS wylosował sprawę 300-tomową, czyli materiał liczący 120 tys. stron.
– Zgodnie z art. 22 ustawy Prawo o ustroju sądów powszechnych w ustawowym terminie złożyłem odwołanie do Krajowej Rady Sądownictwa drogą służbową. Powołałem się na swoje bardzo wysokie obciążenie, jest ono bardzo duże i wymaga zaangażowania oraz specjalistycznej wiedzy i umiejętności. W dniu wczorajszym otrzymałem pismo, także podpisane przez panią Beatę Najjar, i zacytuję pierwsze zdanie: „W załączeniu zwracam jako niedopuszczalne odwołanie wniesione od prawomocnego podziału czynności ustalonego w dniu 14 stycznia z datą obowiązywania od 15 stycznia”. W ten sposób zostałem pozbawiony możliwości odwołania. Pani Najjar stwierdziła arbitralnie, bez żadnego uzasadnienia, bez podstawy prawnej, że jej decyzja jest prawomocna. Według mojej skromnej wiedzy decyzja prawomocna byłaby wtedy, gdyby nie został od niej złożony środek zaskarżenia lub gdyby został on rozpoznany. Dopóki środek zaskarżenia nie zostanie rozpoznany, ta decyzja nie jest prawomocna – powiedział Łubowski.
Będzie kolejne wyłączenie sędziego?
Tym razem prokurator uzasadnił wniosek o wyłączenie go od sprawy ENA wobec Ziobry szeregiem okoliczności uzasadniających wątpliwość co do bezstronności. 11 lutego Sąd Okręgowy w Warszawie informował, że wniosek o wydanie ENA w śledztwie dotyczącym Funduszu Sprawiedliwości wobec byłego szefa MS, posła PiS Zbigniewa Ziobry, trafił do referatu sędziego Łubowskiego i jeszcze tego dnia szef MS, prokurator generalny Waldemar Żurek, mówił, że liczy na to, iż prokuratura będzie wnosić o wyłączenie sędziego.
Rzecznik PK, przypomniał, że sędzia Łubowski m.in. orzekał w sprawie „ściśle powiązanej, analogicznej procesowo, dotyczącej europejskiego nakazu aresztowania” wobec b. wiceministra sprawiedliwości, posła PiS Marcina Romanowskiego, i w grudniu ub.r. uchylił ENA, „pomimo tego, iż wcześniej, w tych samych okolicznościach i wobec tej samej osoby, wydał ENA (…) – a więc uznawał, iż istnieją podstawy do wydania ENA wobec podejrzanego objętego azylem politycznym”. – W uzasadnieniu postanowienia o uchyleniu ENA znalazło się, zdaniem prokuratora, szereg twierdzeń i ocen nacechowanych politycznie – zaznaczył.
Przypomnijmy, że Zbigniew Ziobro, były szef MS jest jednym z podejrzanych w prowadzonym przez prokuraturę śledztwie, dotyczącym Funduszu Sprawiedliwości. Zarzuty mają dotyczyć łącznie 26 przestępstw. 7 listopada 2025 r. Sejm uchylił b. ministrowi immunitet, wyraził również zgodę na jego zatrzymanie i aresztowanie. Zbigniew Ziobro i jego pełnomocnicy 12 stycznia 2026 r. poinformowali o uzyskaniu przez niego azylu politycznego na Węgrzech. Zresztą to nie pierwszy polityk, który uzyskał tamtejszy azyl. W takiej samej sytuacji jest były podwładny ministra – b. wiceminister Marcin Romanowski, który również ma odpowiadać w śledztwie dotyczącym Funduszu Sprawiedliwości.
pru/pap





