Czy Sikh ma zdejmować turban do kontroli?
Polska straż graniczna podczas kontroli na warszawskim lotnisku Okęcie zażądała od Sikha, obywatela Wielkiej Brytanii, zdjęcia turbanu. Dla wyznawcy tej religi takie żądanie bez uzasadnienia to poważna zniewaga. W obronie Sikha stanęła Helsińska Fundacja Praw Człowieka, której zdaniem nie było uzasadnienia do żądania zdjęcia turbanu.
HFPC stoi na stanowisku, że poproszenie o zdjęcie turbanu powinno nastąpić tylko w razie uzasadnionego podejrzenia, po przeprowadzeniu kontroli wszystkimi możliwymi metodami kontroli bezpieczeństwa pasażerów przewidzianymi w Rozporządzeniu nr 2320/2002 Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 16 grudnia 2002 r. ustanawiającego wspólne zasady w dziedzinie bezpieczeństwa lotnictwa cywilnego.
Shaminder Puri wielorotnie przylatywał do Polski, jednak nigdy wcześniej podczas kontroli nie żadano od niego zdejmowania turbanu. Dopiero podczas lotu w dniu 10 października, a potem jeszcze raz 15 grudnia 2009 roku kontrolerzy po przeprowadzeniu innych czynności kontrolnych zażadali zdjęcia turbanu. Shaminder Puri zaproponował skontrolowanie turbanu manualnie i za pomocą wykrywacza metalu, na co strażnicy nie zgodzili się. Sikh w końcu zdjął turban, ale za dyskusję ze strażnikami i tak zapłacił 500 zł mandat.
Zdaniem Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka, która wystąpiła w tej sprawie do Komendy Głównej Straży Granicznej, nie było uzsadnienia dla żadania zdjęcia turbanu, a konieczną kontrolę można było skutecznie przeprowadzić przy pomocy innych dostępnych i zgodnych z prawem metod.
Fundacja proponuje zorganizowanie dla funkcjonariuszy Straży Granicznej szkoleń z zakresu różnic kulturowych i potencjalnych problemów, jakie mogą z nich wynikać.





