Prof. Gersdorf potwierdza swoje kierownictwo w SN
Jestem pierwszym prezesem Sądu Najwyższego do 30 kwietnia 2020 roku i nikt tego nie zmieni, bo normy konstytucyjne są najważniejsze i nie można ich zmieniać zwykłymi ustawami - stwierdziła Małgorzata Gersdorf, gdy w środę rano przybyła do Sądu Najwyższego.

Prof. Małgorzata Gersdorf przerwała urlop wypoczynkowy i w środę wróciła do pracy, chocia według z wcześniejszych zapowiedzi miała przebywać na urlopie do 19 lipca. Poinformował o tym we wtorek po południu rzecznik Sądu Najwyższego Michał Laskowski. I sugerował, że pwodem skrócenia urlopu są wydarzenia, jakie w tych dniach mogą mieć miejsca wokół SN, a szczególnie podjecie przez Sejm prac nad kolejną nowelizacją ustawy o Sądzie Najwyższym, która ma m.in. umożliwoć szybszy wybór nowego I prezesa SN.
Na pytania dziennikarzy oczekujących przed wejściem do SN, czy nadal jest I prezesem, prof. Gersdorf opowiedziała, że według niej jest. - Pan prezydent uważa, że nie, a ja uważam, że jestem I prezesem SN do 2020 r. i tego nikt nie zmieni, bo konstytucja jest konstytucją i tu nie ma zasady "lex wyższe od lex niższego", ponieważ normy konstytucyjne są najważniejsze i nie można ich zmieniać zwykłymi ustawami - powiedziała. - Ja nie walczę o swój interes, o swoją pozycję i swój święty spokój, ponieważ gdybym chciała mieć święty spokój, to dawno bym odeszła z tego stanowisko. Ja walczę o państwo, praworządność i zachowanie konstytucyjne - dodał





