ezpłatny e-book 5 dylematów prawnika in-house: interpretacje, ryzyka, wątpliwości Sprawdź analizy prawne ekspertów i odpowiedzi LEX Expert AI
Włącz wersję kontrastową
Zmień język strony
Włącz wersję kontrastową
Zmień język strony
Prawo.pl

Mec. Stanisław Mikke pochowany na Powązkach

Adwokat Stanisław Mikke, redaktor naczelny miesięcznika "Palestra", który zginął w katastrofie samolotu pod Smoleńskiem, pochowany został 26 kwietnia 2010 r. na warszawskim Cmenatrzu Wojskowym przy ul. Powązkowskiej. Pełniący obowiązki Prezydenta RP Bronisław Komorowski odznaczył pośmiertnie adw. Stanisława Mikke Krzyżem Komandorskim z Gwiazdą Orderu Odrodzenia Polski.

Prawnik, historyk, erudyta
Stanisław Mikke
urodził się w 1947 roku. Ukończył Wydział Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego. Na listę adwokatów został wpisany 1985 roku.
Jak wspominają jego koledzy, był doskonałym adwokatem, mocno zaangażowanym w działalność samorządu zawodowego. W latach 1989-1993 był zastępcą redaktora naczelnego „Palestry”, a od 1993 roku jej redaktorem naczelnym. Pełnił również funkcję przewodniczącego Komisji Etyki Naczelnej Rady Adwokackiej. W latach 1989-1992 był sędzią Sądu Dyscyplinarnego, członkiem Komisji Informacyjno-Prasowej i rzecznikiem prasowym NRA. Z rekomendacji AWS wybrany sędzią Trybunału Stanu. Pełnił również funkcję Wiceprzewodniczącego Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa oraz przez wiele lat był członkiem Komisji Bioetycznej przy Instytucie Kardiologii w Aninie.
Stanisław Mikke był nie tylko wybitnym publicystą, ale również doskonałym mówcą. Prowadził wykłady w ramach szkolenia zawodowego adwokatów i aplikantów adwokackich.
W prezydenckim samolocie znalazł się dlatego, że mocno był związany ze sprawami Zbrodni Katyńskiej. Jak przypomina poseł Lewicy Ryszard Kalisz, przewodniczący sejmowej Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka, mec. Mikke zajmował się tym już w latach 80-tych. Nie tylko pod względem historycznym, ale także prawnym. Potem brał udział w pracach ekshumacyjnych w Katyniu, Miednoje i Charkowie, był autorem wielu artykułów o tematyce prawno-historycznej oraz książki „Śpij mężny” w Katyniu, Charkowie, Miednoje. Współorganizator wystawy ADWOKACI OFIARY KATYNIA prezentowanej obecnie przed kościołem Św. Anny w Warszawie. To Stanisław Mikke przygotował projekt uchwały Nadzwyczajnego Krajowego Zjazdu Adwokatury podjętej dla uczczenia siedemdziesiątej rocznicy Zbrodni Katyńskiej.
- Był wybitnym prawnikiem, ale też niezwykle ciepłym człowiekiem - mówi mec. Kalisz. A adwokat Bartosz Grohman dodaje, że był też mistrzem słowa, erudytą, humanistą i żarliwym patriotą. - Bezustannie zalatany, goniący pomiędzy "Palestrą", książkami, klientami, sprawami, rodziną i uroczystościami. Człowiek wielkiej dobroci, wielki pasjonat historii i jej upamiętniania. Ciekawy świata, ludzi i wydarzeń - mówi Grohman.

Wspomnienie Andrzeja Michałowskiego, wiceprezesa Naczelnej Rady Adwokackiej:

Stanisław Mikke bronił w sprawach karnych porządnych ludzi. Tak mi się wydawało. Zawsze miał klientów lekarzy, dziennikarzy, artystów, nauczycieli albo robotników. A przecież wierny adwokackim regułom nie selekcjonował ni spraw ni klientów. Może potencjalni klienci czuli, że wygra tylko wówczas gdy to będzie właściwe i sprawiedliwe. Uchodził za arbitra w sprawach etycznych adwokatury i …. medycyny, jako członek komisji bioetycznej.
Kiedyś oburzony opowiadał, że znany adwokat poprosił o publikację w Palestrze artykułu, który odnosił się do jeszcze toczącego się postępowania. Odmówił i zapamiętał. Już zawsze podejrzliwie traktował tego kolegę twierdząc, że próba nierzetelnego wpłynięcia na proces dyskwalifikuje adwokata na zawsze.
Drobiazgowy i nieprzejednany. Zawsze przygotowany. Z napisanym ręcznym pismem przemówieniem, które później wygłaszał ale nie czytał. Musiał tylko mieć pod ręką.
Gdyby rozliczał się z klientami za czas wykonywanych czynności byłby bogaczem. Zamiast tego został legendarnym redaktorem Palestry i dobrym adwokatem.

Polecamy książki prawnicze