Sprawa dotyczy tekstu o ojcu braci Kaczyńskich, Rajmundzie. Łazarewicz opublikował go w zeszłym roku w "Newsweeku". Zdominowane przez prawicowych publicystów władze Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich uznały, że to tekst "głęboko ingerujący w prywatne życie" i został "napisany pod tezę polityczną, mającą w efekcie uderzyć w lidera opozycji oraz dobrą pamięć o nieżyjącym Prezydencie RP". Łazarewicza nominowano jednocześnie do Hieny (chociaż tej antynagrody ostatecznie nie otrzymał). Więcej: http://wyborcza.pl>>>