Izba Karna SN zaproponuje kandydata na prezesa
Na 26 września br. zwołane zostało Zgromadzenie Sędziów Izby Karnej Sądu Najwyższego, które ma wybrać kandydatów na stanowisko kierującego nią prezesa SN. Tymczasem Izbą kieruje sędzia Wiesław Kozielewicz, najstarszy stażem szef wydziału w tej izbie.

Jak poinformował Prawo.pl sędzia Stanisław Zabłocki (fot.), który decyzją przydenta od 12 września br. został przeniesiony w stan spoczynku, Zgromadzenie w trybie art. 12 § 2 w zw. z art. 15 § 3 ustawy o Sądzie Najwyższym ma wyłonić trzech kandydatów na prezesa Izby i przedstawić ich Prezydentowi. - Oczywiście nie wiem, czy na pewno do tego dojdzie, gdyż „po drodze” mogą się przydarzyć różne nieprzewidziane wypadki, np. do Izby wkroczy tzw. komisarz, wyznaczony przez Prezydenta w trybie art. 111 § 4 ustawy o SN, albo – co jest o wiele mniej prawdopodobne – Komisja Europejska wniesie skargę do TSUE, ten zastosuje „własne” zabezpieczenie (co przy skardze jest możliwe, a przy pytaniu prejudycjalnym nie), a polskie władze się mu podporządkują i np. w znanym tempie pendolino uchwalą ustawę przywracającą 65-latków, a więc i dawnych prezesów - mówi sędzia Zabłocki. Ale zastrzega, że nie bardzo wierzy w taki scenariusz.
Sędzia Stanisław Zabłocki przestał kierować Izbą Karną Sądu Najwyższego po otrzymaniu od prezedenta Andrzeja Dudy pisma stwierdzającego, że od 12 września jest on sędzią w stanie spoczynku. Uznał to postanowienie za sprzeczne z konstytucją, ale przyjął je do wiadomości w tym sensie, że zaprzestał wykonywania obowiązków szefa izby i postanowił wyłączyć się z orzekania. Jednak oświadczył publicznie, że nadal uważa się za sędziego Sądu Najwyższego. - Przepisy ustawy o Sądzie Najwyższym, na podstawie których stwierdzono przejście w stan spoczynku sędziów SN, są niezgodne z konstytucją. Dlatego też będę czuł się do dnia 5 lipca 2020 roku, to jest do dnia ukończenia 70. lat, de iure sędzią w stanie czynnym, a nie sędzią w stanie spoczynku - stwierdził Stanisław Zabłocki. I dodał, że podda się "rozstrzygnięciu zawartemu w piśmie podpisanym przez prezydenta".
Czytaj: Sędziowie SN nie uznają decyzji prezydenta, ale przechodzą w stan spoczynku >>





