1920x60_lex_expert_ai_i_2026
Włącz wersję kontrastową
Zmień język strony
Włącz wersję kontrastową
Zmień język strony
Prawo.pl

Do sądu po błocie, bo miasto słowa nie dotrzymało

Brną w błocie, nie mogą znaleźć głównych drzwi, krążą w poszukiwaniu wolnego miejsca, by zaparkować. W takich warunkach docierają klienci do nowego gmachu sądu rejonowego w Rzeszowie, który kosztował 65 mln zł.

Gmach sądu przy ul. Kustronia pachnie jeszcze nowością. Potężny obiekt wybudowany za grube miliony został oddany do użytku w czerwcu zeszłego roku. Pracuje tam ok. 400 osób. Kilka miesięcy później na oficjalne otwarcie przyjechał do Rzeszowa minister sprawiedliwości Krzysztof Kwiatkowski, i był zachwycony. Bo nowy budynek miał być wizytówką wymiaru sprawiedliwości.
- Minister Kwiatkowski sugerował wtedy władzom Rzeszowa, że czas najwyższy zagospodarować teren przed głównym wejściem do sądu - wspomina Andrzej Borucki, wiceprezes Sądu Okręgowego w Rzeszowie. Dziś z bólem dodaje: - Sugestie pozostały bez echa. Prezydent Tadeusz Ferenc zapewniał, że w trzecim lub czwartym kwartale 2010 r. teren zostanie zagospodarowany. Słowa nie dotrzymał.


Źródło: Gazeta Wyborcza Rzeszów

Polecamy książki prawnicze