Długotrwałe procesy drogo miasto kosztują
Po pięciu latach okazało się, że oprócz 200 tys. zł z tytułu niewykorzystanej dotacji Oświęcim musi oddać budżetowi państwa drugie tyle odsetek Tymczasem sprawa o zwrot części dotacji została w istocie przesądzona już w 2006 r., kiedy Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie nie zakwestionował zakwalifikowania przyznanej miastu dotacji jako pobranej w nadmiernej wysokości.
Oddalając w 2011 r. skargę kasacyjną Oświęcimia, Naczelny Sąd Administracyjny przypomniał, że ocena prawna wyrażona w orzeczeniu sądu wiąże w sprawie ten sąd oraz organ. Dotacja niewykorzystana w terminie jest dotacją pobraną w nadmiernej wysokości i musi być zwrócona do budżetu państwa – stwierdził.
Zasada ta obowiązywała już pod rządami ustawy z 1998 r. o finansach publicznych, chociaż nie była tam jednoznacznie określona. Obowiązuje również obecnie.
Wyrok oznacza, że Oświęcim musi wysupłać z miejskiego budżetu ponad 400 tys. zł, z czego 200 tys. zł to odsetki narosłe przez pięć lat, kiedy miasto się procesowało, chociaż sprawa została rozstrzygnięta już w pierwszym wyroku.
(sygnatura akt: II GSK 576/10)
Źródło: Rzeczpospolita





