ezpłatny e-book 5 dylematów prawnika in-house: interpretacje, ryzyka, wątpliwości Sprawdź analizy prawne ekspertów i odpowiedzi LEX Expert AI
Włącz wersję kontrastową
Zmień język strony
Włącz wersję kontrastową
Zmień język strony
Prawo.pl

Kto bogatemu zabroni? Nowa procedura karna wykluczy gorzej sytuowanych

Proces karny oparty na kontradyktoryjności może przyczynić się do pogłębienia nierówności społecznych - uważają adwokaci. Argumentują, że osoby gorzej sytuowane nie będą miały możliwości udowodnienia swoich racji przed sądem.

Dowodzenie swoich racji przed sądem jest kosztowne - często wymaga nie tylko opłacenia pełnomocnika, ale również pozyskania kosztownych opinii, a nawet wynajęcia śledczego, który wyjaśni przebieg zdarzenia. Nowa konstrukcja procesu karnego może sprawić, że na sprawiedliwy wyrok będa mogły liczyć tylko osoby zamożne - zwracają uwagę adwokaci, których cytuje "Dziennik Gazeta Prawna".
- Oczywiście gwiazdy palestry, które występują w mediach, cieszą się ze zmian. Dla nich ta reforma będzie korzystna. Bo ich klient ma zasoby na przeprowadzenie postępowania dowodowego. Problem w tym, że świat nie składa się tylko z takich adwokatów i takich klientów. - podkreśla dr Adam Bodnar.


Strach przed kontradyktoryjnością>>

- Gwarancje równości broni nie kończą się na zapewnieniu pełnomocnika z urzędu na żądanie. Chodzi o kompleksowe rozwiązania. O to, czy osoba oskarżona będzie miała faktyczne możliwości bronienia się i przedstawienia argumentów na podobnym poziomie jak prokuratura. - dodaje i podkreśla, że prokurator ma zasoby, które pomogą mu w udowodnieniu swoich racji, a oskarżony już niekoniecznie. - W tak poważnych sprawach jak reforma procesu karnego, gdzie chodzi o życie ludzkie, nie możemy sprawdzać zmian na zasadzie rozpoznania bojem. - konkluduje.

Kontradyktoryjność sposobem na przewlekłość procesu?>>

Polecamy książki prawnicze