ezpłatny e-book 5 dylematów prawnika in-house: interpretacje, ryzyka, wątpliwości Sprawdź analizy prawne ekspertów i odpowiedzi LEX Expert AI
Włącz wersję kontrastową
Zmień język strony
Włącz wersję kontrastową
Zmień język strony
Prawo.pl

KE zbada, czy Polska nie łamie zasad państwa prawa

Wiceprzewodniczący Komisji Europejskiej Frans Timmermans poinformował po środowej debacie, że KE zdecydowała o przeprowadzeniu wstępnej oceny sytuacji wokół zmian w Trybunale Konstytucyjnym w ramach unijnej procedury państwa prawa. Polski rząd bagatelizuje sprawę.

unia flaga gwiazdki
Źródło: iStock

- Chcemy się upewnić, że rządy prawa są przestrzegane, a także pomóc znaleźć rozwiązanie, jeśli okaże się to konieczne - uzasadniał rozpoczęcie procedury państwa prawa wobec Polski wiceprzewodniczący Komisji Europejskiej Frans Timmermans.
- Rządy prawa to jedna z naszych fundamentalnych wartości. Wyrażaliśmy obawy w związku z ostatnimi wydarzeniami w Polsce - mówił, podkreślając, że działania podjęte przez nowo wybrany parlament w Polsce wpływają na funkcjonowanie Trybunału Konstytucyjnego.

Czytaj: Szydło: państwo prawa w Polsce ma się dobrze>>

- Podejmujemy ten krok w świetle informacji, które są aktualnie dostępne dla nas, w szczególności biorąc pod uwagę fakt, że wiążące zasady dotyczące Trybunału Konstytucyjnego nie są obecnie przestrzegane - powiedział na środowej konferencji prasowej w Brukseli Timmermans. Jak wyjaśniał, celem wszczęcia procedury jest wyjaśnienie faktów w obiektywny sposób, głębsza ocena sytuacji, a także rozpoczęcie dialogu z polskimi władzami bez przesądzania o kolejnych krokach.

Dowiedz się więcej z książki
Prawo Europejskie
  • rzetelna i aktualna wiedza
  • darmowa wysyłka od 50 zł

- To ma zapobiec jakiejkolwiek sytuacji, w której rządy prawa miałyby być podważone. Chcemy się upewnić, że rządy prawa są przestrzegane, a także pomóc znaleźć rozwiązanie, jeśli będzie to konieczne - oświadczył wiceprzewodniczacy KE.
Jak podkreślał, procedura "ochrony państwa prawnego w UE" wobec Polski została wdrożona by wyjaśnić sytuację wokół Trybunału Konstytucyjnego. Stwierdził też, że jest świadomy niedawnych zmian w ustawie o radiu i telewizji, które - jak podkreślił - wywołały obawy o pluralizm i wolność mediów. - Chciałbym przypomnieć, że rządy prawa (...) wymagają poszanowania dla demokracji i praw fundamentalnych. Nie może być demokracji i poszanowania dla praw podstawowych bez uszanowania państwa prawnego i na odwrót" - podkreślił wiceszef KE.

Timmermans poinformował, że skierował już do polskich władz list z zaproszeniem do dialogu w tej sprawie. Zapowiedział, że w każdej chwili jest gotowy udać się do Warszawy, by o tym porozmawiać. KE ma wrócić do dyskusji o sytuacji w Polsce w połowie marca po tym jak swoją opinię w sprawie zmian w TK wyda Komisja Wenecka przy Radzie Europy.

Rząd: to nic takiego
- Nie zapadły żadne decyzje, które miałyby jakikolwiek negatywny wydźwięk na linii Warszawa-Bruksela - tak rzecznik rządu Rafał Bochenek skomentował decyzję Komisji Europejskiej o objęciu Polski procedurą państwa prawa. To jest standardowa procedura - ocenił.

Czytaj: Wiceszef MSZ: KE nie ma prawa badać praworządności w Polsce>>

Rzecznik rządu przypomniał, że premier Beata Szydło rozmawiała z Jean-Claude'em Junckerem przez telefon we wtorek; wówczas wystosowała do szefa KE zaproszenie. - Powiedział, że przyjedzie do Polski bardzo chętnie - relacjonował rzecznik rządu. - W trakcie tej rozmowy wyraźnie powiedziano, że cały czas Komisja Europejska i Polska chcą mieć wzajemnie przyjazne, jak najlepsze relacje i partnerskie, jak było dotychczas. To, co działo się dzisiaj w Komisji Europejskiej, to standardowa czynność, która zazwyczaj jest podejmowana w Komisji Europejskiej" - dodał.

Nie tylko Komisja krytycznie o Polsce
Rozpoczęcie przez Komisję Europejską wobec Polski procedury ochrony praworządności zostało pozytywnie przyjęte przez eurodeputowanych i organizacje pozarządowe. Lider liberałów w Parlamencie Europejskim Guy Verhofstadt oświadczył, że gdyby Polska obecnie wystąpiła o członkostwo w Unii Europejskiej, "doznałaby porażki". Wyraził opinię, że działania podjęte przez rząd w Warszawie "są nie tylko antyliberalne; są przede wszystkim antydemokratyczne i sprzeczne z zasadami państwa prawa, pod którymi Polska podpisała się, przystępując do UE".
Szef socjaldemokratów w PE Gianni Pittella pochwalił Komisję Europejską za to, że "szybko i słusznie zajęła się budzącymi obawy ustawami" przyjętymi w Polsce.
Wiceprzewodnicząca PE Ulrike Lunacek nazwała decyzję KE pierwszym ważnym krokiem. "Spójność Unii Europejskiej jest zagrożona egzystencjalnie, jeśli tolerowane jest odwrócenie się od zasad demokratycznych" - dodała. (ks/pap)

Polecamy książki prawnicze