Nową ustawę o Krajowej Radzie Sądownictwa przygotował Senat, zgodnie z wytycznymi Trybunału Konstytucyjnego. TK chciał przeniesienia zasad działania Rady z rozporządzenia, gdzie były one wcześniej, do treści ustawy. Sejm uchwalił ją 12 maja.
Przepisy zawierają m.in. ustawowe uregulowanie zasad przyznawania i wysokości diet przysługujących poszczególnym członkom KRS z tytułu pracy w Radzie. Ponadto rezygnuje się z dotychczasowego rozwiązania umożliwiającego ministrowi sprawiedliwości, prezesowi SN i prezesowi NSA delegowanie swojego zastępcy na posiedzenia Rady, gdy nie mogą brać udziału w jej pracach osobiście. Obecnie przedstawiciele tych osób mogą na posiedzeniach wyrażać stanowisko w każdej sprawie, jednak bez prawa głosu.
W zgodnie z ustawą, "w przypadku ujawnienia nowych okoliczności dotyczących osoby wskazanej we wniosku o powołanie do pełnienia urzędu sędziego" prezydent będzie miał prawo odesłać sprawę KRS z wnioskiem o ponowne rozpatrzenie kandydatury.
Taki zapis jest reakcją na precedensową sytuację sprzed kilku lat, gdy ówczesny prezydent Lech Kaczyński odmówił nominacji dziewięciu sędziów zgłoszonych mu przez KRS do powołania. Powstał prawny pat, bo nigdy wcześniej podobna sytuacja nie miała miejsca, a sędziowie interpretowali przepisy konstytucji i ustawy wprost: jeśli napisano "prezydent powołuje", znaczy to, że nie ma prawa nie powołać. Lech Kaczyński argumentował natomiast, że może "nie skorzystać z uprawnienia" powołania sędziego.(PAP