Henryk Siedlaczek, poseł PO, właśnie złożył w tej sprawie interpelację do Krzysztofa Kwiatkowskiego, ministra sprawiedliwości. Domaga się bezkarności dla tych kierowców, którzy migają światłami drogowymi, by ostrzec kierujących przed kontrolą drogową. Dziś grozi im 200 zł mandatu za korzystanie ze świateł drogowych w sposób niezgodny z przepisami. – Tak być nie musi – uważa poseł. Podkreśla, że jedynym celem, jaki chce osiągnąć, jest poprawa bezpieczeństwa na drogach. Przekonuje, że ostrzegając przed kontrolą policyjną, nie wszyscy myślą wyłącznie o uchronieniu innych przed mandatem.
Z badań wynika, że prawie 20 proc. kierowców błyska światłami w celu poprawy bezpieczeństwa.
W Sejmie propozycja posła ma wielu zwolenników. Nie należą do nich jednak policjanci.

Źródło: Rzeczpospolita