Prezydent odmawia powołania niektórych sędziów
Andrzej Duda nie powołał na stanowisko sędziego 13 kandydatów przedstawionych mu przez Krajową Radę Sądownictwa. Środowisko boi się, że stoją za tym względy polityczne.
Jak posze "Dziennik Gazeta Prawna", dwie spośród do dziś niepowołanych osób oczekują na zaproszenie do Pałacu Prezydenckiego już pół roku. W ich sprawie nie dzieje się nic od końca grudnia. – Pozostałe czekają znacznie krócej. Ich kandydatury rada przedstawiła prezydentowi w bieżącym roku. I mamy nadzieję, że o tym, iż nie otrzymały one jeszcze nominacji, zadecydowały jedynie jakieś kwestie organizacyjne – mówi Waldemar Żurek, rzecznik prasowy KRS.
Jednocześnie jednak dodaje, że przypadek dwóch kandydatów, którzy zostali zgłoszeni jeszcze w 2015 r., nasuwa przypuszczenia, iż prezydent nie zamierza być jedynie depozytariuszem sędziowskich nominacji, ale chce czynnie uczestniczyć w powoływaniu na sędziowski urząd. – Pamiętamy sytuację z 2008 r., kiedy to Lech Kaczyński odmówił powołania dziewięciu kandydatów przedstawionych mu przez radę – podkreśla rzecznik KRS.
– Obawiamy się, że osoby chcące zostać sędziami lub ubiegające się o awans do sądu wyższego rzędu będą musiały przejść nie tylko transparentną procedurę sprawdzającą ich zdolność do pełnienia urzędu, lecz także swego rodzaju sprawdzian, którego zasad przeprowadzania nikt nie zna i o którego wyniku zdecyduje tak naprawdę polityk. Tak nie powinno być – uważa Żurek. Więcej>>
Czytaj: NSA nie rozstrzygnął, czy prezydent mógł odmówić powołania sędziów>>






