W wymiarze aksjologicznym w szczególności dotyczy to zasady państwa prawa i zasady podziału władzy, a w instytucjonalnym i polega na podejmowaniu różnego rodzaju aktów prawnych naruszających zasadę nadrzędności Konstytucji przy braku efektywnych mechanizmów usuwania tych naruszeń. Można odnieść wrażenie, że zasada nadrzędności Konstytucji została zastąpiona XIX-wiecznym dualizmem konstytucyjnym, w którym zasady konstytucyjne mają niewiążący charakter. Materialne normy konstytucyjne przestają stanowić granicę dla działalności prawodawczej. 

....................
Artykuł jest fragmentem szerszej analizy prof. dr. hab. Piotra Tulei, wykładowcy Uniwersytetu Jagiellońskiego, sędziego Trybunału Konstytucyjnego w stanie spoczynku, pt. "Ustrojowe znaczenie uchwały Sądu Najwyższego z 23.01.2020 r."  która ukaże się w październikowym numerze miesięcznika "Państwo i Prawo".
...................

Nie ma kontroli konstytucyjności prawa

Ze względu na pogłębiający się od 2015 r. kryzys przestają działać konstytucyjne mechanizmy kontroli konstytucyjności prawa. Legislacja okresu pandemii wskazuje na pogłębianie się tych tendencji. Następuje naruszanie zasady wyłączności ustawy przez przenoszenie materii ustawowych do aktów niższego rzędu. W konsekwencji organy władzy wykonawczej wyłącznie na podstawie rozporządzeń oraz aktów prawa wewnętrznego ingerują w istotę konstytucyjnych wolności i praw oraz w zasady działania pozostałych władz.

Czytaj także: Prof. Tuleja: Niełatwo komentować konstytucję podczas kryzysu konstytucyjnego>>
 

Zanegowane konstytucyjne zasady

Te procesy świadczą o utracie przez państwo cech konstytucyjnego państwa prawa. W praktyce zanegowana została część zasad konstytucyjnych, na których opiera się władza publiczna. Dotyczy to przede wszystkim zasad stanowiących podstawę władzy sędziowskiej. Ingerencja władzy ustawodawczej i wykonawczej w niezależność władzy sądowniczej dotyczy zarówno ich ustroju, jak i sfery orzeczniczej. Na płaszczyźnie ustrojowej przejawia się ona m.in. ograniczeniem autonomii regulaminowej Sądu Najwyższego oraz ustawowymi zmianami statusu sędziów. 

 


Ingerencja w status sędziów ściśle wiąże się ze sferą niezawisłości. Z perspektywy konstytucyjnej największe wątpliwości budzi sposób powoływania sędziów oraz zmiana zasad postępowania dyscyplinarnego. W pierwszym przypadku wątpliwości związane są przede wszystkim ze statusem Krajowej Rady Sądownictwa oraz zmianami ustawowymi dotyczącymi Sądu Najwyższego. W drugim przypadku chodzi przede wszystkim o uczynienie przedmiotem postępowania dyscyplinarnego działalności orzeczniczej sędziów. Godzi to w istotę sędziowskiej niezawisłości. Oba rodzaje ingerencji w konstytucyjną niezawisłość sędziów i niezależność sądów leżą u podstaw uchwały SN z 23.01.2020 r. (...)

Podstawy niezależnej władzy sądowniczej

Uchwała SN z 23 stycznia 2020 r. dotyka podstaw europejskiej kultury prawnej w zakresie władzy sądowniczej. Celem tej władzy jest urzeczywistnianie sprawiedliwości. Temu służy również organizacja sądów oraz określanie statusu sędziego. Nakaz realizowania sprawiedliwości przez sąd realizowało już prawo kanoniczne (iustitia ex animo). W okresie powstawania współczesnych konstytucji pisanych ugruntowane było przekonanie o konieczności zastąpienia sądów wyjątkowych tworzonych przez monarchę niezależną władzą sądowniczą. Na tym przekonaniu opiera się prawo do ustawowego sędziego. 

Czytaj także: Prof. Tuleja: Konstytucja wymaga zmian, ale do tego potrzebny jest moment konstytucyjny>>
 

Sąd i sędzia, którego władza sądzenia oparta była na ustawie, gwarantowały niezależność od władzy wykonawczej, równość oraz bezstronność. Bezstronność była koniecznym warunkiem równości stron postępowania sądowego. Obywatel uzyskiwał dostęp do sędziego, który miał taki sam status jak wszyscy inni sędziowie. Status ten był zarazem odrębny od statusu urzędników administracji publicznej. Sąd nie opierał się na prerogatywie monarchy, tylko na ustawie. Na gruncie art. 6 EKPC rozszerzeniu uległy elementy definiujące sąd. Samo działanie sądu na podstawie ustawy przestało wystarczać do zagwarantowania sprawiedliwego rozstrzygnięcia. Kryteria formalne zostały poszerzone o kryteria materialne, które powinien spełniać organ państwa, by być sądem w rozumieniu art. 6 EKPC. 

Niezależny sąd to więcej niż ustawa i postanowienie prezydenta

Na takim rozumieniu sądu ustanowionego ustawą oraz jego funkcji opiera się również wyrok TS z 19.11.2019 r. W polskim prawoznawstwie uchwała SN z 23 stycznia 2020 r. stanowi pierwszy judykat, który tak ściśle wiąże materialne kryteria konieczne dla zdefiniowania sądu w rozumieniu art. 6 EKPC, art. 47 KPP oraz art. 45 ust. 1 i art. 2 Konstytucji z kryteriami formalnymi wynikającymi z rozdziału VIII Konstytucji. 
Uwzględniając wszystkie ograniczenia proceduralne i ustrojowe, Sąd Najwyższy przyjął, że kryteria formalne: ustawa i postanowienie Prezydenta, nie są wystarczające, by zagwarantować bezstronność sądu i sanować wszelkie możliwe wady procesu powołania sędziego. W procesie tym mogą wystąpić wady, które w świetle kryteriów materialnych wykluczają bezstronność i niezależność. W konsekwencji wykluczają wydanie przez sąd orzeczenia zgodnego z prawem. 

  

Sprawdź również książkę: Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej. Komentarz >>