Przyczyna - jak podkreślają prawnicy - wiąże się z sytuacją m.in. w sądach. Te, choć po wiosennym lockdownie nadal pracują, mają coraz większe opóźnienia. Nie bez znaczenia jest też fakt, że zamrożenie pracy sądów uderzyło najbardziej w sprawy gospodarcze i z zakresu prawa pracy. Niektóre z nich prawie całkowicie zniknęły z wokand. Teraz Ministerstwo Sprawiedliwości zaleca sądom wyznaczanie rozpraw i posiedzeń w trybie zdalnym, lub rozpatrywanie ich na posiedzeniach niejawnych oraz korzystanie z innych możliwości rozwiązywania sporów, w tym kierowanie do e-mediacji. 

Resort dostrzega również zalety arbitrażu. W opracowywanej nowelizacji procedury cywilnej proponuje wprowadzenie swoistej zachęty do rozstrzygnięcia sprawy w sądzie polubownym. Strony, które w trakcie postępowania zdecydowałyby się na arbitraż, miałyby dostawać zwrot części opłaty sądowej.    

Koronawirus "nakręca" e-arbitraż 

Z danych Ultima Ratio, Elektronicznego Sądu Polubownego przy Stowarzyszeniu Notariuszy RP wynika, że wyraźnie, bo aż o 1000 proc. – z 11 do 103 tysięcy złotych – wzrosła średnia wartość przedmiotu sporu w sprawach, które do niego trafiają. Twórcy Ultima Ratio zaznaczają, że to efekt pandemii i związanych z nią wydłużających się kolejek w sądach powszechnych. Jak podkreślają pełnomocnicy, w dzisiejszych czasach sąd polubowny online, taki jak Ultima Ratio, to szybki i wygodny sposób na dochodzenie swoich praw. Rośnie też liczba zapisów na sąd polubowny w umowach, a także liczba adwokatów i radców prawnych, którzy zachęcają klientów do e-arbitrażu.

Jestem pozytywnie zaskoczony tym, w jak sprawny sposób można rozstrzygać sprawy online, nawet te skomplikowane. Przeniesienie większości czynności prawnych online, a przede wszystkim zdigitalizowanie komunikacji między stronami, to według mnie kierunek w jakim powinny iść polskie sądy powszechne, których bolączką jest właśnie obieg papierowej korespondencji – krążące listy polecone i kolejne terminy na zapoznanie się sądu czy strony z danym pismem i odpowiedź – mówi adwokat Sławomir Śliwowski. 

Czytaj w LEX: Mediacja w erze Covid-19 (koronawirusa) >

 


Zachwala m.in. to, że prowadząc sprawę przed e-sądem mógł niemal od razu uzupełniać braki formalne w złożonych dokumentach, czy - jak dodaje - w godzinę od złożenia pisma przez stronę przeciwną wnieść replikę na to pismo. - Powiadomienia SMS i mail okazały się bardzo przydatne i znacznie ułatwiły komunikację chociażby z arbitrami. Było wygodne i sprawiło, że sprawę udało się rozstrzygnąć nieporównywalnie szybciej, niż gdyby została oddana do sądu powszechnego – wylicza.

Czytaj w LEX: „Pozwy zbiorowe” jako odpowiedź na czasy „niedyspozycji” wymiaru sprawiedliwości w czasach epidemii koronawirusa >

Przed Ultima Ratio prowadził dwie sprawy, w których wartość sporu wynosiła odpowiednio 50 tysięcy i 97 tysięcy złotych. Dotyczyły uzyskania odszkodowania za nienależyte prowadzenie ksiąg rachunkowych oraz podważenia klauzuli arbitrażowej. Wyroki zapadły w trzy tygodnie od złożenia pozwów.

Czytaj w LEX: Doręczenia w postępowaniach sądowych w dobie COVID-19 (koronawirusa) >

– W chwili obecnej, gdy kolejki w sądach są jeszcze dłuższe niż zwykle, a na wyrok czeka się nawet trzy lata, e-sądy to atrakcyjna alternatywa. Zamiast kilkudziesięciu miesięcy, na wyrok czeka się jedynie kilka tygodni, a to niezmiernie ważne w dzisiejszych, covidowych, czasach. Trzeba bowiem pamiętać, że uzyskać wyrok to jedno, ale wyegzekwować go to zupełnie inna sprawa – im szybciej uda się uzyskać wyrok z klauzulą wykonalności tym szybciej odzyskamy należność bądź odszkodowanie – dodaje radca prawny Gabriel Jankowski. 

Czytaj: Miała przyspieszać, sprawia problemy - procedura cywilna do poprawki>>

Sprawy coraz trudniejsze, rozstrzygnięcia nadal szybkie

Mecenas Jankowski reprezentował przed Ultima Ratio klienta domagającego się zwrotu zaległej zapłaty za sprzedaż produktów elektrycznych – w tym przypadku wartość przedmiotu sporu wynosiła ponad 300 tysięcy złotych. Sprawę rozstrzygnięto w mniej niż trzy tygodnie od złożenia pozwu, a wyrok obecnie oczekuje na nadanie mu klauzuli wykonalności przez sąd apelacyjny.

Czytaj w LEX: Sposoby zabezpieczenia roszczeń dochodzonych przed sądem polubownym >

Jak podkreślają eksperci, niewielka popularność sądów arbitrażowych wynikała do tej pory głównie z braku wiedzy na temat tej formy rozwiązywania sporów. – Od początku pandemii widzimy wzmożone zainteresowanie e-arbitrażem. Rozpatrujemy coraz więcej spraw, a liczba zapisów na Ultima Ratio umieszczanych w umowach między kontrahentami systematycznie rośnie. Co warte podkreślenia, nasi arbitrzy coraz częściej rozpatrują sprawy coraz bardziej skomplikowane, gdzie wartość przedmiotu sporu liczona jest nawet w setkach tysięcy złotych – podkreśla Robert Szczepanek, współtwórca Ultima Ratio. 

Dodaje, że koronawirus postawił przedsiębiorców, ale też prawników przed koniecznością przejścia przyspieszonej lekcji dotyczącą e-arbitrażu i zalet jakie niesie złożenie sprawy do e-sądu.

- To cieszy. Alternatywne formy rozwiązywania sporów – nie tylko nieporównywalnie szybsze, lecz także znacznie bardziej wygodne w obecnych czasach niż sądy powszechne – zyskują na popularności i powoli zmieniają krajobraz polskiego wymiaru sprawiedliwości – dodaje Szczepanek.

Czytaj w LEX: Mediacje i postępowanie ugodowe w sprawach cywilnych i gospodarczych >