LEX Dział Prawny Połączenie wiedzy prawniczej z nowoczesną technologią AI
Włącz wersję kontrastową
Zmień język strony
Włącz wersję kontrastową
Zmień język strony
Prawo.pl

Były prokurator składkę do ZUS płaci, ale nic z tego nie dostanie

Kazimierz Polit z Rzeszowa był przez 45 lat prokuratorem. Potem przez blisko 10 lat wykładał na Politechnice Rzeszowskiej. Teraz dostaje prokuratorską emeryturę i pyta, co się stało z pieniędzmi odprowadzanymi przez dekadę do ZUS. Sprawę analizują rzeszowskie sądy.

[if gte mso 9]><xml><w:WordDocument><w:View>Normal</w:View><w:Zoom>0</w:Zoom><w:HyphenationZone>21</w:HyphenationZone><w:Compatibility><w:BreakWrappedTables /><w:SnapToGridInCell /><w:WrapTextWithPunct /><w:UseAsianBreakRules /></w:Compatibility><w:BrowserLevel>MicrosoftInternetExplorer4</w:BrowserLevel></w:WordDocument></xml><![endif][if gte mso 10]><style>/* Style Definitions */table.MsoNormalTable{mso-style-name:Standardowy;mso-tstyle-rowband-size:0;mso-tstyle-colband-size:0;mso-style-noshow:yes;mso-style-parent:"";mso-padding-alt:0cm 5.4pt 0cm 5.4pt;mso-para-margin:0cm;mso-para-margin-bottom:.0001pt;mso-pagination:widow-orphan;font-size:10.0pt;font-family:"Times New Roman";}</style><![endif] Emeryturę Polita wypłaca prokuratura, a nie ZUS, ponieważ prokuratorzy nie są objęci powszechnym ubezpieczeniem społecznym. Tymczasem od początku pracy na uczelni ZUS ściągał z jego pensji składkę emerytalną - miesięcznie 500 zł. Politechnika pytała nawet ubezpieczyciela, czy z pensji byłego prokuratora ma być potrącana składka, ale ten stwierdził, że płacić trzeba. - Skoro płaciłem składkę, to sądziłem, że mogę się starać o większą emeryturę. Płacę, czyli dostaję coś w zamian. Na cel charytatywny szły te pieniądze? – pyta na łamach „Gazety Wyborczej Rzeszów” Kazimierz Polit.
ZUS stwierdził, że wyższa emerytura mu się nie należy, bo w ramach ubezpieczenia społecznego nie przepracował 25 lat. Polit nie złożył broni i zaczął walkę o odzyskanie pieniędzy ze składek emerytalnych - w sumie chodzi o 50 tys. zł.
W ubiegłym tygodniu Sąd Apelacyjny w Rzeszowie uchylił wyrok pierwszej instancji, który dla Polita był niekorzystny. SA uznał, że w pierwszym procesie nie brała udziału Politechnika Rzeszowska. Powinna, bo - zdaniem sądem - nie wiadomo, czy pieniądze, o które walczy były prokurator należą się jemu, czy uczelni.

Polecamy książki prawnicze