Trybunał Konstytucyjny uznał, że art. 7 ust. 1 ustawy abonamentowej pozwalający Poczcie Polskiej kontrolować wykonywanie obowiązku rejestracji odbiorników i uiszczanie abonamentu, nie ma związku ze wskazanymi wzorcami kontroli (zasadami dobra wspólnego, poprawnej legislacji czy też powszechności obowiązków nałożonych na obywateli); są one nieadekwatne do materii unormowania. Podkreślił, że sam wybór Poczty jako podmiotu odpowiedzialnego za rejestrację odbiorników i egzekwowanie abonamentu nie rodzi zastrzeżeń bo ustawodawca w wielu przypadkach przewiduje różnoraką współpracę organów i instytucji państwowych z podmiotami prawa prywatnego, a przekazanie Poczcie określonych kompetencji to typowy przykład tzw. zlecania funkcji administracyjnych. Art. 7 ust. 3 i ust. 5 ustawy abonamentowej wskazują przepisy stosowane do egzekwowania nieuiszczonego abonamentu i opłaty karnej. Czynią Pocztę uprawnioną do żądania wypełnienia określonych obowiązków. Mieści się to w zakresie swobody regulacyjnej ustawodawcy, a sam dobór administracyjnej "ścieżki egzekucji" oraz podmiotu uprawnionego do jej inicjowania, nie poddaje się kontroli w aspekcie art. 1 ani art. 84 w zw. z art. 217 konstytucji. Ponieważ zaś Trybunał Konstytucyjny nie podzielił zarzutu niemożności prowadzenia egzekucji administracyjnej obu należności, uznał art. 7 ust. 3 ustawy abonamentowej za zgodny z art. 2 konstytucji. Art. 7 ust. 6 ustawy abonamentowej daje Poczcie instrument wyegzekwowania obowiązku rejestracji odbiornika oraz możliwość nałożenia kary pieniężnej za jego niespełnienie, co - zdaniem Trybunału Konstytucyjnego - nie narusza wskazanych przez wnioskodawcę przepisów konstytucji.

Trybunał Konstytucyjny uznał, że faktyczna nieskuteczność egzekucji abonamentu i opłat karnych, nie jest równoznaczna z niekonstytucyjnością ustawowej regulacji, zaś bezczynność określonych instytucji nie poddaje się kontroli w kategoriach konstytucyjnych. Zdaniem Trybunału Konstytucyjnego, egzekucja - zarówno opłaty karnej jak i należności z tytułu abonamentu - jest dopuszczalna i możliwa. Eliminacja kwestionowanych przepisów z porządku prawnego, pogorszyłaby istniejący stan rzeczy, ponieważ pod znakiem zapytania stanęłoby uiszczanie abonamentu na rachunek Poczty nawet przez tych obywateli, którzy wciąż to czynią, co tym bardziej wpłynęłoby na zmniejszenie środków na realizację misji publicznej. Natomiast przepis obowiązujący, choć w praktyce niestosowany, może być w każdej chwili zmodyfikowany tak, by egzekucja należności nie wymagała złożonej interpretacji prawnej. Marszałek Sejmu - zajmując stanowisko w postępowaniu - zgodził się z wnioskodawcą; świadomość konkretnych problemów istnieje od wielu lat, a zagadnienie malejących wpływów z tytułu abonamentu jest powszechnie znane i publicznie dyskutowane. Trybunał Konstytucyjny nie jest jednak powołany do zastępowania parlamentu, ani do wymuszania na nim aktywności w sferach, w których pozostaje on bezczynny. Wyrok nie może być zarazem traktowany jako przeszkoda w ewentualnym usprawnieniu istniejącego mechanizmu, albo w stworzeniu mechanizmu odmiennego, być może prostszego i nie wymagającego skomplikowanych zabiegów interpretacyjnych, a przez to z pewnością skuteczniejszego.