Tydzień temu Trybunał Praw Człowieka w Strasburgu uznał: zakaz korzystania z in vitro w celu uniknięcia ciężkiej i nieuleczalnej choroby genetycznej dziecka, przy jednoczesnym dopuszczaniu aborcji z tego powodu, jest nieproporcjonalnym naruszeniem prawa do prywatności i kształtowania życia rodzinnego.
Trybunał orzekł tak we włoskiej sprawie, ale polskie prawo jest do włoskiego podobne: też dopuszcza aborcję, jeśli płód jest ciężko i nieodwracalnie uszkodzony. - A to znaczy, że regulując w Polsce in vitro, powinniśmy dopuścić "selekcję" zarodków dla uniknięcia ciężkiej choroby genetycznej - stwierdzają członkowie Komitetu Bioetyki Polskiej Akademii Nauk.
Taka "selekcja" to jedna z największych kontrowersji w debacie nad in vitro. Jej przeciwnicy uważają, że to eugenika mająca eliminować osoby niepełnosprawne, a w przyszłości doprowadzić do "projektowania" ludzi mających określone cechy.
Więcej: wyborcza.pl>>>