Policja: nie ma przestępstwa polewania wodą, ale są chuligańskie wybryki
Oblanie drugiej osoby wodą bez jej zgody może być odebrane jako naruszenie nietykalności cielesnej. Możemy w ten sposób zniszczyć odzież czy telefon i w konsekwencji narazić na odpowiedzialność finansową - ostrzegają stołeczni policjanci.
Podobnie jest z oblewaniem samochodów. W przeszłości niejednokrotnie widzieliśmy młodzież, która w lany poniedziałek "atakowała" przejeżdżające samochody wiadrem wody albo zrzucała wypełnione nią worki z kładek i wiaduktów. To nie zabawa. Policjanci przekonują, że takie wybryki mogą spowodować zagrożenie w ruchu drogowym i w konsekwencji doprowadzić do wypadku.
Za naganne - według funkcjonariuszy - uznać należy również wlewanie wody do mieszkań, klatek schodowych czy środków komunikacji publicznej. "Takie incydenty zakwalifikowane są jako wykroczenie o charakterze chuligańskim" - czytamy na stronie KSP.
Mandat do 500 zł, a nawet kara roku więzieniagrozi osobie, która rzuca woreczkami z wodą lub wylewa wodę przez okno lub z balkonów.
Źródło: KG Policji






