Włącz wersję kontrastową
Zmień język strony
Włącz wersję kontrastową
Zmień język strony
Prawo.pl

Po dezubekizacji gigantyczne zatory w Sądzie Okręgowym w Warszawie

Jedyny w Polsce sąd właściwy do rozpatrywania odwiołań od decyzjii o zmniejszeniu emerytur i rent funkcjonariuszy państwa totaitarnego oraz ich rodzin jest zapchany pozwami. Tracą na tym inni uczestnicy procesów, bo na termin rozprawy będą czekać nawet dwa lata.

Do  dnia 31 października 2017 r. od początku roku w  XIII Wydziale Ubezpieczeń Społecznych Sądu Okręgowego w Warszawie zarejestrowanych zostało 1582  spraw z odwołań od decyzji  - informuje Aneta Krasuska, inspektor z Oddziału Bezpieczeństwa SO w Warszawie. 
Sąd Okręgowy w Warszawie nie posiada informacji, kto się najczęściej skarży, czy funkcjonariusze policji czy służb specjalnych. Trzeba by przejrzeć indywidualnie wszystkie teczki z aktami - wyjaśnia Krasuska.
Pozwanym jest Dyrektor Zakładu Emerytalno-Rentowego Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji.

Sprawa 240 tys. osób
Od 1 października 2017 r. maksymalna emerytura dla tych osób nie jest wyższa niż średnie świadczenie w ZUS. To znaczy, że emerytura wynosi ok. 2 tys. zł, renta - ok. 1,5 tys. zł, renta rodzinna - ok. 1,7 tys. zł.
Według szacunków MSWiA obniżonych zostanie ponad 18 tys. emerytur policyjnych, ponad 4 tys. policyjnych rent inwalidzkich i ponad 9 tys. rent rodzinnych. Informacje o przebiegu służby funkcjonariuszy będzie sprawdzać IPN, który informował, że dotyczy to ponad 240 tys. osób.

Z powodu natłoku spraw rozpatrywać ma je specjalnie do tego utworzona sekcja w Sądzie Okręgowym. Z tego powodu należałoby zwiększyć zatrudnienie o 25 nowych sędziów, drugie tyle asystentów oraz 75 urzędników.

Zarzuty odwołań do SO i WSA
Zarzut powołany w pozwach to niewłaściwie określenie podstawy wymiaru emerytury.
Jak informuje anonimowo jeden z sędziów Naczelnego Sądu Administracyjnego, część spraw wynikających z obowiązywania ustawy dezubekizacyjnej trafia także do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego i są to skargi na bezczynność organu. Ale też i skargi na decyzje ministra spraw wewnętrznych, że nie skorzystał ze swoich uprawnień, by złagodzić obowiązywanie tych przepisów. Szef MSWiA może wyłączyć z przepisów ustawy "w szczególnie uzasadnionych przypadkach" osoby pełniące służbę na rzecz totalitarnego państwa, ze względu na "krótkotrwałą służbę przed 31 lipca 1990 r. oraz rzetelnie wykonywanie z narażeniem życia".

Sprawdzenie wniosków w IPN
Procedura wygląda w ten sposób, że na wniosek organu emerytalnego Instytut Pamięci Narodowej – Komisja Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu sporządza na podstawie posiadanych akt osobowych i, w terminie 4 miesięcy od dnia otrzymania wniosku, przekazuje organowi emerytalnemu informację o przebiegu służby wskazanych funkcjonariuszy na rzecz totalitarnego państwa.
W celu rozpatrywania odwołań zostało zatrudnionych sześć nowych osób w resorcie spraw wewnętrznych. Koszt odwołań szacowanych było na ok. 470 tys. zł, czyli w przybliżeniu 0,5 mln zł - deklarował na komisji sejmowej zastępca dyrektora Departamentu Budżetu MSWiA Dariusz Atłas.

Odwołania w 30 dni
Byli funkcjonariusze, którzy otrzymali decyzję zmniejszającą z Zakładu Emerytalno-Rentowego MSWiA mogli złożyć odwołania w określonym terminie 30 dni do Sądu Okręgowego Wydział Ubezpieczeń Społecznych w Warszawie. Jest to jedyny sąd, który może takie sprawy rozpatrzyć.
Osoby, które otrzymały z Sądu Okręgowego Wydział Ubezpieczeń Społecznych w Warszawie, „odpowiedź na odwołanie” z ZE-R i Sąd informuje o zarejestrowaniu sprawy i ewentualnie wyznacza termin rozprawy. Jednocześnie poucza o możliwości zajęcia stanowiska i odniesienia się do „odpowiedź na odwołanie” ZE-R w terminie 14 dni.

Gigantyczne zatory
Zdaniem radcy prawnego Dawida Zdebiaka z Kancearii Gujski Zdebiak i Wspólnicy w  tej chwili sytuacja jest tak dramatyczna, że pełnomocnicy obawiają się, iż nie tylko w tych sprawach, ale we wszystkich rozpoznawanych w wydziałach w Sądzie Okręgowym w Warszawie , z których sędziowie będą zajmować się rozpoznawaniem odwołań od decyzji ZER MSWiA, na rozpatrzenie sprawy trzeba będzie czekać dwa, trzy lata. Tym samym przy takim obłożeniu jednego sądu - w innych sprawach terminy oczekiwania na rozprawę staną się gigantyczne - przewiduje mec. Zdebiak.
Co do konstytucyjności ustawy, to dr hab. Paweł Sobczyk, prof. UO z Zakładu Prawa Konstytucyjnego i Wyznaniowego Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Opolskiego w opinii przekazanej Sejmowi wskazał, że ustawodawca może różnicować zasady nabywania praw emerytalnych, ustalania podstawy wymiaru emerytury oraz tzw. wysługi emerytalnej stosownie do specyfiki zawodu czy służby, w tym sprawności fizycznej, warunków pracy czy zagrożenia dla zdrowia i życia.


 

Polecamy książki prawnicze