LEX EXPERT AI  Jedyny czat AI bazujący na zasobach LEX
Włącz wersję kontrastową
Zmień język strony
Włącz wersję kontrastową
Zmień język strony
Prawo.pl

Dariusz Sałajewski zachęca kolegów do kandydowania na prezesa samorządu

Wśród członków zespołu, z którym współpracuję od trzech lat jako prezes, upatruję swojego następcy. Jeśli osoba ta zdecyduje się kandydować, nie stanę z nią w zawody - deklaruje Dariusz Sałajewski, prezes Krajowej Rady Radców Prawnych.

Jak stwierdza w artykule opublikowanym w "Dzienniku Gazeta Prawna", nie zależy mu na pełnieniu w kolejnej kadencji funkcji szefa samorządu radców prawnych.
- Sprawowanie tej funkcji nie jest moją jedyną formą aktywności. Oznaczałoby to, że stałbym się zawodowym działaczem. A jestem i pozostanę w pierwszej kolejności radcą prawnym. To piękny zawód. Funkcji prezesa KRRP, podobnie jak wcześniej funkcji wiceprezesa, którą sprawowałem przez siedem lat, nie traktowałem i nigdy nie traktowałbym jako sposobu na życie. Nie wyobrażam sobie bycia reprezentantem interesów zawodu, którego problemów nie doświadczam w rzeczywistości. Byłaby to czysta fantazja. Nie jestem specjalistą w tej dziedzinie - pisze Sałajewski.
I dodaje, że nie zakładał, że będzi prezesem przez dozwolone ustawą dwie kadencje. - Nie ma to jednak nic wspólnego z rejteradą. Nie będę też ukrywał satysfakcji z tego, że pewnie uzyskałem w wyborach mandat delegata na najbliższy krajowy zjazd oraz mandat członka KRRP następnej kadencji - czytamy w artykule.

Jednak jego autor nie chce brać udziału w "konkursie na prezesa". - Uważam, że nawoływania do medialnych debat między kandydatami na samorządowych liderów, naśladujące apele z wielkiej polityki, są niepotrzebne. Ci, którzy aspirują do roli przywódców, powinni raczej słuchać i organizować niż roztaczać wizje czy wygłaszać obietnice. Wprawdzie liderów w samorządzie zawodowym wybiera się w demokratycznych wyborach, ale w pewnym sensie są to osoby do wynajęcia, które mają realizować cele i zadania wytyczone im przez kolegialne organy, a nie stawać na przywódczym i celebryckim piedestale - pisze Dariusz Sałajewski.

Więcej>>


Polecamy książki prawnicze